REKLAMA
14.03.2011

Porsche Boxster E - małomówny

Źle się dzieje. Wymogi z zakresu ochrony środowiska nieuchronnie prowadzą do zniszczenia jednej z największych motoryzacyjnych świętości. Słynące z pięknie i charakternie brzmiących silników typu bokser Porsche pokazało pierwszy prototyp swojego podstawowego modelu z napędem elektrycznym. Producent obiecuje osiągi godne marki, ale czy to nadal jest „to”?
REKLAMA
Boxster EPorscheBoxster E

Legendarna firma z Zuffenhausen wpadła niedawno w pułapkę własnej ambicji - ostrząc sobie zęby na przejęcie rodzimego giganta, Volkswagena, Porsche przeinwestowało się i samo zostało zakupione przez koncern z Wolfsburga. Puryści niech sobie mówią, co chcą, ale tak naprawdę jest to tylko zacieśnienie trwającej od dawna współpracy. Boxster E to jeden z pierwszych jej owoców, bowiem elektryczny zespół napędowy pochodzi z technologicznej skarbnicy matecznika. Czy auto ma szansę przekonać do siebie hardcorowych fanów, którzy z zasady nie tolerują innego źródła „siły sprawczej” niż umieszczony centralnie lub z tyłu benzynowiec z cylindrami w układzie przeciwsobnym?

Porsche przedstawia następujące argumenty za: 245 KM, 0-96 km/h (0-60 mil na godzinę) w 5 s, maksymalnie 274 km/h i przynajmniej 160 km zasięgu na pojedynczym ładowaniu dzięki akumulatorowi o pojemności 29 kWh. Wisienką na torcie jest zaś napęd na cztery koła dzięki silnikom elektrycznym umieszczonym po jednym na każdej osi. W połączeniu z centralnym umieszczeniem większości komponentów (w miejscu, gdzie zazwyczaj pracuje jednostka spalinowa), które zapewnia optymalny rozkład masy pomiędzy przodem i tyłem oraz obniżenie środka ciężkości, Boxster „na baterie” powinien prowadzić się jak marzenie. Jest więc wątła nadzieja na stopienie lodu z serc miłośników marki. Gdyby jeszcze ekologiczny roadster nie był „niemy”... Trudno powiedzieć, czy wyznawcy religii Porsche zaakceptują samochód pozbawiony rasowego „gangu” silnika i wydechu.

Na razie fani sportowych niemieckich samochodów nie muszą rwać włosów z głowy i mogą spać spokojnie. Pierwsze trzy egzemplarze Boxstera E to jeszcze nie zapowiedź auta do kupienia „od zaraz”, lecz jeżdżące laboratoria, które będą zbierać dla producenta cenne dane podczas codziennej eksploatacji w rejonie Stuttgartu. Fakt faktem jednak, że dane te nie zostaną po wszystkim schowane do szuflady w celu pokrycia się grubą warstwą kurzu, lecz posłużą do skonstruowania modeli seryjnych, jakie wcześniej czy później wyjadą z salonów dealerskich na drogi. Elektryfikacja pełnej gamy to dla Porsche wyzwanie na przyszłość, a więc już teraz warto zacząć oswajać się z perspektywą „911”, która po ostrym naciśnięciu pedału gazu nie grzmi złowrogo, kipiąc przy tym dzikim temperamentem, lecz... szumi. Kiedy popatrzy się jednak na wyjątkowo „soczysty” hybrydowy model 918 Spyder (na razie koncepcyjny, lecz już zatwierdzony do produkcji), łatwiej człowiekowi uwierzyć, że może wcale nie będzie aż tak tragicznie... Zresztą, czy mamy jakieś wyjście?


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Porsche



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.