REKLAMA
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 4
Frendzy / Renault poprzednie następne
25.07.2011

Renault Frendzy - wizja nowego Kangoo?

Renault Frendzy - wizja nowego Kangoo?  

Choć odbywający się raz na dwa lata Salon Samochodowy we Frankfurcie otworzy swe podwoje dla zwiedzających dopiero jesienią, wielu producentów już dziś odkrywa karty i chwali się, co ma w zanadrzu. Francuska marka z diamentem w herbie zapowiedziała premierę nowego elektrycznego modelu koncepcyjnego, nazwanego Frendzy.
REKLAMA
FrendzyRenaultFrendzy

Trudno oprzeć się wrażeniu, że mierzący 4,2 m prototyp zapowiada - odległego jeszcze - następcę dzisiejszego Kangoo. Choć produkt finalny, o ile w ogóle się pojawi, na pewno nie będzie prezentował się tak futurystycznie, może odziedziczyć po koncepcyjnym protoplaście sympatyczną „facjatę”, a to dobry znak. Nie bez powodu bowiem Renault wybrało imię Frendzy, wskazujące na przyjazną naturę kompaktowego vana. Wyraża się ona na znacznie więcej sposobów niż tylko poprzez przyjemną dla oka stylizację. Niestety, kilka z nich nie ma szansy uchować się w produkcji seryjnej.

Najbardziej spektakularny gadżet to 37-calowy ekran ciekłokrystaliczny umieszczony na zewnętrznej (!) części prawych tylnych, przesuwanych drzwi bocznych. Zdaniem Renault, przydaje się on w ciągu tygodnia, gdy samochód pełni rolę auta użytkowego w firmie.

FrendzyRenaultFrendzy

Zamiast oklejać Frendzy reklamami, kierowca może po prostu wyświetlić odpowiednią treść (także grafikę) w formie statycznej lub animowanej. Jako pojazd pogotowia technicznego, mały van mógłby natomiast poprzez ekran pokazywać informacje o zmianach tras tramwajów lub kursowaniu komunikacji zastępczej. W weekend Frendzy zamienia się w rodzinny „autobus” i... jego wielki wyświetlacz staje się bezużyteczny. Chyba że ktoś chciałby oglądać filmy z jadącego równolegle samochodu.

Dla pasażerów, zwłaszcza małoletnich, przygotowano jednak moc atrakcji wewnątrz. Z fotela kierowcy wysuwa się ekran dotykowy do oglądania filmów lub gier wideo, natomiast na przesuwanych drzwiach znajduje się specjalna tablica do rysowania. Kiedy zaś rodzina opuści pokład, tylną kanapę da się schować w podłodze, a siedzenie pasażera dosunąć do tablicy rozdzielczej, szybko powracając do trybu „roboczego”.

FrendzyRenaultFrendzy

Jednocześnie zmienia się odcień oświetlenia wnętrza - z pomarańczowego („rodzinnego”) na zielony, dbając zawsze o przyjazną, dopasowaną do aktualnie wykonywanych zadań, atmosferę w środku. Niezależnie jednak od przeznaczenia, Frendzy zawsze pozostaje w zgodzie z naturą, ponieważ w ruch wprawia go silnik elektryczny, zdolny rozpędzić auto do ok. 130 km/h, a zasilany z pokładowego akumulatora litowo-jonowego. Cały zespół napędowy pochodzi zresztą wprost z produkowanego już modelu Kangoo Z.E. Czyżby kolejna wskazówka?

FrendzyRenaultFrendzy

Nie warto chyba nastawiać się na żadne konkrety. Frendzy to raczej kolejna manifestacja nowego języka stylistycznego francuskiej firmy, który w nieco ugrzecznionej formie trafi na rynek pod postacią modeli seryjnych. Niektóre rozwiązania na pewno zainspirują projektantów i znajdą drogę ku produkcji, jednak inne pozostaną tylko ciekawostkami i niespełnionymi fantazjami projektantów. O ile jednak bez telewizora na drzwiach można żyć, szkoda byłoby zmarnować tak udaną linię nadwozia, dlatego kibicujemy Renault, by przyoblekło następne Kangoo właśnie w takie „szaty”. Oczywiście pozostawiając pod nadwoziem wszystkie elementy ekologicznego napędu.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Renault



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.