14.02.2011

Tesla Model S Alpha - samiec alfa

Są takie samochody, na które warto czekać. Należy do nich czterodrzwiowa Tesla, przy której Porsche Panamera wygląda jak betonowy bunkier. Pomimo że produkcja nie ruszy przed 2012 r., Model S już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie, podsycane zresztą regularnie przez producenta. Pierwsze egzemplarze przedseryjne właśnie wyjechały na drogi.
REKLAMA
Model S AlphaTeslaModel S Alpha

Dwumiejscowy Roadster to w tej chwili jeden z najciekawszych i najbardziej emocjonujących samochodów elektrycznych świata. Potrafi konkurować z autami napędzanymi konwencjonalnie - jeżeli nie zasięgiem i ceną, to przynajmniej tym, że umie dawać przyjemność z jazdy. Model S pokazuje, że również pod względem stylizacji nadwozia pojazd karmiony elektronami nie musi być pokracznym „kasztanem” - pierwsza Tesla zdolna przewieźć więcej niż dwie osoby mogłaby wprawić w kompleksy nawet Astona Martina Rapide. Eleganckie, dynamiczne linie i minimalizm w dobrym wydaniu, czyli brak niepotrzebnych ozdobników, to jej znaki rozpoznawcze. Czy to się może nie podobać?

Atrakcyjna limuzyna z ekologicznym napędem weszła właśnie w pierwszą fazę testową, określaną jako Alpha. Na tym etapie wykonane zostaną wszystkie prace inżynieryjne, w tym projektowanie nadwozia, konstrukcja oraz systemy bezpieczeństwa. Od strony organizacyjno-logistycznej, producent zamierza wybrać poddostawców i wstępnie przygotować linię montażową. Możliwe są również pierwsze testy zderzeniowe, lecz nie do celów homologacyjnych, ale na rzecz własnych pomiarów i wyciągania wniosków do dalszego rozwoju struktury nośnej. Na oficjalne crash-testy przyjdzie czas w fazie Beta.

Model S AlphaTeslaModel S Alpha

Pierwsze prototypy Alpha wyjechały tymczasem na drogi, gdzie przez kilka miesięcy będą intensywnie eksploatowane we wszystkich rodzajach klimatu, łącznie ze srogą zimą, która stanowi naturalne laboratorium wytrzymałości dla takich mechanizmów i systemów jak ABS czy ESP. Już teraz kierowca testowy Tesli (dla większej powagi nazwany Vehicle Dynamicist) chwali jednak właściwości jezdne nowego auta. Jak powiedział, samochód jest wyjątkowo zwinny biorąc pod uwagę jego gabaryty, ma bezpośredni układ kierowniczy i pewnie podąża zadanym torem. Zdaniem „oblatywacza”, taka charakterystyka to zasługa nisko położonego środka ciężkości i bardzo wysokiej sztywności nadwozia. Skoro już dziś jest tak dobrze, można oczekiwać, że w egzemplarzach seryjnych będzie jeszcze lepiej. Oby tylko dane nam było się doczekać, a Model S nie okazał się jednym z tych samochodów, o których dużo się mówi, ale nie potrafią się zmaterializować. Na widok takich aut elektrycznych nawet człowiekowi z benzyną we krwi pocieknie ślinka...




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Tesla Motors



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.