REKLAMA
16.06.2014

Ford Lightweight Concept - lekki jak piórko

Nowe samochody coraz większe i cięższe? Większe tak, ale cięższe – niekoniecznie. Technologia pozwala już na to, by auto wielkości Mondeo ważyło tyle, co Fiesta, a przy tym okazuje się, że nie jest to pieśń odległej przyszłości.
REKLAMA

Auto na zdjęciach to – formalnie rzecz biorąc – nie Mondeo, a Fusion, ale to tylko inna nazwa tego samego samochodu, używana na rynku północnoamerykańskim. Demonstrujący możliwości obniżania masy współczesnych aut egzemplarz jest lżejszy od seryjnego odpowiednika aż o 317,5 kg, co osiągnięto głównie dzięki zastosowaniu wysokowytrzymałej stali i stopów aluminium, ale nie tylko. Inżynierowie użyli cieńszych, chemicznie utwardzanych szyb oraz lekkich tworzyw sztucznych, zamontowali 3-cylindrowy silnik z rodziny EcoBoost, a także dopracowali aerodynamikę i zmniejszyli opory toczenia, co widać choćby po wyjątkowo „wątłych” oponach. Wpływ tak wąskich „laczków” na właściwości jezdne i bezpieczeństwo to osobna kwestia, ale tutaj wszystko podporządkowane jest nadrzędnemu celowi, który uświęca środki.

Ford Lightweight Conceptfot. FordOszczędności można szukać w bardzo nietypowych miejscach - Lightweight Concept ma np. sprężyny zawieszenie, które są puste w środku

Cel całej operacji jest oczywisty: poprawa osiągów przy jednoczesnym obniżeniu zapotrzebowania na paliwo i emisji dwutlenku węgla. Nie jest to jednak sztuka dla sztuki – przedstawiciele Forda twierdzą, że rozwiązania zastosowane w prototypowym Fusion mogłyby wkrótce pojawić się w całej gamie modeli marki z błękitnym owalem w herbie. Proces wdrażania „diety” już się zresztą rozpoczął – najnowsze wcielenie pick-upa F-150 ma konstrukcję bazującą w znacznej mierze na aluminium. Krytycy twierdzą, że podnosi to koszty ewentualnych napraw, ale fakt pozostaje faktem, że auta mniej palą.

Poszukiwanie sposobów na odchudzanie współczesnych samochodów to konieczność – klienci oczekują coraz większej liczby systemów wspomagających jazdę i podnoszących bezpieczeństwo, a także dodatków poprawiających komfort (i chodzi tu nie tylko o wyposażenie, którego używa się „organoleptycznie”, jak wentylowane fotele z funkcją masażu, ale nawet materiały wygłuszeniowe), co oczywiście podnosi masę, którą trzeba zbić gdzie indziej. Jeszcze lepsze rezultaty można by z pewnością osiągnąć stosując magnez, tytan i włókno węglowe, ale efektem byłby Ford Fusion o wadze Ka, lecz w cenie najdroższego modelu Lincolna. Chodzi natomiast nie o pokazanie szczytu możliwości technologicznych, lecz o znalezienie złotego środka między usuwaniem zbędnych kilogramów a potencjałem komercyjnym całego przedsięwzięcia.

Ford milczy jednak w kwestii konkretnego terminu zastosowania użytych w modelu Lightweight Concept technologii w produkcji seryjnej. Przeszkodą pozostają być może mimo wszystko koszty, lecz prędzej czy później samochody zaczną być konstruowane według prawideł, jakimi kierowali się twórcy tego koncepcyjnego pojazdu. I dobrze, bo kto by nie chciał mieć obszernego, rodzinnego auta segmentu D zużywającego ilość paliwa kojarzoną dotąd z modelami o dwie klasy mniejszymi? Gdyby do tego wszystkiego dołączyć jeszcze LPG...


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Ford



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.