REKLAMA
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 7
rekordowy pojazd / steamcar.co.uk poprzednie następne
26.08.2009

Najszybsza parówka świata

Najszybsza parówka świata  

Gdyby zorganizować sondę uliczną i pytać w niej przechodniów o samochód parowy, niektórzy mogliby otwierać oczy ze zdumienia i mówić: „Pierwsze słyszę.” Inni twierdziliby, że to ślepy zaułek motoryzacji sprzed 100 lat i tylko nieliczni zdawaliby sobie sprawę, że nadal istnieją takie pojazdy. Mało tego - biją rekordy prędkości!
REKLAMA
rekordowy pojazdsteamcar.co.ukrekordowy pojazd
rekordowy pojazdsteamcar.co.ukrekordowy pojazd

Właściwie nic dziwnego, że nikt już nie pamięta o parowych automobilach. Nigdy na dobre się nie przyjęły, a obowiązujący dotąd rekord ustanowiono na początku XX w., a dokładnie w 1906 r. Wtedy to amerykański kierowca Fred Marriot osiągnął za kierownicą Stanleya (prawdopodobnie najbardziej znany producent seryjnych samochodów na parę, upadły w latach 20.) zapierające dech w piersiach - przynajmniej wtedy - 203 km/h. Dopiero teraz ktoś postanowił podjąć wyzwanie i spróbować pojechać szybciej.

Przejazd miał miejsce 19 VIII 2009, na dnie wyschniętego jeziora w kalifornijskiej bazie sił powietrznych Edward’s, a uczestniczący w nim „myśliwiec bez skrzydeł”, kierowany przez Charlesa Burnetta III, został przygotowany przez zespół British Steam Car Team. Wydawałoby się, że przy dzisiejszym stanie techniki wynik sprzed 103 lat zostanie rozniesiony w pył, ale czy na pewno? Jeżeli rekordowy bolid uzyskuje moc w taki sam sposób, jak jego przodkowie (i lokomotywy parowe), a więc z pary wytworzonej w podgrzewanym kotle z wodą, może nie warto się zakładać. A tak na poważnie, auto wprawiane jest w ruch przez dużo nowocześniejszą turbinę parową, natomiast do podgrzewania jego 12 bojlerów używane jest... LPG!

Przepisy, w myśl których dokonywane są próby bicia rekordów prędkości, stanowią, że aby wynik uznano za ważny, w odstępie nie większym niż 60 minut muszą odbyć się dwa przejazdy (tam i z powrotem), a ostateczny rezultat to średnia z dwóch maksymalnych prędkości. Nad prawidłowym przebiegiem całego procesu czuwają inspektorzy FIA, którzy, jeżeli nie stwierdzą uchybień proceduralnych (co z miejsca anuluje ewentualny rekord), ostatecznie ogłaszają oficjalne rozstrzygnięcie.

rekordowy pojazdsteamcar.co.ukrekordowy pojazd

Wszystko pięknie, ale czy w końcu udało się pobić ten rekord czy nie? Sęk w tym, że na razie... nie wiadomo. FIA nie wydała na razie werdyktu, ale na szczęście zespół dokonał własnych pomiarów, które wiele obiecują. Według przyrządów British Steam Car Team, ich opływowy bolid pojechał ze średnią prędkością 219,4 km/h, a więc teraz na pewno z niecierpliwością oczekują potwierdzenia. Tym bardziej, że wynik nie bije poprzedniego rekordu „na łeb”. Trzymamy kciuki za to, by oficjalny rezultat okazał się nawet lepszy i sprawił twórcom i kierowcy samochodu miłą niespodziankę. Byłoby trochę wstyd, gdyby w epoce iPodów i inżynierii genetycznej nie udało się pojechać szybciej niż w czasach, gdy automobile przypominały jeszcze powozy bez koni...

Aktualizacja:

Według opublikowanych wreszcie oficjalnych danych, rekord udało się pobić - z wynikiem 225 km/h, pojazd stał się niniejszym „najszybszym czajnikiem świata”. Chwilowa prędkość maksymalna wyniosła nawet 241,6 km/h, jednak po uśrednieniu nie udało się utrzymać tego rezultatu. Tym niemniej gratulujemy!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: steamcar



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.