21.01.2013

Mitsubishi i-MiEV - z prądem sportu

Elektryczne Mitsubishi i-MiEV wygląda trochę jak latający talerz i mniej więcej z taką samą częstotliwością jak one jest widywany na naszych ulicach, ale to nie przeszkadza mu odnosić sukcesów – zarówno rynkowych, jak i sportowych. Jak się okazuje, w małym ciele – wielki duch!
REKLAMA
Mitsubishi i-MiEV 2012fot. Mitsubishi"Cywilny" i-MiEV wyglądałby oryginalnie nawet gdyby można go było spotkać na każdym rogu

Japoński maluch karmiony elektronami zamiast oktanów pojawił się w Europie na początku 2011 r. i o ile całym kontynentem nie wstrząsnął, zyskał popularność w krajach, gdzie kierowcy mają wysoką świadomość ekologiczną. W Norwegii na przykład, i-MiEV był najpopularniejszym modelem segmentu A w 2011 r., a po trzech kwartałach roku 2012 plasował się wciąż na drugim miejscu listy bestsellerów. I to nie tylko pośród aut z napędem wyłącznie elektrycznym, ale wszystkich! W Szwajcarii był zaś najczęściej wybieranym samochodem typu EV w latach 2011 i 2012.

Każdy sukces można jednak zdyskontować, odnosząc inny. Aby wzmocnić promocję wersji „cywilnej”, Mitsubishi przygotowało kilka specjalnych odmian swojego „jajka na kołach” z myślą o rywalizacji w rajdach i wyścigach. O ile samochód elektryczny nie zawsze jest w stanie konkurować z odpowiednikami spalinowymi, może popędzić kota podobnym do niego rywalom – kategorie „ekologiczne” są w sportach motorowych coraz powszechniejsze i z edycji na edycję bardziej zatłoczone. W 2009 r. i-MiEV stanął po raz pierwszy do rywalizacji w eko-odmianie Rajdu Monte Carlo, trzy lata później wywalczył drugie miejsce wśród aut na prąd w wymagającym wyścigu górskim Pikes Peak International Hill Climb.

Mitsubishi i-MiEV Evolution w drodze na szczyt Pikes Peakfot. MitsubishiWyczynowa wersja Evolution, stworzona z myślą o rywalizacji w słynnym wyścigu Pikes Peak, to jednak dopiero oryginał!

Wtedy jednak był to specjalny, wyczynowy egzemplarz o przydomku Evolution, bazujący jedynie na podzespołach seryjnego pierwowzoru (przede wszystkim silniku i akumulatorze), tymczasem standardowa wersja produkcyjna świetnie poczyna sobie w pucharze FIA Alternative Energies Cup. i-MiEV zdominował kategorię IIIA, triumfując w niej dwa razy z rzędu – w 2011 i 2012 r. Elektryczny maluch pokazał w ten sposób niedowiarkom, ile jest wart, tyle że jego największym problemem jest brak przekonania potencjalnych nabywców do jego zalet. Prawdziwą przeszkodę w upowszechnieniu się elektrycznego Mitsubishi stanowi cena, jaką trzeba zapłacić, by z tych zalet korzystać. Nawet przy śmiesznie niskich kosztach ładowania akumulatora, samochodzikiem trzeba by jeździć całe życie i jeszcze zapisać go w spadku wnukom, by zdążył na siebie zarobić. A przypomnijmy, że nawet przejazd między Łodzią a Warszawą to dla i-MiEV-a wyzwanie ze względu na ograniczony zasięg. Auto na prąd zamiast spalinowego? Może jutro, ale jeszcze nie dziś.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Mitsubishi



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.