REKLAMA
LPG
09.04.2009

Nowy pistolet = samoobsługa tuż?

24 marca 2009 r. na jednej z łódzkich stacji LPG odbyła się prezentacja nowego pistoletu do tankowania płynnego gazu. Produkt firmy Stäubli miał w ten sposób polską premierę, podczas której grono zaproszonych gości mogło osobiście przekonać się o jego możliwościach. Jako pierwsi w Polsce mamy przyjemność napisać o tym ważnym wydarzeniu.
REKLAMA
Pistolet LPG Staublifot. gazeo.plPistolet LPG Staubli
Pistolet LPG Staublifot. gazeo.plPistolet LPG Staubli

Prezentacja, której przyglądali się przedstawiciele koncernów paliwowych, a współorganizowana przez Polską Organizację Przemysłu i Handlu Naftowego, związaną ze staraniami o wprowadzenie samoobsługowego tankowania LPG w Polsce, złożona była z dwóch części. Pierwsza, teoretyczna, zawierała techniczny opis nowego urządzenia, natomiast druga była praktycznym pokazem jego działania. Każdy chętny mógł samodzielnie przekonać się, jak faktycznie sprawuje się produkt. W naszej ocenie, wprowadzenie samoobsługi wydaje się tylko kwestią przygotowania stosownych przepisów.
Do pracy z pistoletem nowego typu wystarczy jedna ręka. Końcówkę nakłada się na zawór, przyciska lekko działającą dźwigienkę (wystarczy nacisk dwóch palców) i gotowe - można tankować (czyli podchodzimy do dystrybutora i odbezpieczamy przepływ paliwa). Po zakończeniu operacji zwalnia się tę samą dźwignię i zdejmuje końcówkę pistoletu z zaworu.

Pistolet LPG Staublifot. gazeo.plPistolet LPG Staubli

Wypływ paliwa jest minimalny - według Stäubli, ok. 0,35 cm3. Nie byliśmy w stanie dokładnie tego zmierzyć, ale to nieistotne - na oko widać, że obłoczek gazu to zaledwie mizerny cień tego, co znamy obecnie z codziennych tankowań. Firma zresztą specjalizuje się w produkcji zaworów suchoodcinających, a więc mogła wykorzystać ogromne zaplecze własnych doświadczeń. Ogólne wrażenia wszystkich, którzy samodzielnie wypróbowali nowość, były bardzo pozytywne. Chwalono przede wszystkim łatwość i wygodę użytkowania, a także poziom bezpieczeństwa nieporównywalnie wyższy niż przy urządzeniach stosowanych obecnie.

Pistolet nowego typu wyposażono bowiem w zabezpieczenia uniemożliwiające niekontrolowany wypływ LPG. Dopóki nie nastąpi zapięcie na zaworze, dźwignię można naciskać do woli bez żadnego efektu, nawet jeżeli dystrybutor zostanie uruchomiony. Paliwo nie wydostanie się z węża w powietrze, a więc ryzyko odmrożeń gazem równa się praktycznie zeru.

Pistolet LPG Staublifot. gazeo.plPistolet LPG Staubli

Obsługa jest zaś na tyle nieskomplikowana, że szkolenia użytkowników, potwierdzane certyfikatami, wydają się zupełnie zbędne. Obrazkowe instrukcje na stacjach powinny w zupełności wystarczyć. Już teraz 100 takich pistoletów przechodzi pomyślnie testy w Portugalii - nie w laboratoriach, lecz w warunkach zwykłej eksploatacji.

Złączka euroconnector w samochodziefot. gazeo.plZłączka euroconnector w samochodzie

Jest jedno „ale” - nowe złącze wymaga zaworów innych od tych, które mamy teraz w samochodach. Z jednej strony to dobrze, bo gdy tzw. Euro connector opanuje wszystkie kraje Starego Kontynentu, skończy się problem „przejściówek” potrzebnych za granicą. Z drugiej, dopóki nowy standard nie wejdzie na stałe w życie i zawory nie zaczną być instalowane przy pierwszym montażu systemu zasilania gazem, czeka nas ponoszenie kosztów wymiany albo (tańsze, ale mniej wygodne) wożenie adaptera wkręcanego w dotychczasowe przyłącze. Niby nic, ale podczas odłączania go wylatuje trochę gazu, co nie stanowi poważnego zagrożenia, ale może powodować efekt znany nam dziś, choć na mniejszą skalę.

Okres przejściowy jest konieczny i dopóki będzie trwał, pewne niedogodności wydają się nieuniknione. Nie są one poważne, a na nowoczesny, prosty w obsłudze pistolet warto poczekać. Samoobsługa na pewno przybliży nas do krajów Zachodniej Europy i sprawi, że tankowanie LPG będzie tak samo naturalne, jak dziś zakup benzyny. Przyczyni się ona także do dalszej obniżki ceny autogazu i uniezależni nas jako klientów stacji od czekania na obsługę. Nie ma raczej ludzi, którzy zajmowaliby się wyłącznie nalewaniem gazu - zazwyczaj to ich dodatkowy obowiązek i nierzadko trzeba „odstać” swoje, nim pan czy pani skończy obsługiwać kogoś innego przy kasie. LPG stanie się nie tylko bardziej konkurencyjne, ale wręcz bezkonkurencyjne!

Od roku 2003 przeprowadzono i nadal przeprowadza się w całej Europie testy różnych pistoletów spełniających wymagania normy PL - EN 13760:2004 i określanych jako Euro connector. Aktualnie POPiHN współpracuje m. in. z Europejską Organizacją Gazu Płynnego (AEGPL) oraz Portugalskim Stowarzyszeniem Przemysłu Naftowego (APERTO) w zakresie wymiany informacji na temat testów tego pistoletu. W Portugalii wprowadzenie Euro connectora zostało już praktycznie przesądzone, a prace nad jego wprowadzeniem są już bardzo zaawansowane. Od roku 2007 ten typ złącza jest również standardem na stacjach w Hiszpanii.

Marcin Szponder, POPiHN

Pewien czas temu prasa niemiecka donosiła o tym, że pistolety tego typu mają zasadniczą wadę utrudniającą ich szybkie wprowadzenie na tamtejszym rynku: wymagają użycia znacznej siły przy odłączaniu od wlewu w pojeździe, zaś w samym momencie odłączania dochodziło do nieprzyjemnego „odbicia” pistoletu pod wpływem ciśnienia powstającego w trakcie operacji tankowania. Testowany w Łodzi pistolet nie powoduje takich trudności: zarówno czynność podłączenia jak i odłączenia jest równie bezproblemowa i prosta, jak przy tankowaniu benzyn. Poziom bezpieczeństwa i emisji gazu do atmosfery - w porównaniu z aktualnie używanymi złączami typu włoskiego - to już zupełnie inna epoka. Myślę, że sam pistolet zrobił spore wrażenie przynajmniej na części osób uczestniczących w prezentacji.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Stäubli, POPiHN



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.