02.04.2015

Niemcy na LPG: Sprechen Sie autogas?

Bądźmy szczerzy: kto jeździ na wakacje do Niemiec? Mało kto. Ale że jest to popularny kraj na drodze do ciekawszych turystycznie regionów Europy, nie sposób nie spojrzeć na Niemcy przez pryzmat podróży samochodem na gaz. Ruszamy!
REKLAMA
Złącze tankujące LPG typu belgijskiego (ACME)fot. KÜSNakręcane na gniazdo w samochodzie złącze typu belgijskiego (ACME) to popularne w Niemczech rozwiązanie, warto więc być na nie przygotowanym. Obsługa - dziecinnie prosta!

Zawarte w artykule dane odnośnie liczby stacji i cen paliw pochodzą z kwietnia 2015 r.

Przekraczamy zachodnią granicę Polski i oto wkraczamy do Eldorado – już nie tylko autostradowego, gdzie można jeździć szybko, bezpiecznie i w dużej mierze nadal za darmo, ale od jakiegoś czasu także autogazowego. Tak, to prawda – po sąsiedzku wyrosła nam niepostrzeżenie nowa potęga LPG, z jeszcze większą liczbą stacji niż w Polsce. Po tamtej stronie Odry jest ich już ok. 6700 i bez problemu można znaleźć je zarówno wzdłuż autostrad (bez konieczności zjeżdżania do tzw. autohofów, czyli punktów obsługi podróżnych), jak i w miastach.

Z własnego doświadczenia wiemy, że jeszcze w 2012 r. w rejonie przygranicznym (po przekroczeniu rubieży w Świecku), na dystansie kilkudziesięciu kilometrów trudno było napotkać obiekt dystrybuujący gaz płynny, a więc na wszelki wypadek można uzupełnić zapasy jeszcze po polskiej stronie. Przezornym polecamy zaplanować trasę z uwzględnieniem konkretnych stacji według listy. Wystarczy kliknąć na region, przez który zamierzamy podróżować, aby uzyskać szczegółowy spis. Potem można jeszcze wyświetlić detale każdego wymienionego obiektu. Można również pobrać listy w formacie PDF.

Warto wiedzieć, że w Niemczech obowiązuje samoobsługowe tankowanie, ale za to nie obowiązuje jednolity standard przyłącza tankującego – trafiają się zawory włoskie, belgijskie (ACME) i holenderskie (bayonet). Nieobeznanym z samodzielnym napełnianiem zbiornika pomogą obrazkowo-opisowe instrukcje, z reguły przygotowane także w języku polskim. Dobrze też mieć ze sobą komplet własnych adapterów wkręcanych w gniazdo w samochodzie. Nie zawsze będą potrzebne, ponieważ wiele dystrybutorów ma po dwa węże z pistoletami różnych typów (zazwyczaj jeden z nich ma złącze włoskie), ale ich zakup to niewielki wydatek, a przynajmniej zyskujemy pewność, że redukcja będzie pasować do konkretnej średnicy gwintu w aucie. Wprawdzie większość stacji ma komplet „przejściówek” do dyspozycji zmotoryzowanych, ale skorzystanie z nich wiąże się często z koniecznością wpłacenia kaucji w wysokości 20 euro (widocznie zdarzało się, że ktoś pożyczał i „zapominał oddać”...).

Z własnymi adapterami czy bez, szkoda byłoby stracić okazję do taniego zatankowania w Niemczech, skoro za litr LPG trzeba zapłacić 0,64 euro, a za taką samą ilość benzyny 1,34 euro. Relacja wynosi zatem 48%, a więc nawet jeżeli gaz okazuje się droższy niż u nas (w przeliczeniu, ok. 2,57 zł/l), to i tak wychodzi dużo taniej niż najtańsza zawieziona w baku z Polski benzyna. Grzech nie skorzystać! Gute fahrt!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: KÜS, Autogastanken, DFVB



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.