14.06.2009

E-Fuel MicroFueler - zrób to sam

Okazuje się, że w domu można nie tylko pędzić „księżycówkę”, ale także zupełnie legalnie produkować alkoholowe paliwo na własne potrzeby. Z czego? Właściwie to... z byle czego! Czyżby rewolucja?
REKLAMA
MicroFuelermicrofueler.comMicroFueler

Jakże miło byłoby mieć własną energię i grać na nosie koncernom paliwowym, spekulantom, dostawcom paliw, fiskusowi i komu tam jeszcze! Na pierwszy rzut oka, na to właśnie pozwala MicroFueler. Przyjrzyjmy mu się bliżej i zobaczmy, czy wszystko to nie jest zbyt piękne, by mogło być prawdziwe.

Jak zapewnia producent, instalacja jest nieskomplikowana i ogranicza się do zapewnienia urządzeniu dostępu do wody, elektryczności i odpływu. Potem wystarczy już tylko zapewnić „wsad” z biomasy i można zaczynać. Tutaj pojawiają się pierwsze „schody”, ponieważ do MicroFuelera nie wrzucimy własnych skórek po bananach ani skoszonej w ogródku trawy. Po surowiec do produkcji bioetanolu należy zgłaszać się do oficjalnego dostawcy, wyznaczonego przez wytwórcę „domowej rafinerii”. Ma to jednak ten plus, że nie trzeba gromadzić w domu ani jego pobliżu rozkładającego się kompostu. Idąc dalej tropem ewentualnych wad nadmieńmy, że maszyna kosztuje 9995 dolarów, co nawet w USA jest kwotą niemałą.

Oczywiście wszystko to nie przyćmiewa zdecydowanych zalet - MicroFueler produkuje do 70 galonów (265 l) paliwa tygodniowo (w opcji „Enhanced Feedstock”, czyli z biomasy o bogatszym składzie, nawet 4 razy tyle), a gdy wymaga serwisowania, za pomocą podłączenia do internetu automatycznie powiadamia dystrybutora. Ta wygoda ma jednak swoją cenę - monitorowanie działania urządzenia online jest dodatkowo płatne w systemie comiesięcznego abonamentu.

Opłaty eksploatacyjne łatwo zamortyzować dzięki wysokiej wydajności destylatora. Nadmiar gotowego paliwa, którego nie będzie się w stanie zużyć do samochodu, można wykorzystać np. do generowania elektryczności we własnym zakresie. Oczywiście jakakolwiek sprzedaż osobom trzecim nie wchodzi w grę, chyba że zamierzamy rozkręcić oficjalny biznes i wytwarzać bioetanol na skalę przemysłową.

Pierwsze dostawy ruszą w Stanach Zjednoczonych już w lipcu 2009 r. Czy i kiedy MicroFueler zawita na Starym Kontynencie, nie wiadomo. Ponieważ jednak bioetanol zyskuje coraz większą popularność także po naszej stronie Atlantyku, można spodziewać się rychłego nadejścia tego rozwiązania lub podobnych. Któż bowiem nie marzy o energetycznej samowystarczalności i uwolnieniu się z uścisku zachłannych koncernów? Może tak właśnie będzie wyglądać przyszłość paliw płynnych? Czas pokaże.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: MicroFueler



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.