REKLAMA
LPG
13.08.2016

LPG na Tajwanie - obraz rynku

Jeżeli dziwisz się, że na Tajwanie też jest rynek LPG, to my dziwimy się, że się dziwisz – jeżeli w jakimś miejscu istnieje cywilizacja, obecność gazu skroplonego to w najgorszym razie kwestia czasu. Oto tamtejszy sektor w pigułce.
REKLAMA
Punkt dystrybucji butli LPG na Tajwaniefot. LPG SummitIle punktów wynajmu butli, tyle firm - rozdrobnienie branży LPG na Tajwanie jest niespotykane w skali światowej

Tajwan to częściowo autonomiczne państwo wyspiarskie u wybrzeży Chin. Mimo niewielkiej powierzchni (nieco ponad 36 tys. km2) zamieszkują je ponad 23 mln ludzi (dane z 2013 r.), a dzięki szybkiemu rozwojowi w latach 90. minionego stulecia (Tajwan był jednym z tzw. Azjatyckich Tygrysów) stał się jedną z najsilniejszych gospodarek świata (19. miejsce w 2013 r. z PKB na poziomie 926,4 mld dolarów i 39600 dolarów na mieszkańca).

Tak duża i prężnie rozwijająca się gospodarka potrzebuje paliw, a tu LPG zawsze poleca się uwadze. Na Tajwanie gaz skroplony jest chętnie używany – jego roczna konsumpcja sięga niemal 2,5 mln ton (w 2013 r.), z czego 46% (1,15 mln ton) pochodzi z importu, a reszta z lokalnych rafinerii, należących do koncernów CPC i Formosa. Branża jest dojrzała i nie notuje już wyraźnych spadków ani wzrostów w kolejnych latach działalności. Ocenia się, że w dłuższej perspektywie gaz ziemny może wyprzeć LPG z rynku, jednak nie nastąpi to prędko – gaz skroplony pozostaje zbyt ważny dla bilansu energetycznego Tajwanu.

Skuter do rozwożenia butli LPGfot. LPG SummitBezpieczeństwo bezpieczeństwem, ale butle gazowe dostarcza się skuterami!

Gaz z rafinerii i importu trafia do sieci rozlewni, obejmującej 120 obiektów na terenie kraju. Następnie LPG w butlach dystrybuuje się poprzez 3200 licencjonowanych punktów, zlokalizowanych na terenie istniejących stacji paliw. Co ciekawe, każdy punkt dystrybucji butli rozprowadza je pod własną marką, co oznacza, że na rynku funkcjonuje 3200 różnych marek LPG, nawet jeżeli w butlach jest dokładnie to samo paliwo. Nie istnieje natomiast problem nielegalnego rozlewu paliwa – każda butla ma numer seryjny i podlega legalizacji ze strony NFA – Narodowej Agencji Pożarowej. Przypadki zaginięć butli praktycznie się nie zdarzają, ponieważ każdy dystrybutor jest zarazem właścicielem swoich butli, a więc do każdej z nich można łatwo dotrzeć.

Taksówka napędzana autogazemfot. LPG SummitJeżeli jakiś samochód na Tajwanie tankuje autogaz, prawdopodobnie jest to taksówka

A jak kształtuje się struktura rynku? Większość LPG (58%) zużywa do swoich celów przemysł. Na drugim miejscu, z 37% ogólnej konsumpcji, znajdują się gospodarstwa domowe. Potem długo, długo nic i na końcu, z wynikami odpowiednio 3% i 2%, znajdują się sektory autogazu i usług. My skupimy się, rzecz jasna, na autogazie. Ten skromny wycinek tajwańskiego rynku obejmuje 20 tys. pojazdów napędzanych autogazem i 60 stacji tankowania. Szybki wzrost liczby aut nastąpił w latach 2007-8, gdy rząd wspierał konwersje w ramach szerszego programu ochrony środowiska, później jednak doszło do stagnacji. EPA, lokalna Administracja Ochrony Środowiska, przyznawała taksówkarzom dopłaty w wysokości 25 tys. dolarów tajwańskich na rzecz adaptacji pojazdu lub zakup paliwa.

Litr autogazu kosztuje odpowiednik 0,75 dolara amerykańskiego, podczas gdy za kilogram LPG w butli płaci się 1,4 dolara. Autogaz jednak nigdy szczególnie się nie przyjął, ponieważ za systemem dopłat nie poszedł rozwój sieci stacji tankowania ani warsztatów montujących i obsługujących instalacje gazowe. Rozwój infrastruktury pozostawiono w rękach prywatnych przedsiębiorców, którzy nie wyrazili odpowiedniego zainteresowania tą kwestią (głównie ze względu na wysokie koszty i obwarowania regulacyjne), zaś poza wsparciem taksówkarzy władze nie miały spójnego planu wsparcia idei przesiadania się z benzyny na LPG.

Przyrost liczby samochodów napędzanych autogazem w latach 2006-2010fot. LPG SummitSzybki wzrost i nagłe wyhamowanie - tak w skrócie prezentuje się kwestia liczby samochodów napędzanych autogazem na Tajwanie

Branża gazu skroplonego na Tajwanie – jak w każdym kraju – boryka się z pewnymi wyzwaniami. 3200 dostawców gazu butlowego, czyli niespotykane na skalę światową rozdrobnienie, to tylko jedno z nich, a wśród pozostałych wymienia się:

  • sztywną, nie uwzględniającą zmian politykę energetyczną – rozwój gazociągów doprowadzi z czasem do zastąpienia LPG gazem ziemnym w gospodarstwach domowych i przemyśle, co odbierze gazowi skroplonemu podstawę dzisiejszego rynkowego bytu;
  • brak długofalowej strategii rozwoju rynku – nie ma pomysłu na to, w jakim kierunku mogłoby pójść LPG na wypadek utraty pozycji w sektorach przemysłowym i butlowym;
  • nadmiar przepisów i regulacji – zapewniają one bezpieczeństwo i eliminują szarą strefę w zarodku, ale i tłamszą wzrosty (np. w jednym 

miejscu można naraz przechowywać nie więcej niż 128 kg gazu); ustawodawcy z kolei niechętnie rozważają zmiany w obawie o negatywny ich wpływ na bezpieczeństwo stosowania LPG i koło się zamyka;

  • zmianę struktury społecznej – rodziny są coraz mniejsze, a więc coraz mniej gotuje się w domach, a to sprawia, że raz wzięta butla LPG może zostać zwrócona nawet dopiero po pół roku.

Aby branża LPG na Tajwanie nie osłabła i nie zapadła się, konieczny jest dialog z władzami i nowe otwarcie pod względem strategii na bliższą i dalszą przyszłość. Należy jasno sprecyzować rolę gazu skroplonego w bilansie energetycznym kraju, by sektor LPG mógł działać pewnie w obszarze inwestycji, mając pewność jutra. Nowe zastosowania i rozbudowa infrastruktury to również obszary, którym należy się przyjrzeć. Na zagospodarowanie czeka zwłaszcza sektor autogazu, który ma teraz niepowtarzalną szansę złapania wiatru w żagle, o ile oczywiście rządzący będą otwarci na propozycje zmian. Oby!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: LPG Summit



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.