04.07.2011

Protoscar Lampo 3 - do skutku

Szwajcarska firma Protoscar przygotowała w latach 2009 i 2010 dwie wersje opływowego kabrioletu o nazwie Lampo. 30 tys. km pokonanych dwoma pierwszymi egzemplarzami pozwoliło zebrać doświadczenia, których owocem jest trzecie wcielenie elektrycznego sportowca - tym razem z czterema miejscami i dachem.
REKLAMA
Lampo 3ProtoscarLampo 3

Z wcielenia na wcielenie Lampo staje się mocniejsze. Najmłodszy członek rodziny - inaczej niż poprzednicy, nie zaprezentowany podczas salonu w Genewie - dysponuje teraz mocą aż 550 KM, wytwarzaną przez 3 silniki. Napędzają one koła obydwu osi (podobnie zresztą jak we wcześniejszych generacjach), przy czym w tylnej zamontowano dwa motory. Umożliwia to zastosowanie w układzie napędowym tzw. torque vectoringu, czyli elektronicznego, aktywnego rozdziału momentu obrotowego pomiędzy koła, co zapewnia optymalne przeniesienie napędu zależnie od warunków jazdy. Silniki w czasie rzeczywistym dopasowują prędkość obrotową do bieżących potrzeb, np. wysyłając mniej siły sprawczej do koła poruszającego się po wewnętrznej stronie zakrętu (jak zaawansowany mechanizm różnicowy o konwencjonalnej konstrukcji), na czym bardzo zyskuje trakcja.

Lampo 3ProtoscarLampo 3

Samochód zbudowano na podwoziu skonstruowanym specjalnie dla jego potrzeb, co ma tę zaletę, że podzespołów nowego napędu nie trzeba dostosowywać do istniejącej bazy, pobranej z seryjnego modelu spalinowego. Tunel środkowy zarezerwowano jako miejsce ulokowania baterii litowo-jonowych - w osi wzdłużnej pojazdu i blisko środka ciężkości, co powinno mieć dobroczynny wpływ na właściwości jezdne. Akumulatory są chłodzone i magazynują 32 kWh energii, co ma pozwolić „trójce” pokonać na jednym ładowaniu ok. 200 km. Dzięki złączu do szybkiego napełniania ogniw, odzyskiwanie zapasów nie powinno stać się okazją do zapuszczenia brody lub nadrobienia zaległości w szkolnych lekturach.

Lampo 3ProtoscarLampo 3

Co Lampo 3 traci pod względem zasięgu, zyskuje z nawiązką w postaci innych parametrów. Dzięki niepośledniej mocy i monstrualnemu momentowi obrotowemu, wynoszącemu aż 900 Nm, zgrabny sportowiec zalicza sprint od 0 do 100 km/h w 4,5 s i osiąga maksymalnie 220 km/h. Te więcej niż przyzwoite osiągi nie są - a w każdym razie mogą nie być - okupione żadną emisją spalin czy gazów cieplarnianych. Choć takie stwierdzenie wydaje się oczywiste, gdy wziąć pod uwagę zastosowany napęd, trzeba jeszcze uwzględnić zanieczyszczenia powodowane przez elektrownie dostarczające autu vis vitalis. Tutaj niespodzianka: szwajcarski samochód korzysta z elektryczności wytworzonej przez ulokowane w Toskanii ogniwo fotowoltaiczne o wydajności 16 kWh, dzięki czemu jest czysty jak łza nie tylko podczas jazdy, ale również w ujęciu well-to-wheel. Nie dosłownie, ponieważ byłoby to niewygodne - energia z tej kieszonkowej elektrowni trafia do ogólnej sieci, a auto pobiera ją tam, gdzie w danym momencie potrzebuje.

Lampo 3 w towarzystwie swoich protoplastówProtoscarLampo 3 w towarzystwie swoich protoplastów

Podoba nam się kierunek, w jakim ewoluuje Lampo. Z pokolenia na pokolenie ładnieje, bije własne rekordy pod względem przyspieszenia i prędkości oraz zyskuje na funkcjonalności (może za wyjątkiem dostępnego zasięgu). Niestety, nadal nie przewiduje się produkcji seryjnej, a jedynie zbieranie danych na potrzeby elektrycznej motoryzacji jutra. Szkoda, bo z niepozornie wyglądającego roadstera nowy Protoscar stał się atrakcyjnym, a przy tym ekologicznym supersamochodem sportowym. Konsekwencja nakazywałaby zbudowanie czwartego modelu za rok, a więc my już dziś ostrzymy sobie na niego zęby.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Protoscar



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.