REKLAMA
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 4
Toyota FCV-R - zamiast gniazda ładowania - zawór tankowania wodoru, a jednak auto jeździ na prąd / fot. gazeo.pl poprzednie następne
27.12.2011

Toyota FCV-R - niezidentyfikowany obiekt jeżdżący

Toyota FCV-R - niezidentyfikowany obiekt jeżdżący fot. Toyota

Tokyo Motor Show to z reguły targowisko próżności i festiwal szalonych wizji, z których niewiele wynika dla zwykłych użytkowników samochodów. Toyota podeszła jednak do sprawy bardziej poważnie i zapowiedziała, że pokazane przez nią modele - elektryczny FT-EV III i opisywany poniżej FCV-R - wejdą w odpowiednim czasie do produkcji seryjnej. Oby pod łatwiejszymi do zapamiętania nazwami...
REKLAMA
FCV-R - na ulicy by się wyróżniała, ale pośród eksponatów Tokyo Motor Show wydaje się konserwatywna - jak to ToyotaToyotaFCV-R - na ulicy by się wyróżniała, ale pośród eksponatów Tokyo Motor Show wydaje się konserwatywna - jak to Toyota

Futurystycznie stylizowane auto, wyglądające jak zapowiedź Priusa z dość odległej przyszłości, napędzane jest wodorowym ogniwem paliwowym. Tę pokładową elektrownię zabudowano pod specjalnie do tego celu zaprojektowaną, warstwową podłogą, dzięki czemu nie ucierpiała przestrzeń pasażerska ani bagażowa. Tam też wygospodarowano miejsce na zbiornik sprężonego wodoru. Gaz pod ciśnieniem aż 70 MPa (700 barów) wystarcza na pokonanie odległości 700 km pomiędzy tankowaniami.

Biorąc pod uwagę gęstość, a raczej rzadkość rozmieszczenia stacji sprzedających H2, taki zasięg to dobra wiadomość. Mówiąc jednak poważnie, dzięki ogniwu FCV-R ma znacznie większy ładunek sensu niż współczesne samochody elektryczne ładowane z gniazdka, a przecież w gruncie rzeczy ta czteroosobowa Toyota też jest autem na prąd. Tyle że sama go sobie wytwarza, wydychając do atmosfery jedynie nieszkodliwą parę wodną.

FCV-R - kierownica bardziej przypomina wolant, ale w modelu seryjnym takiej ekstrawagancji się nie spodziewamyToyotaFCV-R - kierownica bardziej przypomina wolant, ale w modelu seryjnym takiej ekstrawagancji się nie spodziewamy

Podobieństwa w stosunku do najpopularniejszej hybrydy świata nie kończą się na nadwoziu. Wodorowy sedan, mierząc 4,75 m długości, 1,79 m szerokości i 1,51 m wysokości oraz dysponując rozstawem osi wynoszącym równo 2,7 m, przypomina Priusa także pod względem wymiarów zewnętrznych (zwłaszcza ten rozstaw - identyczny), co może sugerować dwie rzeczy: albo FCV-R powstał na platformie aktualnego wcielenia spalinowo-elektrycznej Toyoty, albo w 2015 r., kiedy concept car trafi na linie montażowe i do salonów sprzedaży, stanie się kolejną, jeszcze bardziej wyrafinowaną technologicznie wersją „hybrydy nad hybrydami”. Wątpliwe jest natomiast, by model seryjny zachował niezwykły wygląd tokijskiego prototypu. Znając Toyotę i widząc, co stało się pomiędzy koncepcyjną a finalną odmianą Priusa C, można raczej oczekiwać, że rywal Hondy FCX Clarity będzie się prezentować bardziej jak Corolla niż jak pojazd kosmiczny. Przez pierwsze lata kariery ten ciekawy samochód będzie jednak miał co nieco wspólnego z UFO, ponieważ - ze względu na dopiero rodzącą się infrastrukturę tankującą - mało komu dane będzie go oglądać.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Toyota



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.