Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 4
ChargePoint / Coulomb Technologies poprzednie następne
20.01.2009

ChargePoint Network - CPN XXI wieku

ChargePoint Network - CPN XXI wieku  

Solą w oku konstruktorów, producentów i potencjalnych nabywców samochodów elektrycznych jest ich umiarkowany zasięg oraz, co ważniejsze, ryzyko utknięcia „nigdzie” w razie wyczerpania akumulatorów. Amerykańska firma Coulomb Technologies opracowała rozwiązanie tego problemu i już zaczęła je wdrażać.
REKLAMA
ChargePointCoulomb TechnologiesChargePoint

Według badań przeprowadzonych na zlecenie Departamentu Transportu i Departamentu Energii, których wyniki cytuje biuletyn Coulomb Technologies, w USA jest 247 milionów samochodów, ale zaledwie 54 miliony garaży. Zwłaszcza niewiele z nich znajduje się w miastach (średnio 1 na 6 samochodów nocuje we własnej „kwaterze”), a przecież to właśnie na terenach silnie zurbanizowanych samochód elektryczny sprawdza się najlepiej. Widać więc coraz pilniejszą potrzebę stworzenia odpowiedniej infrastruktury, swego rodzaju sieci „stacji tankowania” (lub raczej ładowania) przy parkingach osiedlowych, na których „pod chmurką” stoi większość aut.

To jednak nie rozwiązuje wszystkich problemów, ponieważ według wspomnianych badań 80% właścicieli samochodów na prąd deklaruje chęć i potrzebę ładowania ich więcej niż raz dziennie. Zresztą, to zrozumiałe, że punkty pobierania energii powinny znajdować się w różnych miejscach, a nie tylko pod domami - w końcu dzisiejsze stacje paliw są rozmieszczone niemal wszędzie, a i tak czasem mamy wrażenie, że jest co najmniej o jedną za mało, gdy akurat zapali się nam lampka rezerwy. Podobnie powinno być z „dystrybutorami” elektryczności, ze wskazaniem na te lokalizacje, gdzie zazwyczaj spędzamy dużo czasu (w odróżnieniu od konwencjonalnego pojazdu na paliwo płynne, uzupełnienie zapasów w aucie „na wolty” trwa znacznie dłużej), a więc miejsca pracy, centra handlowe i rozrywkowe, restauracje itp. Nawet jeśli zakupy czy oglądanie filmu nie trwa 6-8 godzin potrzebnych do pełnego naładowania, w czasie trzykrotnie krótszym można pobrać wystarczająco dużo energii, by dojechać do domu i tam dokończyć „tankowanie”.

ChargePointCoulomb TechnologiesChargePoint

Istotna zmiana w porównaniu do tradycyjnego napełniania zbiornika następuje w momencie regulowania płatności. W systemie ChargePoint kierowca zainteresowany korzystaniem z sieci „gniazdek” wykupuje abonament i otrzymuje kartę-klucz, za pomocą której rozlicza się z pobranej energii oraz dostarcza kapitału niezbędnego dla rozwoju infrastruktury. W ten sam sposób opłaca się podatki związane z „przekwalifikowaniem” elektryczności na paliwo samochodowe - jak widać absurdalny przepis, w myśl którego jedna rzecz może mieć różne ceny zależnie od przeznaczenia, obowiązuje nie tylko w takim „fiskalnym raju” jak Polska...

Wykupienie „planu taryfowego” daje także dostęp do bazy punktów ładowania, aby można było zaplanować trasę wzdłuż miejsc, gdzie się one znajdują. Możliwe jest także określenie, które „stacje” w danej chwili są dostępne, a które dopiero zostaną zwolnione. Użytkownicy są także osobami decydującymi o lokalizacji nowych obiektów lub całych ich grup, powstających w oparciu o sugestie najbardziej zainteresowanych.

Stacje są urządzeniami autonomicznymi - komunikują się między sobą i z centralami zdalnie, w ten sam sposób aktualizują także swoje oprogramowanie. Nie ma więc potrzeby wysyłania serwisantów, jeżeli wszystko działa poprawnie, co przyczynia się do zmniejszenia natężenia ruchu ulicznego i obniżenia kosztów utrzymania sieci. Firma Coulomb Technologies przewiduje rozwój punktów ChargePoint w kierunku obsługi w przyszłości dodatkowych metod płatności, takich jak karty kredytowe, bony oraz SMS-y. Urządzenia są także odpowiednio zabezpieczone przed kradzieżą energii w sposób bezpośredni oraz poprzez przechwycenie danych użytkowników.

Akcja instalacji „dystrybutorów” już ruszyła, a pierwszy z nich oddano do użytku 6 stycznia w centrum San Jose, w Kalifornii. Następne mają, według autorów przedsięwzięcia, pojawiać się jak grzyby po deszczu. Na zachętę, użytkownikom zaproponowano limitowaną w czasie ofertę „Basic Access”, dającą możliwość darmowego ładowania do końca roku. Jeżeli system się przyjmie (a sądząc po liczbie jego zalet, nie widzimy powodu, aby miało stać się inaczej), tzw. „range anxiety” (niepokój związany z ograniczonym zasięgiem elektrycznego samochodu) odejdzie w przeszłość, a powszechna zelektryfikowana motoryzacja z przyszłości szybko przeskoczy w teraźniejszość.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Coulomb Technologies



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.