REKLAMA
LPG
22.04.2013

KME - sieć i patrz

Wśród producentów instalacji gazowych organizujących własne sieci warsztatów montujących i serwisujących systemy LPG jest także łódzko-zgierska firma KME. Jak pozyskiwane są zakłady do bliższej współpracy? Co z niej wynika dla wszystkich zainteresowanych, czyli producenta, montażysty i – co najważniejsze – ostatecznego klienta? O tym poniżej.
REKLAMA
Logo firmy KMEfot. KMELogo firmy KME

Współpraca producentów instalacji gazowych z warsztatami, które te instalacje montują, trwa nie od dziś. Zacieśnianie tej współpracy jest jednak pomysłem stosunkowo nowym, a przy tym bardzo efektywnym, przynoszącym pośrednie i bezpośrednie korzyści wszystkim zainteresowanym i zaangażowanym w przedsięwzięcie stronom. Jak się mają sprawy w przypadku KME?

Na sieć zakładów rekomendowanych składa się w tej chwili 39 zakładów, wybranych spośród szerszej grupy montażystów już wcześniej blisko kooperujących z producentem m. in. sterowników Diego i Nevo oraz reduktorów TUR 6. Na jakiej podstawie dokonano wyboru? Chodziło przede wszystkim o umiejętności poparte doświadczeniem oraz pozytywne opinie klientów. I nic dziwnego, bowiem firma KME chce być dobrze postrzegana przez pryzmat swojej sieci montażowo-serwisowej, a więc starannie dobiera partnerów.

Ważne jest przede wszystkim zaufanie – montażysty do produktu i producenta do montażysty. Chcemy, żeby nasi partnerzy wierzyli w nasze produkty, my zaś potrzebujemy pewności, że nasze sterowniki i reduktory nie zostaną skompletowane z przypadkowymi komponentami, przez które cała instalacja nie będzie działać poprawnie i zniechęci ostatecznego klienta do marki KME. Tworzenie sieci daje nam pewną kontrolę, ale z drugiej strony współpraca na zasadzie wyłączności nie jest praktykowana – nie chodzi o bezwzględną lojalność, a po prostu o odpowiedzialność za wykonaną pracę.

Leszek Dziąg, Manager ds. Klientów Kluczowych, KME

Liczba 39 nie sugeruje jednak, że tylko tyle zakładów przeszło przez sito rygorystycznej selekcji. Sieć jest w trakcie rozwoju, a docelowa liczba punktów partnerskich to ok. 100. Chodzi o to, by warsztaty były w odległości nie większej niż 50 km od siebie i wcale niekoniecznie rozmieszczone w dużych miastach. Większa liczba może nigdy nie być konieczna, by między poszczególnymi zakładami nie dochodziło do konfliktów terytorialnych i wojen podjazdowych.

Jak to w sieci bywa, ważny jest jednolity wizerunek. KME dąży więc do pewnej unifikacji wszystkich warsztatów, ale bez ingerowania w ich samodzielnie wypracowany wizerunek czy zakres obsługiwanych marek instalacji. Zrzeszeni w sieci otrzymują „z pierwszej ręki” informacje o nowych produktach i aktualizacjach oprogramowania, mogą też liczyć na szkolenia i indywidualną pomoc doradców technicznych, służących wsparciem na miejscu, w warsztacie. A gdy już sieć osiągnie planowany kształt, stanie się również czymś na wzór autoryzowanej sieci producenta samochodów – serwisy gwarancyjne będzie można wykonywać w dowolnym warsztacie w Polsce, bez względu na pierwotne miejsce wykonania montażu. W ten sposób firma będzie kojarzona z perspektywy całej struktury, a nie pojedynczego „gazownika”.

KME jest mocno nastawiona na klienta, nie tylko docelowego. Regularne szkolenia prowadzone na wysokim poziomie merytorycznym,  wsparcie działu technicznego i szybki kontakt online podnoszą jakość naszych usług. Czujemy ich wsparcie w naszej pracy, nawet w sytuacjach problemowych. Sporadyczne reklamacje załatwiane są zwykle po myśli klienta, co buduje dobre relacje nie tylko pomiędzy nami a klientem, lecz także między nami a firmą KME.

Robert Górski z firmy Eko-Auto

Sądząc po kierunku, w jakim zmierza polski rynek, rozwój sieci warsztatów działających pod egidą poszczególnych producentów instalacji gazowych jest nieunikniony. I dobrze, bo świadczy to o wejściu naszej branży w kolejny etap dojrzałości. Rozproszone zakłady montażowo-serwisowe łączą się pod wspólnymi szyldami i, pracując w dalszym ciągu na własne konto, pracują również na ogólny wizerunek patrona całego przedsięwzięcia. To zaś sprawia, że marka staje się bardziej rozpoznawalna i utrwala się w świadomości aktualnych i potencjalnych użytkowników. Jeżeli to nie jest korzyść sama w sobie, to co nią jest?




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: KME



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.