REKLAMA
LPG
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 12
fot. gazeo.pl / Kabriolet jako auto firmowe? A w jakiej firmie takie dają? poprzednie następne
19.05.2014

Fleet Derby 2014 - zza kierownicy

Fleet Derby 2014 - zza kierownicy fot. gazeo.pl

Za nami Fleet Derby 2014 – kolejna edycja jednej z najważniejszych imprez branży flotowej. Na terenie autodromu Automobilklubu Polski oraz sąsiadującego z nim aerodromu Babice grupa jurorów, a wśród nich my, testowała samochody pod kątem ich przydatności do służby w firmach.
REKLAMA
Opel Insignia EcoFlex LPGfot. gazeo.plGwiazda tegorocznej edycji - Opel Insignia EcoFlex LPG z fabryczną instalacją gazową

Jurorowanie podczas tak uznanej w branży imprezy jak Fleet Derby to nie lada gratka – zaszczytu tego dostępuje grono zaledwie kilkudziesięciu osób, a więc tym większa rozpiera nas duma, że mogliśmy się w nim znaleźć. Każdy oceniający otrzymał pokaźnej objętości notatnik z formularzami do oceniania poszczególnych modeli oraz ankietą do głosowania na najlepszą markę i konkretne auto flotowe 2014, po czym jurorzy – podzieleni na grupy dla usprawnienia całego procesu – ochoczo ruszyli ku autom. Te zaś stanowiły przekrój przez cały niemalże rynek motoryzacyjny w Polsce.

Z samochodami użytkowymi sytuacja jest jasna – nikt nie kupuje ich po to, by wozić dzieci do szkoły, jeździć na zakupy czy zabierać rodzinę na wakacje. Te auta powstają z myślą o ciężkiej pracy, choć i one muszą zabiegać o względy fleet managerów, bo rywalizacja na rynku jest zażarta. A co dopiero wśród modeli osobowych, dla których pełnienie roli „służbówek” to tylko jedno z możliwych zadań? Niektóre auta są do takiego zadania przystosowane nieźle, inne bardzo dobrze, jeszcze kolejne niezupełnie. Fleet Derby pokazało mocne strony poszczególnych samochodów i odsłoniło słabości innych.

Fleet Derby 2014 - kolejka do autodromufot. gazeo.plPomimo podzielenia testujących na grupy, do toru zręcznościowego na autodromie ustawiały się kolejki

Już krótka przechadzka po parkingu pozwalała ocenić, kto w kolejnym sezonie flotowych zakupów stanie się pewniakiem, a komu przypadnie rola outsidera czy wręcz kompletnego egzotyka. Skody (w tym świeża jeszcze Octavia III, mniejszy od niej Rapid i wciąż popularna, choć podstarzała Fabia), Hyundaie (szczególnie i30 LPG, kuszący wyjątkowo niskimi kosztami eksploatacji) czy Toyoty (na czele z Aurisem i nową Corollą) mają zapewniony zbyt w liczbach hurtowych, ale co z resztą?

Reszta musi przepychać się łokciami w gąszczu konkurentów, ale wydarzenia takie jak Fleet Derby pomagają mniej popularnym modelom zaistnieć w świadomości flotowych decydentów. Na potrzeby oceniania cech praktycznych i walorów jezdnych zgromadzonych na warszawskim Bemowie aut zaaranżowano kilka prób: tor offroadowy dla testowania dzielności pojazdów o terenowych aspiracjach (wbrew pozorom, modele 4x4 mają w rynku flotowym wyraźny udział, zwłaszcza duże pick-upy pokroju Toyoty Hilux czy Forda Rangera), slalom dla aut małych, miejsca parkingowe do sprawdzania poręczności „dostawczaków” oraz tor zręcznościowy (z częścią pokrytą płytami poślizgowymi do jazdy na wprost i po łuku) dla wszystkiego pomiędzy powyższymi.

Toyota Prius +fot. gazeo.plToyota Prius jako samochód firmowy? Może, ale raczej nie w wersji van...

Przygotowane przez organizatorów samochody trudno oceniać za pomocą jednej miary. Bo co mają ze sobą wspólnego np. Hyundai i10, Mitsubishi Outlander, Skoda Superb i Toyota Prius+? W swoich klasach modele te mają ściśle określoną pozycję, ale poddane jazdom testowym kolejno po sobie ujawniają skrajnie różne charaktery: koreański maluch to zgrabny i dobrze wykonany, ale niezbyt okazały środek transportu dla pracowników niższych szczebli, japoński SUV to mało poręczny, za to dający poczucie bezpieczeństwa pojazd o niespecjalnie flotowym charakterze, Skoda to iście prezesowska limuzyna (gdyby tylko jako marka miała więcej prestiżu...), która pod względem przestrzeni wewnątrz nie musi mieć kompleksów nawet w porównaniu z Lexusem GS 300h, a Prius+ to dosyć „plastikowa” odmiana van najpopularniejszej hybrydy świata, dla której trudno wymyślić „służbowe” zastosowanie. Ale we flotach jeżdżą nawet zadziorne Mini Coopery S, więc kto wie...

Samochody testowe na aerodromie Babicefot. gazeo.plCzęść prób zręcznościowych prowadzono na pobliskim aerodromie Babice. Jak myślicie, które auto miało największe wzięcie?

Naszym zwyczajem, największą uwagę zwracaliśmy na modele gazowe. Takie były tylko dwa – poza już wspomnianym Hyundaiem i30, z dedykowaną instalacją BRC, udostępniono również Opla Insignię EcoFlex, który już z fabryki przyjeżdża z systemem wzorcowo zintegrowanym z samochodem – przełącznik rodzaju zasilania to niewyróżniający się przycisk, jakich wiele na desce rozdzielczej, a wskaźnik poziomu paliwa jest wspólny dla benzyny i LPG (zmienia wskazanie wraz ze zmianą rodzaju aktywnego w danej chwili paliwa). Technologie „eko” były na Bemowie wspomagane jeszcze przez hybrydy (paleta Priusów, w tym wersja Plug-in, Lexusy IS i GS) oraz dwa egzemplarze BMW i3, jednak te ostatnie prezentowano wyłącznie statycznie, bez możliwości przejażdżki.

Rzadko trafia się możliwość, by przetestować tyle samochodów w jednym miejscu i czasie. Szkoda tylko, że owego czasu jest „na styk”, a nawet trochę za mało – gdyby chcieć oceniać auta szczegółowo, trzeba by ograniczyć się do dwóch-trzech w ciągu dnia, chęć popróbowania jak największej ich liczby oznacza zaś konieczność nieco pobieżnego obcowania z każdym egzemplarzem. Cóż, coś za coś. Tymczasem czekamy na ogłoszenie wyników głosowania na najlepsze samochody flotowe 2014 r. Będą niespodzianki czy też laury zgarną etatowi „wygrywacze”? Dowiemy się już wkrótce!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: relacja własna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.