Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 2
FC Sho Case - podłoga skrywa wszystko: napęd, fotele, nawet kierownicę i zestaw przyrządów / Daihatsu poprzednie następne
19.12.2011

Daihatsu FC Sho Case - pokój na kołach

Daihatsu FC Sho Case - pokój na kołach  

Czy patrząc na samochody koncepcyjne ozdabiające stoiska znanych producentów nie odnosicie czasem wrażenia, że stylistów nieco poniosło? Z pewnością można tak pomyśleć, kiedy spojrzy się na najnowszą kreację projektantów japońskiej marki Daihatsu. Jeżdżący prostopadłościan nazywa się FC Sho Case i dysponuje technologią przyszłości.
REKLAMA
FC Sho Case - aerodynamika cegły, otwory strzelnicze zamiast okien, a jednak całość wpada w oko...DaihatsuFC Sho Case - aerodynamika cegły, otwory strzelnicze zamiast okien, a jednak całość wpada w oko...
FC Sho Case - w razie potrzeby szybko zmienia się w prywatną salkę kinową lub świątynię gier wideoDaihatsuFC Sho Case - w razie potrzeby szybko zmienia się w prywatną salkę kinową lub świątynię gier wideo

Stanowiący jawną obrazę aerodynamiki pojazd to kompletnie nierealna wizja tego, jak można efektywnie wykorzystać przestrzeń we wnętrzu. Za sprawą ulokowania zespołu napędowego pod podłogą, cała kubatura zamknięta w pionowych ścianach przedniej, tylnej i bocznych nadaje się do użycia. Dzięki temu mierzący 3,4 m długości (z czego 2,45 m przypada na rozstaw osi), 1,48 m szerokości i 1,9 m wysokości „blok na kółkach” zapewnia swojemu kierowcy i pasażerom więcej niż godziwe warunki podróżowania, zaś wielkie unoszone drzwi i próg wejściowy znacznie ułatwiają dostęp i zajmowanie miejsc. Fotele i kierownicę (!) można po dotarciu do celu złożyć i schować pod podłogą, uzyskując zamknięte pomieszczenie o regularnych kształtach, z ekranem wbudowanym w prawą ścianę nadwozia. Czyżby kamper przyszłości?

FC Sho Case - na co dzień jednak pozostaje prawie normalnym, w pełni funkcjonalnym samochodem dla czterech osóbDaihatsuFC Sho Case - na co dzień jednak pozostaje prawie normalnym, w pełni funkcjonalnym samochodem dla czterech osób

Nie mniej nowatorski jest użyty w Sho Case napęd. Ogniwo paliwowe nikogo już dzisiaj nie dziwi, jednak to nie jest zwykłe ogniwo. To autorskie dzieło Daihatsu powstało bez wykorzystania kosztownych metali szlachetnych, takich jak np. powszechna w tego rodzaju układach platyna. Zdaniem producenta, takie rozwiązanie daje nadzieję na stworzenie w perspektywie kilku lat niedrogich ogniw produkowanych masowo, co na pewno przyspieszyłoby rozwój podobnej technologii, wciąż będącej w powijakach. Drugie novum polega na tym, że energia w ogniwie nie powstaje z wodoru, lecz - jak to dość tajemniczo określają Japończycy - paliwa ciekłego o wysokiej gęstości energii. Szczegóły pozostają nieznane, być może ze względów patentowych. A może to tylko dawkowanie informacji dla wzmożenia zainteresowania?

Nie trzeba chyba dodawać, że FC Sho Case nie ma najmniejszych szans na produkcję seryjną. Trudno też dzisiaj wieszczyć, czy technologia zastosowanego w kwadratowym autku innowacyjnego ogniwa paliwowego rozwinie się i utoruje sobie drogę do nieco bardziej konwencjonalnie stylizowanych samochodów przyszłości. Jeżeli napędy elektryczne w porę nie zdominują motoryzacji jutra, wtedy kto wie...


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Daihatsu



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.