Szukana fraza: Wyszukaj
www.gazeo.pl Z kraju i ze świata Aktualności
  Z kraju i ze świata
Nowy pistolet = samoobsługa tuż? 09-04-2009, ostatnia aktualizacja 19-10-2009

24 marca, na jednej z łódzkich stacji LPG, odbyła się prezentacja nowego pistoletu do tankowania płynnego gazu. Produkt firmy Stäubli miał w ten sposób swoją polską premierę, podczas której grono zaproszonych gości mogło osobiście przekonać się o jego możliwościach. Jako pierwsi w Polsce mamy przyjemność napisać o tym ważnym wydarzeniu.



gazeo.pl/pistolet Staubli
Prezentacja, której przyglądali się przedstawiciele koncernów paliwowych, a współorganizowana przez Polską Organizację Przemysłu i Handlu Naftowego, związaną ze staraniami o wprowadzenie samoobsługowego tankowania LPG w Polsce, złożona była z dwóch części. Pierwsza, teoretyczna, zawierała techniczny opis nowego urządzenia, natomiast druga była praktycznym pokazem jego działania. Każdy chętny mógł samodzielnie przekonać się, jak faktycznie sprawuje się produkt. W naszej ocenie, wprowadzenie samoobsługi wydaje się tylko kwestią przygotowania stosownych przepisów.
Do pracy z pistoletem nowego typu wystarczy jedna ręka. Końcówkę nakłada się na zawór, przyciska lekko działającą dźwigienkę (wystarczy nacisk dwóch palców) i gotowe – można tankować (czyli podchodzimy do dystrybutora i odbezpieczamy przepływ paliwa). Po zakończeniu operacji zwalnia się tę samą dźwignię i zdejmuje końcówkę pistoletu z zaworu.

gazeo.pl/pistolet Staubli
Wypływ paliwa jest minimalny – według Stäubli, ok. 0,35 cm3. Nie byliśmy w stanie dokładnie tego zmierzyć, ale to nieistotne – na oko widać, że obłoczek gazu to zaledwie mizerny cień tego, co znamy obecnie z codziennych tankowań. Firma zresztą specjalizuje się w produkcji zaworów suchoodcinających, a więc mogła wykorzystać ogromne zaplecze własnych doświadczeń. Ogólne wrażenia wszystkich, którzy samodzielnie wypróbowali nowość, były bardzo pozytywne. Chwalono przede wszystkim łatwość i wygodę użytkowania, a także poziom bezpieczeństwa nieporównywalnie wyższy niż przy urządzeniach stosowanych obecnie.
Pistolet nowego typu wyposażono bowiem w zabezpieczenia uniemożliwiające niekontrolowany wypływ LPG. Dopóki nie nastąpi zapięcie na zaworze, dźwignię można naciskać do woli bez żadnego efektu, nawet jeżeli dystrybutor zostanie uruchomiony. Paliwo nie wydostanie się z węża w powietrze, a więc ryzyko oparzeń gazem równa się praktycznie zeru.

gazeo.pl/pistolet Staubli
Obsługa jest zaś na tyle nieskomplikowana, że szkolenia użytkowników, potwierdzane certyfikatami, wydają się zupełnie zbędne. Obrazkowe instrukcje na stacjach powinny w zupełności wystarczyć. Już teraz 100 takich pistoletów przechodzi pomyślnie testy w Portugalii – nie w laboratoriach, lecz w warunkach zwykłej eksploatacji.
Jest jedno „ale” – nowe złącze wymaga zaworów innych od tych, które mamy teraz w samochodach. Z jednej strony to dobrze, bo gdy tzw. Euro connector opanuje wszystkie kraje Starego Kontynentu, skończy się problem „przejściówek” potrzebnych za granicą. Z drugiej, dopóki nowy standard nie wejdzie na stałe w życie i zawory nie zaczną być instalowane przy pierwszym montażu systemu zasilania gazem, czeka nas ponoszenie kosztów wymiany albo (tańsze, ale mniej wygodne) wożenie adaptera wkręcanego w dotychczasowe przyłącze. Niby nic, ale podczas odłączania go wylatuje trochę gazu, co nie stanowi poważnego zagrożenia, ale może powodować efekt znany nam dziś, choć na mniejszą skalę.

gazeo.pl/pistolet Staubli
Okres przejściowy jest konieczny i dopóki będzie trwał, pewne niedogodności wydają się nieuniknione. Nie są one poważne, a na nowoczesny, prosty w obsłudze pistolet warto poczekać. Samoobsługa na pewno przybliży nas do krajów Zachodniej Europy i sprawi, że tankowanie LPG będzie tak samo naturalne, jak dziś zakup benzyny. Przyczyni się ona także do dalszej obniżki ceny autogazu i uniezależni nas jako klientów stacji od czekania na obsługę. Nie ma raczej ludzi, którzy zajmowaliby się wyłącznie nalewaniem gazu – zazwyczaj to ich dodatkowy obowiązek i nierzadko trzeba „odstać” swoje, nim pan czy pani skończy obsługiwać kogoś innego przy kasie. LPG stanie się nie tylko bardziej konkurencyjne, ale wręcz bezkonkurencyjne!

Filmy z prezentacji nowego pistoletu już wkrótce w zakładce gazeo.tv!


gazeo.pl/złączka w samochodzie
A oto komentarz Marcina Szpondera, przedstawiciela POPiHN:
Od roku 2003 przeprowadzono i nadal przeprowadza się w całej Europie testy różnych pistoletów spełniających wymagania normy PL – EN 13760:2004 i określanych jako Euro connector. Aktualnie POPiHN współpracuje m. in. z Europejską Organizacją Gazu Płynnego (AEGPL) oraz Portugalskim Stowarzyszeniem Przemysłu Naftowego (APERTO) w zakresie wymiany informacji na temat testów tego pistoletu. W Portugalii wprowadzenie Euro connectora zostało już praktycznie przesądzone, a prace nad jego wprowadzeniem są już bardzo zaawansowane. Od roku 2007 ten typ złącza jest również standardem na stacjach w Hiszpanii. Pewien czas temu prasa niemiecka donosiła o tym, że pistolety tego typu mają zasadniczą wadę utrudniającą ich szybkie wprowadzenie na tamtejszym rynku: wymagają użycia znacznej siły przy odłączaniu od wlewu w pojeździe, zaś w samym momencie odłączania dochodziło do nieprzyjemnego „odbicia” pistoletu pod wpływem ciśnienia powstającego w trakcie operacji tankowania. Testowany w Łodzi pistolet nie powoduje takich trudności: zarówno czynność podłączenia jak i odłączenia jest równie bezproblemowa i prosta, jak przy tankowaniu benzyn. Poziom bezpieczeństwa i emisji gazu do atmosfery - w porównaniu z aktualnie używanymi złączami typu włoskiego - to już zupełnie inna epoka. Myślę, że sam pistolet zrobił spore wrażenie przynajmniej na części osób uczestniczących w prezentacji.

Autor: Robert Markowski
Źródło: Stäubli, POPiHN
 

Poleć znajomemu« Lista wszystkich wiadomości « poprzedni następny »

 

Kontakt Regulamin FAQ Reklama Mapa portalu Forum
Gazeo.pl (c) 2007-2009 design by VENTI

zamknij okno