REKLAMA
23.01.2012

Smart For-Us - downsizing pick-upa

Amerykanie niezmiennie kochają półciężarówki, dlatego podczas styczniowej wystawy samochodowej w Detroit należący do koncernu Daimler-Benz Smart dał im to, co tak lubią, tyle że w pomniejszonej formie. For-Us pokazuje, że choć marka nie radzi sobie na rynku tak dobrze, jak chcieliby jej włodarze, poczucia humoru ani pomysłów na przyszłość jej nie brakuje.
REKLAMA
For-Us - bojowy wygląd, wysokie zawieszenie i duże koła - coś w sam raz na lekki teren, np. ulice polskich miastSmartFor-Us - bojowy wygląd, wysokie zawieszenie i duże koła - coś w sam raz na lekki teren, np. ulice polskich miast

W Europie pick-upy nigdy nie zrobiły specjalnej kariery. Zdarzają się wprawdzie otwarte, dostawcze wersje modeli osobowych (swego czasu np. Skody Felicii, dziś m. in. Dacii Logan), ale mało kto używa ich jako codziennych, prywatnych środków transportu - znacznie częściej „pikapy” wykorzystuje się zgodnie z przeznaczeniem, czyli jako wołki robocze, służące do przewożenia towarów w drobnej dystrybucji. Co innego w Stanach - tam „truck” to pojazd równie dobrze nadający się do pracy, jak i na wieczorny wypad z kumplami na rodeo z żoną do opery, choć bywa, że służy tylko do tego drugiego celu i nie kala się dźwiganiem ubłoconych ładunków. Musi mieć przy tym 6 m długości, bliźniacze koła na tylnej osi, podwójną kabinę typu crew cab i ośmiolitrowy silnik, a w środku skórę i komórę. Ot, taka mentalność.

For-Us - ponieważ mało kto w USA używa pick-upa zgodnie z przeznaczeniem, przestrzeni ładunkowej jest niewiele, ale dwa rowery do jazdy w ścisłym centrum miasta wchodząSmartFor-Us - ponieważ mało kto w USA używa pick-upa zgodnie z przeznaczeniem, przestrzeni ładunkowej jest niewiele, ale dwa rowery do jazdy w ścisłym centrum miasta wchodzą


Smart postanowił delikatnie zadrwić z mastodontów w stylu Forda F-150 czy Chevroleta Silverado i ich właścicieli, prezentując na parkiecie North American International Auto Show kontrpropozycję w formacie kilka rozmiarów mniejszym. Nikczemna w porównaniu przerośniętymi pierwowzorami zza Atlantyku postura (3,5 m długości, 1,5 m szerokości i 1,7 m wysokości) nie obiecuje sensownych walorów użytkowych, ale całkiem pojemne wnętrze okazuje się być jawną drwiną z amerykańskiej filozofii „większe znaczy lepsze”. Rozsuwana elektrycznie podłoga „paki” mieści dwa elektryczne rowery Smart Ebike, które zresztą można naładować podczas transportowania ze specjalnych gniazd.

For-Us - zdemontowane przednie koła Ebike'ów można umieścić w specjalnych podstawkach, zaś niezbędne do ich ponownego założenia narzędzia znajdują się w schowkach umieszczonych w burtach ładowniSmartFor-Us - zdemontowane przednie koła Ebike'ów można umieścić w specjalnych podstawkach, zaś niezbędne do ich ponownego założenia narzędzia znajdują się w schowkach umieszczonych w burtach ładowni


Lepiej jednak wykorzystywać For-Us (jak „for us” - dla nas czy „for US” - dla Stanów Zjednoczonych?) wyłącznie do wożenia owych bicykli, bowiem samo auto także jest na prąd, a każda watogodzina energii liczy się na wagę złota. Mając tego świadomość, producent nie ujawnił zasięgu swojego „lajfstajlowego” miejskiego pick-upa (Amerykanie dawno udowodnili, że samochód z takim nadwoziem nie musi pełnić roli parobka...), podając natomiast do wiadomości dane silnika. 75-konna jednostka wytwarza 130 Nm momentu obrotowego, rozpędza mikrusa do 120 km/h, a motywację do działania czerpie z litowo-jonowego akumulatora o pojemności 17,6 kWh. Jego naładowanie z domowego źródła elektryczności zajmuje ok. 8 godzin, dlatego zasilanie rowerów siłą mięśni lub wcześniejsze „tankowanie” w domu wydaje się rozsądniejszym rozwiązaniem.

For-Us - wnętrze, jak to w modelu koncepcyjnym, dosyć odjechane, ale nie na tyle, żeby nie dało się w to po prostu wsiąść i pojechaćSmartFor-Us - wnętrze, jak to w modelu koncepcyjnym, dosyć odjechane, ale nie na tyle, żeby nie dało się w to po prostu wsiąść i pojechać


Podsumowując: Smart For-Us to niewinny żart, tak? Tak. I nie wejdzie do produkcji w takiej formie? Raczej nie. Po co więc cała ta pokazówka? Przede wszystkim chodzi o pokazanie, że marka nie wybiera się bynajmniej „do piachu” i po okresie zaciskania pasa, kiedy z programu wyleciał nietrafiony Forfour, a prace nad uterenowionym Formore przerwano, znowu łapie wiatr w żagle i szykuje się do nowego otwarcia. Wraz z wcześniejszymi konceptami Forspeed i Forvision mały pick-up demonstruje zaś, w jakim kierunku pójdą Smarty przyszłości (już ponoć niedalekiej!) pod względem stylistycznym oraz sugeruje, że napęd elektryczny zyska na znaczeniu i nie będzie już tylko niszową opcją, ale pełnoprawną alternatywą dla modeli spalinowych. To jednak za czas jakiś, a póki co oczekiwanie musi osłodzić nam elektryczny Fortwo eD, który niebawem pojawi się w sprzedaży.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Smart



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.