REKLAMA
LPG
10.01.2011

Światowe rynki LPG - Turcja

Zapraszamy do lektury nowego mini-cyklu artykułów w Gazeo.pl, dotyczących największych, najszybciej rozwijających się i najbardziej obiecujących rynków autogazu na świecie. Zaczynamy od Turcji, która wyprzedziła już Polskę, zastępując ją na drugim miejscu (za Koreą Południową) i kto wie, czy wkrótce nie zostanie globalną potęgą.

REKLAMA
Pod dystrybutorami LPG na tureckich stacjach paliw ustawiają się kolejki i nic dziwnego - więcej niż 1 na 3 auta jeździ na gazieAygazPod dystrybutorami LPG na tureckich stacjach paliw ustawiają się kolejki i nic dziwnego - więcej niż 1 na 3 auta jeździ na gazie

Według świeżych danych Światowej Organizacji LPG (WLPGA), rozdarta między azjatyckim położeniem i europejskimi aspiracjami Turcja jest w tej chwili krajem z najliczniejszym parkiem samochodów napędzanych LPG na Ziemi (a być może i poza nią). Aż 37% samochodów osobowych jest zasilanych tańszym paliwem alternatywnym (w Polsce niespełna 15%), którego zużycie było w 2009 r. wyższe niż zapotrzebowanie na benzynę. To jest dopiero osiągnięcie, chociaż droga do niego wiodąca wiła się i kryła wiele wybojów.

Historia sukcesu zaczęła się relatywnie niedawno, bo dopiero w 1997 r. Wówczas w Polsce trwał w najlepsze, a w każdym razie rozkręcał się, autogazowy boom, który wywindował nasz kraj na drugą lokatę w rankingu światowych potęg LPG. W Azji Mniejszej propan-butan był pod koniec lat 90. XX w. używany głównie do celów domowych i jako takowy mocno dotowany przez państwo. Nie istniały żadne normy w zakresie jakości, pojawiło się natomiast rosnące z każdym rokiem zainteresowanie gazem jako paliwem do samochodów. Przyczyny były naturalnie takie same jak wszędzie indziej, a więc przede wszystkim ekonomiczne.

LPG opłacał się w Turcji na początkach swojej „kariery” podobnie, jak swego czasu w Polsce i to właśnie zdecydowało o jego ogromnej popularności. Litr gazu kosztował nad Bosforem zaledwie 30% tego, co benzyna, a w takiej sytuacji naprawdę nie potrzeba dodatkowych argumentów za użytkowaniem tańszego surowca. Gaz trafił zatem nad Bosforem na wyjątkowo podatny grunt - jego sprzedaż w ciągu trzech pierwszych lat obecności na rynku skoczyła od zera do 1,5 miliona ton rocznie. Przyrost w takim tempie był zupełnie nieoczekiwany i w pewnym stopniu niekontrolowany, dlatego rząd podniósł ceny, by częściowo zdławić popyt. Jednocześnie rozpoczęły się prace nad wprowadzeniem systemu norm jakościowych, które weszły w życie w 2003 r. Od tamtej pory rynek stabilnie się rozwija - 2009 r. zamknął się bilansem 2,3 mln ton zużytego LPG i liczbą 2,6 mln samochodów na drogach. Tendencja wzrostowa trwa i rok 2010 ma szansę skończyć się wynikiem 2,5 mln ton sprzedanego paliwa.

Początki nie były tak łatwe, jak może sugerować obecna kondycja rynku. Wspomniany wyżej hiperpopyt to tylko jeden z wczesnych problemów, poza tym borykano się jeszcze z podobnymi trudnościami, jakich niegdyś, we wczesnych dniach, doświadczała polska branża LPG. Chodzi o zaklęte koło zależności liczby samochodów na gaz od stopnia rozwoju infrastruktury i vice versa. Na szczęście ogromne zainteresowanie kierowców dały rodzącej się branży jasny sygnał, że warto inwestować w ten sektor. Stacji przybywało niemalże „w oczach”, rychło także pojawiły się pierwsze instalacje rodzimej produkcji. Z początku były silnie „wzorowane” na modelach włoskich, z czasem jednak rozwinęły się własne technologie. Dziś branża działa bardzo prężnie i wychodzi ze swoją ofertą za granicę, gdzie może również odnieść sukces ze względu na atrakcyjne ceny.

Wykres ilustrujący wzrost rocznej sprzedaży LPG w Turcji i wahania cen gazu w stosunku do cen benzynyAygazWykres ilustrujący wzrost rocznej sprzedaży LPG w Turcji i wahania cen gazu w stosunku do cen benzyny

Uregulowanie popytu przez władze oraz wprowadzenie norm jakościowych doprowadziło do ustabilizowania relacji cen gazu do cen benzyny na znanym i u nas poziomie 50-60% z niewielkimi wahaniami w obie strony, co zapewnia kierowcom oszczędności netto rzędu 30-40%. Następnie wzięto się za ustabilizowanie jakości, wychodząc ze słusznego założenia, że nawet atrakcyjna cena nie przyciągnie chętnych, jeżeli nie stoi za nią właściwy poziom produktu. Na początku było różnie, zwłaszcza w warunkach zimowych, jednak w 2001 r. pojawił się pierwszy gaz spełniający europejską normę EN 589, dzięki któremu różnice pomiędzy zasilaniem benzynowym i gazowym ostatecznie się zatarły. 3 lata później na rynek weszła pierwsza mieszanka zimowa, ze zwiększoną zawartością procentową propanu. Rok temu zaś (2009) wprowadzono do sprzedaży LPG z dodatkami uszlachetniającymi, zapewniający poprawę osiągów silnika i spadek zapotrzebowania na paliwo przy jednoczesnej redukcji emisji szkodliwych składników spalin. W ten sposób wizerunek paliwa gazowego, sprzedawanego już na 8500 stacjach na terenie całego kraju, znacznie się poprawił i dziś już Turcy nie kojarzą LPG z gorszymi osiągami i problemami z uruchamianiem silnika.

Ważnym czynnikiem w rozwoju rynku było ustanowienie standardów nie tylko dla paliwa, ale i jakości konwersji. Na początku nie było żadnych uregulowań, co w praktyce oznaczało, że montował kto chciał, jak chciał i co chciał. Pierwszej fali żądnych oszczędzania chętnych to wystarczyło, ale wielu następnych oczekiwało czegoś lepszego i zrezygnowało w obawie przed złymi doświadczeniami. To bardzo zahamowało zapotrzebowanie i niemal wstrzymało rozkwit branży, jednak wprowadzenie stosownych norm i regulaminów (najpierw R67-01, później R115) znacznie podniosło jakość wykonywanych adaptacji i zwiększyło zaufanie potencjalnych klientów. W tej chwili na terenie Turcji funkcjonuje ok. 1000 licencjonowanych warsztatów, które wystarczają dla pokrycia zapotrzebowania na nowe adaptacje.

W pewnym momencie, tak jak i w innych krajach, ważną dla dalszego przyrostu rynku rolę odegrali producenci samochodów (OEM). Widząc, że kierowcy konwertują na własną rękę coraz nowsze modele, wkroczyli z własną ofertą, zapobiegając w ten sposób stagnacji i przedwczesnemu nasyceniu. W tej chwili 12 firm, dysponujących łącznym udziałem w rynku nowych aut na poziomie 40%, oferuje fabrycznie nowe modele wyposażone w instalacje LPG. To oczywiście stymuluje popyt, ponieważ wielu chciałoby jednocześnie oszczędzać dzięki autogazowi i mieć wszystkie zalety samochodu prosto z salonu, takie jak gwarancja, wyposażenie dopasowane ściśle do własnych potrzeb czy pewność, że przeszłość egzemplarza nie skrywa żadnych mrocznych tajemnic.

Historia Turcji przypomina w wielu aspektach sytuację z naszego podwórka. Tam i tu nie ma żadnych rządowych dopłat do korzystania z LPG do samochodów, tam i tu za cały rozwój odpowiada „magiczna ręka rynku”, tam i tu w pewnym momencie do gry włączyli się producenci samochodów. Tam i tu trwa także lobbing, który ma zwolennikom autogazu ułatwić życie i zagwarantować opłacalność montażu w długim okresie czasu, np. poprzez sprzyjające rozwiązania fiskalne (zamrożenie akcyzy, ulgi w podatkach lub ubezpieczeniach, zwolnienia z opłat parkingowych czy za wjazd do centrów miast, itp.). Jeżeli chodzi o utrudnienia, tam i tu nie wolno wjechać autem na gaz na parkingi podziemne. Różnica jest taka, że w Polsce tylko na niektóre (decyzja zależy od administratora budynku i jest uwarunkowana konstrukcją systemu wentylacyjnego danego obiektu), zaś nad Bosforem - bezwzględnie na wszystkie.

W Turcji oferuje się LPG z dodatkami uszlachetniającymi. Kiedy u nas?AygazW Turcji oferuje się LPG z dodatkami uszlachetniającymi. Kiedy u nas?

Zbieżne pomiędzy krajem w Azji mniejszej a naszym jest i to, że systematycznie poprawia się wizerunek LPG w oczach społeczeństwa. Na przestrzeni 5 lat Turkowie zmienili - wyraźnie na korzyść - zdanie o gazie do samochodów i teraz odbierają go jako paliwo bezpieczne i wygodne w użyciu, nie powodujące negatywnych konsekwencji dla samochodu, przyjazne dla środowiska i, co zawsze pozostaje ważne, łagodne dla portfela w porównaniu z konwencjonalnymi odpowiednikami. Turcja ma więc wszelkie cechy rynku dojrzałego, o wysokiej świadomości użytkowników, a jednak takim rynkiem nie jest, ponieważ branża LPG nadal się tam prężnie rozwija. Czy ktokolwiek ma szansę dogonić, a potem wyprzedzić ten kraj? Na razie się na to nie zanosi.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Ercüment Polat (Aygaz)



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.