REKLAMA
16.08.2009

Toyota Highlander FCHV-adv - wodorowy góral

Chociaż w motoryzacji widać zwrot w kierunku samochodów elektrycznych i hybrydowych, niektórzy producenci wydają się „na wszelki wypadek” rozwijać równolegle technologię wodorową. Toyota, kojarzona w kontekście napędów alternatywnych głównie przez pryzmat Priusa, pokazała Highlandera z ogniwem paliwowym najnowszej generacji.
REKLAMA
Toyota Highlander FCHV-advmototarget.plToyota Highlander FCHV-adv

Wodór w aucie niejedno ma imię - można go używać jak konwencjonalnego paliwa w silniku spalinowym, co drastycznie obniża emisję szkodliwych gazów wydechowych, lub zastosować jako substrat w reakcji chemicznej wewnątrz ogniwa paliwowego dla wytworzenia energii elektrycznej. Tą drugą drogą podążają niestrudzenie Japończycy, którzy od kilkunastu lat pracują nad udoskonaleniem konstrukcji auta napędzanego najpowszechniejszym pierwiastkiem we wszechświecie. Kolejna inkarnacja pokazuje, że warto było próbować - na jednym zbiorniku Highlander FCHV-adv (czyli Fuel Cell Hybrid Vehicle - Advanced) pokonał prawie 700 kilometrów.

Ściślej rzecz biorąc, prawie pokonał prawie 700 kilometrów. Wyniku tego nie uzyskano podczas jazdy w normalnych warunkach zwykłej jazdy, lecz obliczono na podstawie ilości paliwa pozostałej w zbiorniku po pokonaniu dystansu 530 km. Mogłoby się więc zdarzyć, że samochód „odmówiłby współpracy” po np. 630 czy 650 km, ale trzeba przyznać, że to i tak bardzo przyzwoite rezultaty, porównywalne z zasięgami współczesnych samochodów benzynowych. Warto przy tym dodać, że o ile „bezołowiowa” potrzebna do pokonania takiej odległości ważyłaby kilkadziesiąt kilogramów, przyczyniając się do wzmożonego zużycia samej siebie (co za absurd!), wodór w eksperymentalnym Highlanderze ma masę jedynie 6 kg!

Przedstawiciele Toyoty są bardzo zadowoleni z liczb, jakie uzyskały się ich oczom, nawet jeśli nie do końca znajdują one odbicie w rzeczywistości. Ich zdaniem, wodorowy SUV dowodzi potencjału drzemiącego w technologii ogniw paliwowych i czekającego na pełne odkrycie. Wykonali nawet interesującą symulację przyszłych kosztów eksploatacji różnych wersji Highlandera (FCHV i Hybrid): na jednym kilogramie wodoru można pokonać 68 mil (109 km), zaś na galonie benzyny tylko 26 mil (42 km), co nawet przy porównywalnych kosztach jednostki paliwa (kilograma wodoru lub galonu benzyny, obecnie kosztującej 3,25 dolara za galon) daje ogromne oszczędności kierowcy auta z ogniwem. Dodatkowym wielkim plusem jest to, że FCHV nie wytwarza żadnych zanieczyszczeń, a z jego rury wydechowej ulatuje wyłącznie para wodna.

Irv Miller, wiceprzewodniczący Toyota Motor Sales USA, podkreślił, że jego firma poczyniła znaczące postępy w rozwijaniu ogniw paliwowych, zwłaszcza w ciągu ostatnich dwóch lat. Badania będą nadal intensywnie kontynuowane, by w roku 2015 możliwe stało się, zgodnie z zapowiedziami, wprowadzenie na rynek przystępnego cenowo, seryjnego samochodu napędzanego energią elektryczną generowaną „na pokładzie” z H2. My osobiście wolelibyśmy wariant lansowany przez BMW, a więc konwencjonalną jednostkę tłokową napędzaną tym czystym paliwem. W tej wersji przynajmniej nadal można posłuchać mruczenia silnika i „gadania” wydechu...


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Toyota, mototarget.pl



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.