REKLAMA
06.04.2009

Tesla Model S - elektrony dla całej rodziny

Tesla, producent słynnego elektrycznego Roadstera, zaprezentowała zapowiadany od dawna nowy model, tym razem czterodrzwiowy. W ciągu tygodnia wpłynęło na niego 500 zamówień, jednak ich realizacja nie była dotąd mocną stroną firmy.
REKLAMA
Tesla Model Sworldcarfans.comTesla Model S

Jak na razie, Tesla chwali się dostawą 104 Roadsterów w marcu, co jest niezłym wynikiem, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że klienci tej małej manufaktury częściej dowiadywali się o wzrostach cen swoich nie dostarczonych jeszcze samochodów niż naprawdę je oglądali. Z dynamicznie stylizowanym sedanem nie będzie znacznie lepiej, bo... nie ma gdzie go produkować! To niestety nie żart - aby Model S wyjechał na drogi, Tesla potrzebuje 350 milionów dolarów z Programu Produkcji Samochodów o Zaawansowanej Technologii, prowadzonego przez amerykański Departament Energii. Bez tych pieniędzy, nowe auto pozostanie białym krukiem.

Tesla Model Sworldcarfans.comTesla Model S


To by była wielka szkoda, bo pierwsze wrażenie jest nader pozytywne, a dodatkowo wzmacniają je dane zapisane na papierze: przyspieszenie do 100 km/h w czasie poniżej 6 s (przy prędkości maksymalnej ograniczonej elektronicznie do 210 km/h) i nawet do 500 km zasięgu na pojedynczym ładowaniu akumulatorów obiecują wiele. Samochód wyceniono w USA na 57400 dolarów, ale od tej ceny można od razu odjąć rządową dopłatę w wysokości 7500 „zielonych”. Model S da się naładować w ciągu kilku godzin z dowolnego gniazdka (o napięciu 120, 208 lub 240 woltów) albo ze specjalnej linii w 45 minut. Brzmi nieźle.

Oto auto elektryczne, którego nie trzeba się wstydzić.

Tesla Model Sworldcarfans.comTesla Model S

Nie ma też powodu do obaw, że po dwóch godzinach jazdy z prędkością 50 km/h utkniemy z pustym akumulatorem, zwłaszcza że po drugiej stronie Atlantyku szybko rozwija się sieć publicznych punktów ładowania baterii. Stan napełnienia pokładowej „elektrowni” będzie można zresztą sprawdzić zdalnie za pomocą iPhone’a, ponieważ Model S dysponuje internetem 3G, dostępnym poprzez 17-calowy (!) ekran dotykowy na desce rozdzielczej.

Nowa, „rodzinna” Tesla zawita też do Europy, gdzie jak na razie nie ma żadnej realnej konkurencji. Pod względem atrakcyjności nadwozia może za to śmiało stawać do boju z BMW czy zadomowionym na Starym Kontynencie Lexusem. O powodzeniu zdecyduje odpowiednio skalkulowana cena i odwaga potencjalnych klientów, którzy nie będą się bali prowadzić auta bez możliwości zatankowania za rogiem.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Tesla, worldcarfans.com



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.