01.02.2010

Samochody na papier

Podczas Washington Auto Show zaprezentowano pierwsze auta napędzane przez produkty uboczne biurokracji, czyli zużyty papier i tekturę. Oczywiście nie dosłownie - surowce te służą jedynie za podstawę dla produkcji ostatecznego paliwa. To kolejny przykład „pożytecznego z pożytecznym”: pozbywamy się śmieci i mamy czym tankować samochody!
REKLAMA
Chevrolet HHR E85NovozymesChevrolet HHR E85

Prezentacja samochodów - konkretnie Chevroleta HHR i Forda F-150 - akurat w Waszyngtonie jest nieprzypadkowa. Stolica Stanów Zjednoczonych, jako ośrodek wszystkich ważnych urzędów i agend rządowych, produkuje mnóstwo dokumentów, które potem trzeba utylizować. Firma Novozymes wpadła na pomysł, że nie ma sensu marnować tak cennego źródła celulozy i drażnić tym samym ekologów, przeliczających każdą kartkę na ścięte drzewa, i zaczęła przerabiać papierowe odpady na bioetanol. Samochody nim zasilane oraz próbkę masy, z której powstaje ekwiwalent konwencjonalnej benzyny, można było oglądać w jednym miejscu.

Technologia opracowana przez Novozymes, przy współpracy z Fiberight (firmy, która ostatecznie wytwarza paliwo), opiera się na specjalnym „koktajlu enzymatycznym”, dzięki któremu można otrzymywać bioetanol nie tylko z papieru, ale i innych źródeł: z biomasy rolniczej, materiału z miejskich wysypisk, szczątków roślin itp. Surowiec (w tym przypadku podania, wnioski i cała sterta innej „papierkowej roboty”) jest najpierw mielony i doprowadzany do stanu jednolitej, półpłynnej masy, następnie oczyszczany, a następnie poddawany działaniu mieszanki enzymów.

Ford F-150 E85NovozymesFord F-150 E85

Te zaś prowadzą do przemiany zawartej w papierze i tekturze celulozy w cukry, które po fermentacji dają alkohol. Po zmieszaniu go z benzyną w proporcji 85:15, powstaje bioetanol E85.

Jak ocenia producent, nowoczesne biopaliwa mogą doprowadzić do zmniejszenia emisji CO2 w pojazdach nawet o 90%, choć zapewne przy uwzględnieniu nie tylko gazów wydobywających się z rur wydechowych, ale także całego procesu wytwarzania. Są też najtańszym sposobem redukcji poziomu dwutlenku węgla wyrzucanego do atmosfery przez pojazdy. Ponadto, rozwój nowych technologii, jak ta opracowana przez Amerykanów, nie powoduje negatywnych skutków dla upraw żywności, jak to mogło być w przypadku E85 pierwszej generacji, powstającego z kukurydzy i innych zbóż jadalnych. Nowoczesne metody, oparte na wykorzystaniu celulozy z bezużytecznych pozornie biokomponentów, otwierają zupełnie nowe perspektywy, które dobrze obrazuje przykład podany przez Novozymes: praktyczne zastosowanie odkryć i osiągnięć firmy w różnych gałęziach przemysłu zaowocowało w 2009 r. redukcją emisji CO2 o 27 milionów ton, co odpowiada wycofaniu z ruchu 7 milionów samochodów. Warto? Pewnie!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Novozymes



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.