02.08.2012
Pytanie o eksploatację instalacji.

Problem z silniczkiem krokowym

samochód: Daewoo Lanos 1996 r. | 16V | Rok produkcji - 1999
instalacja: Bedini
typ instalacji: zwykła, podciśnieniowa
reduktor: Bedini

Pytanie

Witam.
Mam problem z instalacją gazową w moim aucie. Znaczy wygląda to tak. Samochód gasł podczas jazdy, tzn gdy był zimny chodził dobrze, gdy się nagrzał gasł na wolnych obrotach. Oczywiście szybko skojarzyłem że jest to wina sztywnych membran w reduktorze, więc kupiłem zestaw naprawczy i wymieniłem gumy. Lecz na jakiś tydzień przed wymianą pojawił się inny problem (na początku myślałem, że to też wina reduktora). Mianowicie po przełączeniu na gaz (nie za każdym razem się tak działo), samochód dawał objawy, jakby nie dostawał gazu. Tzn, dusił się, zwalniał, hamował silnikiem. Gdy zwolnił do ok. 20 km/h, a ja uporczywie trzymałem pedał gazu, zaczynał rwać i jechał dopóki nie puściłem pedała, wtedy z powrotem musiałem czekać aż zwolni, trzymać cały czas gaz, wtedy przyspieszał. Poza tym gasł na wolnych obrotach, a znowu innym razem na wolnych obrotach chodził dobrze, zaś gdy dodawałem gazu - gasł. Zdarzało się również, że wszystko działało bez zarzutu. Zacząłem się nad tym zastanawiać, gdy po naprawie reduktora ten problem nie ustał. Myślałem może, że to wina zaworów, lecz sprawdziłem je przykładając do nich napięcie z akumulatora - oba otwierały się tak jak trzeba. Kolejną rzeczą w kolejności były filtry - drożne. Wtedy zainteresowałem się silniczkiem krokowym. Aby sprawdzić czy wszystko działa założyłem zamiast niego tzw. śrubę, przy czym zostawiłem silniczek krokowy podłączony i patrzyłem czy się otwiera. I tu pojawił się problem. Otóż wykonywałem ten test wielokrotnie, i raz silniczek się otwierał, innym razem nie. Pomyślałem, że to wina silniczka (był stary, od nowości, czyli miał już 13 lat), ale po przełożeniu dla testu silniczka z mojego drugiego samochodu (identyczna instalacja, ten drugi działa dobrze) zachowanie silniczka było takie samo. Zdziwiło mnie to, więc stary silniczek przełożyłem do drugiego samochodu - wszystko działało. Doszedłem do wniosku, że te różne objawy (raz gasł na wolnych obrotach, po zdjęciu nogi z gazu, innym razem, na wolnych chodził dobrze, to po dodaniu gazu - gasł) brały się z tego, że silniczek zacinał się w innej pozycji. I tu pojawia się moje pytanie: czego to może być wina? Przewodów? Sondy lambdy? A może centralki? Chcę zaznaczyć, że czyściłem styki przy silniczku krokowym i przy centralce (zarówno na przewodach jak i w urządzeniach).
Moja centralka : Bedini L.G.S. DGM 49629 GPL
http://img07.allegroimg.pl/photos/oryginal/25/33/28/12/2533281269
http://img07.allegroimg.pl/photos/oryginal/25/33/28/12/2533281269_1
Ciężko mi jest dojść czego to wina, ponieważ raz wszystko działa jak trzeba, raz nie. Chcę zaznaczyć, że jeżdżę na śrubie już od pół roku i wszystko jest w porządku, więc to na pewno wina silniczka, a raczej sterowania nim. Chcę zaznaczyć, że w warsztatach (a byłem w kilku) jedyną propozycją \"fachowców\" jest wymiana całej instalacji gazowej, albo dalsze jeżdżenie na śrubie, ale jak łatwo zgadnąć obie te propozycje mnie nie satysfakcjonują. Chciałbym więc poznać Pańską opinię na ten temat i jeśli to możliwe naprawić tę usterkę, ponieważ na śrubie pali mi więcej, w czym z resztą nie ma nic dziwnego :) Z góry dziękuję, pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

Praktyk:

Usterka tak dokładnie opisana przez Pana sugerować może rzeczywiście uszkodzenie sondy lambda lub centrali sterującej Bedini. Uszkodzenie sondy lambda dość łatwo wyeliminować przy pomocy zwykłego multimetru, natomiast usterkę centrali tylko poprzez podstawienie nowej i jej zaprogramowanie.  Zanim jednak wymieni Pan centralę proponuję zaprogramowanie dotychczasowej centrali od nowa, być może to poskutkuje.




Ekologiczne oszczędzanie dzięki LPG

Ładowanie video...




gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.