Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 8
UC? / Rinspeed poprzednie następne
08.03.2010

Rinspeed UC? - a widzisz?

Rinspeed UC? - a widzisz?  

Niektórzy producenci lubują się w nadawaniu swoim autom dwuznacznych nazw. My zaś lubujemy się w takich nazwach. Oto kolejna propozycja szwajcarskiego Rinspeeda - malutki elektryczny UC? (ten znak zapytania to nie pomyłka), czyli „Urban Commuter?” lub po prostu „a widzisz?”. No to zobacz.
REKLAMA
UC?RinspeedUC?

Szalone pomysły Rinspeeda (jak np. Squba z 2009 r., która nie tylko pływała po wodzie, ale także pod wodą!) mają to do siebie, że przy całej swojej lekko zwariowanej innowacyjności na ogół przypominają coś, co znamy już z ulic. Squba zdradza pokrewieństwo z Lotusem Elise, natomiast UC? najwyraźniej zapatrzył się w Fiata 500, tylko skróconego i pozbawionego tylnej kanapy. Prawdę mówiąc, opatrzony logotypem turyńskiej marki mógłby uchodzić za zwiastun nowego Topolino, którego Włosi zapowiadają już od dawna...

UC?RinspeedUC?

Rinspeed woli mówić o innych źródłach inspiracji. Według twórców, elektryczny „bąbel” o długości zaledwie 2,6 m to połączenie samochodu, pociągu i Internetu. Mieszanka z pozoru niebezpieczna jak koktajl Mołotowa, choć wygląda znacznie przyjaźniej. Smart powinien już zacząć się bać o swoje terytorium, ponieważ - w odróżnieniu od poprzednich konceptów autorstwa Franka Rinderknechta i jego zespołu - UC? powstał z myślą o seryjnej produkcji.

Jeszcze nie dziś, pewnie nie jutro, ale jednak. Co ma do zaoferowania?

Na pewno kompaktowe rozmiary, pozwalające wcisnąć się w każdą lukę - zarówno podczas jazdy, jak i w czasie szukania miejsca do parkowania. Ale to nie wszystko. Tutaj ujawnia się „kolejowy” pierwiastek natury małego autka, dla którego opracowano specjalny system ładowania do wagonów. W ten sposób UC? będzie mogło dojeżdżać do centrum szybkim pociągiem, unikając przynajmniej części korków i samemu ich nie tworząc. Jak małe by w końcu nie były samochody, odpowiednia ich liczba ostatecznie i tak spowoduje zatkanie ulic. Konstruktorzy Rinspeeda doszli do wniosku, że skoro da się zminimalizować problem, to oczywiście należy to zrobić. Poza tym, po co tracić czas na jazdę autostradą, kiedy można spędzić go przyjemniej (w wagonie restauracyjnym) lub bardziej produktywnie (np. pracując)? Idea „dowożenia” samochodu do miasta eliminuje ponadto problem ograniczonego zasięgu.

UC?RinspeedUC?

Związki z pojazdami szynowymi nie kończą się jednak na nowatorskim sposobie przewożenia. UC? nie ma - o zgrozo! - tradycyjnej kierownicy, którą zastąpił zamontowany w miejscu dźwigni zmiany biegów dżojstik, przypominający rozwiązania znane z pociągów i tramwajów. Pomysł dość świeży i na pewno nowoczesny, ale dla kierowcy z krwi i kości, traktującego „kółko” jako medium przekazujące informacje i emocje pomiędzy nim a pojazdem, dające się solidnie chwycić oburącz i pozwalające wyczuć auto, taki patent może być przykrą niespodzianką. Rinspeed twierdzi, że „patykiem” kieruje się bardziej precyzyjnie, a informacje zwrotne docierające ze styku kół z nawierzchnią są wystarczające, ale my wiemy swoje.

UC?RinspeedUC?


Przyjrzyjmy się teraz internetowemu wątkowi historii elektrycznego konceptu. Jak można się spodziewać, dotyczy on głównie technologii komunikacyjno-informatycznych zastosowanych we wnętrzu.

Samochodzik ma stałe połączenie z siecią (służące np. rezerwacji miejsc na pokładzie pociągu) oraz korzysta z dobrodziejstw techniki VoIP2Car, czyli telefonu, video czatu, telekonferencji i poczty elektronicznej w jednym, za pośrednictwem Internetu 3G. Wisienką na torcie jest system nagłośnienia firmy Harman/Kardon, oferujący dwojgu podróżnych dźwięk wysokiej próby. Niskich lotów jest natomiast bagażnik, a konkretnie jego pojemność. Zmieści tylko zakupy, najlepiej tak samo ekologiczne, jak całe auto. Więcej bagaży, w razie potrzeby, można spakować do eleganckiej, skórzanej „walizki” montowanej na dachu.

Dane techniczne jeszcze mocniej utwierdzają nas w przekonaniu o miejskim przeznaczeniu UC?. Moment obrotowy o wartości 130 Nm wystarczy w sam raz do ucieczek spod świateł, zaś wynosząca 120 km/h prędkość maksymalna to nawet więcej niż potrzeba. Zasięg na pojedynczym ładowaniu również jest bardziej dla mieszczuchów niż globtroterów i wynosi 105 km. Gniazdko umieszczono za kryształową, wykonaną przez Swarovskiego pokrywą, w której zatopiono wskaźnik napełnienia akumulatora. Gdy świeci na zielono, bateria jest pełna, częściowe wyczerpanie sygnalizowane jest podświetleniem pomarańczowym, a pełne - czerwonym.

UC?RinspeedUC?

Możemy być pewni, że wersja produkcyjna - o ile koncept rzeczywiście doczeka się masowej realizacji - nie będzie aż tak „jazzy”, a nowatorskie materiały i jaskrawe kolory ustąpią w pewnym stopniu „seryjnej szarości”, ale plan i tak zakłada dwie wersje: „trendy” (Ultimate Commuter) dla klientów indywidualnych i „roboczą” (Unlimited Commuter) dla używających auta służbowo - dostawców pizzy, listonoszy itd. Liczymy, że założenia uda się szybko urzeczywistnić, bo naprawdę miło byłoby oglądać takie figlarne autka na ulicach.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Rinspeed



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.