REKLAMA
LPG
02.04.2015

Węgry na LPG: autogasz

Na Węgry mało kto dziś jeździ – traktujemy ten kraj jako „tranzytowy” w drodze do państw byłej Jugosławii, czyli Chorwacji czy Czarnogóry. Z zatankowaniem LPG nie powinno być tam jednak problemu – mapa Węgier jest usiana stacjami.
REKLAMA
Mapa stacji LPG na Węgrzechfot. My LPGPrzy takim zagęszczeniu, planowanie podróży z pomocą map i list stacji wydaje się nadmierną przezornością...

Zawarte w artykule dane odnośnie liczby stacji i cen paliw pochodzą z kwietnia 2015 r.

U naszych „bratanków do bitki i szklanki” bez trudu napotkamy obiekt sprzedający gaz płynny – według niezależnych źródeł, Węgrzy mają od 300 do nawet ok. 800 stacji, co przy niewielkiej powierzchni kraju (93 tys. km2) w zupełności wystarczy, zwłaszcza na potrzeby turysty. Niestety strona internetowa MPE (Węgierskiej Organizacji Gazu Płynnego), która swego czasu publikowała pełną listę obiektów dystrybuujących autogaz, nie działała w momencie pisania niniejszego tekstu, ale mapy i zestawienia można obejrzeć w innych miejscach w sieci i na ich podstawie dokładnie zaplanować podróż. Listę można także pobrać i w formie POI wgrać do nawigacji.

Aby zatankować, polskiemu kierowcy nie będą potrzebne żadne adaptery ani umiejętność samoobsługowego napełniania zbiornika. Przyda się natomiast lokalna waluta (forint). LPG (nazywane czasem PB-gáz) wyceniono w niej na 222, podczas gdy benzyna kosztuje 360  forintów za litr. Relacja kształtuje się na poziomie 62%, a więc jest mniej korzystna niż w Polsce, a cena w przeliczeniu wynosi 2,97 zł/l (dla benzyny 4,82 zł/l), ale oczywiście zakup autogazu i tak opłaca się znacznie bardziej niż „bezołowiowej”.

Węgry to nie jest kraj dla fanów leżenia na plaży (zbiorniki wodne zajmują niespełna 1% powierzchni kraju), dla górołazów raczej też nie. Może dlatego mało kto wybiera ten kraj jako cel swoich wakacyjnych wojaży. A szkoda, bo krajobrazy ciekawe (dużo pustych przestrzeni, a zabudowa mocno „skondensowana”), miasteczka malownicze, a kuchnia smaczna i ciekawa, choć nie egzotyczna i nie strach próbować jej specjałów. Do tego ten język, podobny zupełnie do niczego! Jakim cudem więzy pomiędzy Polską a Węgrami były swego czasu tak silne, pomimo bariery językowej niemal nie do pokonania, trudno dziś pojąć... Warto jednak je odnawiać!

 




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: My LPG, Fuel Prices Europe, PZM Travel



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.