21.03.2011

Ford Comuta - niespełniony sen

Bardzo wiele mówi się dziś na temat samochodów elektrycznych. Wydaje się wręcz, że ich upowszechnienie to kwestia nieodległej przyszłości i nie ma już odwrotu. Sęk w tym, że to samo wieszczono już 45 lat temu i nic wtedy z tego nie wyszło. Jakie auto miało zelektryzować świat motoryzacji w połowie lat 60. XX w.?
REKLAMA
Comuta - pomimo nikczemnej postury, auto oferowało zdumiewająco dużo miejsca na nogi...FordComuta - pomimo nikczemnej postury, auto oferowało zdumiewająco dużo miejsca na nogi...

Bardzo wiele mówi się dziś na temat samochodów elektrycznych. Wydaje się wręcz, że ich upowszechnienie to kwestia nieodległej przyszłości i nie ma już odwrotu. Sęk w tym, że to samo wieszczono już 45 lat temu i nic wtedy z tego nie wyszło. Jakie auto miało zelektryzować świat motoryzacji w połowie lat 60. XX w.?

Comuta - podwozie z akumulatoramiFordComuta - podwozie z akumulatorami

Cofamy się do Salonu Samochodowego w Genewie AD 1967 i zaglądamy na stoisko Forda. Tego angielskiego, ponieważ w owych czasach modele marki z błękitnym owalem na masce różniły się nie tylko pomiędzy USA a Europą, ale nawet w zależności od rynku w obrębie Starego Kontynentu. Tak naprawdę była to sytuacja typu „Wielka Brytania kontra reszta”, która trwała do początku lat 80., kiedy to ofertę zharmonizowano. Pokazany w Szwajcarii dwumetrowy (!) mikrosamochód wygląda jak zabawka, ale w materiałach prasowych z epoki prezentowano go jako auto rodzinne. Szkoda tylko, że bez bagażnika.

Adekwatnie do nazwy (commuter to z angielskiego osoba dojeżdżająca do pracy), mały Ford oferował miejskie osiągi i nic ponad to. Rozpędzał się maksymalnie do 65 km/h i tyleż kilometrów zasięgu oferował (pod warunkiem ograniczenia prędkości do 40 km/h). W sam raz na przemieszczanie się w gęsto zabudowanym obszarze, gdzie i tak nie można się bardziej rozpędzić. Wymiary zewnętrzne, które nawet Smarta wprawiłyby w kompleksy, sprzyjały zaś parkowaniu. Pod podłogą znajdował się pokaźnych rozmiarów zestaw czterech 12-woltowych, 85-amperowych akumulatorów żelazowych, które swoje - niewielkie w stosunku do wielkości i masy - zasoby wysyłały w kierunku tylnej osi.

Comuta - widoczny silnik elektryczny umieszczony pomiędzy kołami tylnej osiFordComuta - widoczny silnik elektryczny umieszczony pomiędzy kołami tylnej osi

Autko powstało w liczbie zaledwie kilkunastu egzemplarzy, ponieważ od początku zakładano, że w takiej formie nie trafi do produkcji. Oceniano jednak - z dzisiejszej perspektywy widać, że nadmiernie optymistycznie - iż samochody tego typu wejdą do sprzedaży komercyjnej w ciągu 5-10 lat. W rozpoczęciu kariery nie pomógł nawet kryzys paliwowy połowy lat 70. i dopiero w 2010 r., 43 lata po premierze modelu Comuta, Ford zaoferował nabywcom pierwszy seryjny samochód z napędem elektrycznym. Focus EV ma o 100 km większy zasięg i nie strach wyjechać nim na autostradę, ale na pewno potrafiłby więcej, gdyby przez ponad cztery dekady technologia bezemisyjnego napędu była stale rozwijana zamiast leżeć w szufladzie. Jaki z tego wszystkiego wniosek? Nie wierzmy jak w śmierć i podatki, że era elektryczności właśnie nadeszła - ktoś wcześniej już uwierzył i mocno się przeliczył.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Gizmag, Ford



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.