REKLAMA
LPG
02.01.2017

Na narty z LPG: Szwajcaria

Narty w Szwajcarii to już coś. By pojawić się w tamtejszych kurortach, nie wystarczy być wytrawnym narciarzem – należy też dysponować odpowiednim budżetem, bo to nie jest tani kraj. LPG sprawia jednak, że na miejsce można przynajmniej zajechać taniej.
REKLAMA

Jak daleko i za ile?
Tradycyjnie dla naszych poradników-przewodników, zaczynamy od zestawienia najpopularniejszych kurortów wraz z odległościami z Warszawy i szacunkowymi kosztami podróży (przy założeniu, że samochód pali 10 l LPG na 100 km, a paliwo kosztuje 2,28 zł/l; koszt rzeczywisty będzie wyższy, bowiem nie da się pokonać całej drogi na gazie zatankowanym jeszcze w Polsce, a tym bardziej wrócić na nim do domu):

  • Saas Fee (1710 km, 15-16 godzin jazdy, koszt paliwa: 390 zł);
  • Zermatt (1720 km, 15-16 h, 392 zł; UWAGA: dojazd samochodem jest możliwy tylko do miejscowości Täsch – do Zermatt trzeba się dostać pociągiem, bowiem jest to strefa wolna od ruchu kołowego);
  • Engelberg Titlis (1480 km, 12,5-13,5 h, 337 zł);
  • Davos Klosters (1370 km, 11-12 h, 312 zł);
  • Laax (1380 km, 11-12 h, 315 zł);
  • St. Moritz – Corviglia (1440 km, 12-13 h, 328 zł);
  • Savognin (1400 km, 11,5-12,5 h, 319 zł);
  • Lenk (1570 km, 13,5-14 h, 358 zł);
  • Adelboden (1555 km, 13-14 h, 355 zł);
  • Crans Montana (1670 km, 14-15 h, 381 zł).
Trasy narciarskie w rejonie Zermatt-Materhornfot. igluski.comTras nie zabraknie ani dla niedzielnych narciarzy, ani dla zawodowców. Zwłaszcza, że to tylko okolice jednego z kurortów

Przejściówki i ceny na miejscu
Ponieważ wszystkie najszybsze trasy do Szwajcarii wiodą przez Niemcy, wiadomo, że trzeba mieć przy sobie adaptery do tankowania. Powinien wystarczyć tylko ten typu belgijskiego (tzw. ACME, z nakręcanym pistoletem LPG), ale na wszelki wypadek warto wziąć także bayonet, czyli adapter typu holenderskiego. Na miejscu przyda się tylko ACME, i to nie wszędzie, bowiem na niektórych stacjach obowiązuje standard włoski, czyli znany nam na co dzień. A co do cen, w Niemczech kupimy gaz po 54 centy (2,39 zł) za litr (benzyna po 1,36 euro/l, czyli 6 zł/l), w Szwajcarii zaś LPG kosztuje 80 centów za litr (3,54 zł/l). To sporo z naszej perspektywy, ale i tak mniej, niż należy wydać na benzynę (1,29 euro/l, czyli 5,70 zł/l). O ile jednak w Niemczech stacje są wszędzie i przy autostradach bez trudu kupimy autogaz, o tyle już w ojczyźnie czekolady, sera, banków i zegarków warto polować na nadarzające się okazje, bo o nadmiarze punktów dystrybucji trudno mówić – jest ich 65.

Przepisy i wyposażenie obowiązkowe
Ograniczenia prędkości nas nie zaskoczą (50 km/h w obszarze zabudowanym, 80 poza nim, 100 na drodze ekspresowej i 120 na autostradach), natomiast przepisy regulujące wyposażenie obowiązkowe wydają się mocno liberalne. Apteczka i gaśnica są zalecane, ale już zapasowe żarówki, koło czy linka holownicza nie są w ogóle wymagane. Jedyny wymagany element to trójkąt ostrzegawczy. A co z oponami? Prawo nie nakłada na kierowców konieczności używania „zimówek”, ale utrudnianie ruchu ze względu na nieprzystosowanie do warunków atmosferycznych jest karane mandatem. Turyści zagraniczni mogą używać opon z kolcami tylko wtedy, jeżeli zezwalają na to przepisy ich krajów ojczystych (czyli my nie możemy), dozwolone jest natomiast użycie łańcuchów (gdzieniegdzie wręcz wymagane). Wjeżdżając należy też pamiętać o wykupieniu winiety na drogi ekspresowe i autostrady. Niestety, dostępne są tylko całoroczne (a tak naprawdę 14-miesięczne, obowiązujące od 1 grudnia danego roku do 31 stycznia dwa lata później, czyli np. od 1 grudnia 2016 do 31 stycznia 2018), w cenie 38,50 euro.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: PZM, Camprest, narty.wp.pl, myLPG.eu, mapy Google



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.