07.10.2013

P2G - energia z powietrza

Używanie gazu do produkcji energii elektrycznej to nic nowego, co innego jednak w drugą stronę. W niemieckim Falkenhagen ruszyła właśnie instalacja, dzięki której jest to jednak możliwe. A wszystko dzięki odnawialnej energii wiatrowej, czyli właściwie... zupełnie z niczego!
REKLAMA
Instalacja power-to-gas firmy E.ONfot. E.ONElektrownia jutra? Na razie działa na ograniczoną skalę, ale za kilka lat...

Produkcja energii bez konieczności wydobywania surowców z trzewi Ziemi stanowiła marzenie i dążenie ludzkości od czasów wynalezienia koła. Dzięki rozwojowi technologii pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych, ten sen dziś się spełnia, a wręcz pozwala przetwarzać elektryczność w gaz. W wodór, dokładniej rzecz biorąc. Cała instalacja działa dosyć prosto: z wiatru produkuje się prąd, ten zaś wykorzystuje do elektrolizy wody. W rezultacie można uzyskać do 360 m3 wodoru na godzinę. A co robić z tym wodorem? Ograniczeniem jest tylko wyobraźnia...

Wodór wytwarzany nowatorską drogą przez firmę E.ON jest wpuszczany do linii przesyłowych gazu ziemnego, wzbogacając go i czyniąc bardziej przyjaznym dla środowiska. Trudno mówić, by powstawał w ten sposób hytan, czyli mieszanina wodoru i metanu z prawdziwego zdarzenia, bowiem tego pierwszego jest zbyt mało, ale kiedy podobnych instalacji ruszy w przyszłości więcej, sytuacja energetyczno-ekologiczna Europy i świata diametralnie się zmieni. Wodór to paliwo, którego można używać praktycznie bezkarnie, ponieważ z jego spalania powstaje głównie para wodna. Stosować zaś go można wszechstronnie: w ogrzewnictwie, przemyśle i do napędu pojazdów (zarówno spalinowych, jak i tych z ogniwami paliwowymi).

Obiekt w Falkenhagen nieprzypadkowo powstał właśnie w tym miejscu. Wiatru jest tu zawsze pod dostatkiem, infrastruktura gazowa odpowiednio rozwinięta, a firma E.ON ma w okolicy centrum zarządzania. Czy tak będzie wyglądać przyszłość energetyki? I czy rozwój technologii power-to-gas (P2G) ma szansę przedłużyć żywot tradycyjnego silnika cieplnego? Biorąc pod uwagę jego marną – przynajmniej w porównaniu z motorami elektrycznymi – sprawność, jego los wydaje się przesądzony, ale może przynajmniej moglibyśmy za jakiś czas konwertować samochody na napęd wodorowy tak, jak dzisiaj robimy to z użyciem LPG. Frapująca perspektywa...




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: E.ON



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.