25.10.2010

Saab 9-3 ePower - dla ciebie, dla rodziny

Czyżby era małych i powolnych samochodów elektrycznych odchodziła do historii? Szwedzki Saab opublikował pierwsze zdjęcia i dane techniczne auta, które nawet entuzjastę szybkiej jazdy przyprawi o szybsze bicie serca. Przy okazji pozwala zaś wyjechać z rodziną na weekend lub przewozić większe przedmioty - niekoniecznie tylko po mieście...
REKLAMA
9-3 ePowerSaab9-3 ePower

Pomimo gwałtownego rozwoju technologii, pojazdy na prąd to nadal głównie modele pokroju Mitsubishi i-MiEV, czyli maluchy o ograniczonym zasięgu i takiejże pakowności. Nie grzeszą mocą silnika i z pewnością swoimi osiągami nie podnoszą u kierowcy poziomu adrenaliny. Prezentując 9-3 ePower, Szwedzi dowodzą, że tak być nie musi, a przydomek SportCombi na nadwoziu jest jak najbardziej na miejscu nawet po zmianie zbiornika benzyny na akumulator.

Wystarczy rzut oka na suche liczby, a już widać, że prototypowy 9-3 na drodze nie da sobie w kaszę dmuchać. Silnik generuje więcej niż przyzwoite 184 KM i rozpędza Saaba do 100 km/h w czasie 8,5 s. Prędkość maksymalną wprawdzie sztucznie zredukowano do poziomu 150 km/h, ale dzięki temu na jednym ładowaniu pojemnych baterii (mieszczących 35,5 kWh energii) można przejechać nawet 200 km. Większość elektrycznych wehikułów tego nie potrafi, a więc czapki z głów. Kiedy już opróżni się ogniwa, ich ponowne napełnienie ma zajmować nie więcej niż 6 godzin - i to z konwencjonalnego gniazdka domowego, a nie „szybkiego” punktu trójfazowego. Bufor bezpieczeństwa litowo-jonowego źródła „paliwa” wynosi zaledwie 12% jego pojemności, co pomogło uzyskać relatywnie duże przebiegi pomiędzy ładowaniami.

9-3 ePowerSaab9-3 ePower

Baterie zamontowano pomiędzy osiami w zmodyfikowanym podwoziu, z którego zniknęły takie zbędne elementy jak układ wydechowy czy bak. Taka lokalizacja poprawia rozkład masy, obniża środek ciężkości i oszczędza miejsce dla pasażerów i na bagaż. We wnętrzu także zaszły zmiany - miejsce obrotomierza oraz wskaźników poziomu paliwa i ciśnienia doładowania zajęły wyświetlacze informujące o stopniu naładowania akumulatora, bieżącym zużyciu energii i pozostałym do wykorzystania zasięgu. Wszystkie trzy podświetlono na jedynie słuszny kolor, czyli zielony. Drążek zmiany biegów został zastąpiony wybierakiem trybu jazdy, przypominającym te znane z aut wyposażonych w automatyczne przekładnie (ma nawet takie same zakresy pracy - P, R, N i D), spomiędzy foteli zniknęła natomiast dźwignia hamulca ręcznego - jego rolę przejął uruchamiany przyciskiem układ elektryczny.

9-3 ePowerSaab9-3 ePower

Technologiczne zaawansowanie „dziewięć-trójki” mogłoby sugerować, że egzemplarze elektrycznego Saaba lada moment zaczną zjeżdżać z taśm produkcyjnych fabryki w Trollhattan. W pewnym sensie tak będzie, jednak po wypuszczeniu zaledwie 70 sztuk linia zatrzyma się, a do rąk prywatnych nie trafi ani jedno auto. Cała flota przeznaczona zostanie do testów (w latach 2011-12), z których wyników Szwedzi zamierzają skorzystać podczas budowania seryjnego pojazdu elektrycznego. Ten zaś ma powstać przed rokiem 2015, kiedy to światowa roczna sprzedaż samochodów na prąd ma osiągnąć poziom 500 tys. egzemplarzy. Żal byłoby nie skorzystać z takiego potencjału i nie uszczknąć z tej liczby odrobiny dla siebie.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Saab



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.