04.08.2014

Toyota FCV - to się dzieje naprawdę

Toyota przyzwyczaiła nas, że o ile jej modele koncepcyjne wyglądają jak uciekinierzy z innej galaktyki, o tyle od seryjnych samochodów tej marki wieje nudą. FCV zaprzecza tej regule, ale trzeba pamiętać, że to nie jest zwykły samochód.
REKLAMA
Toyota FCVfot. ToyotaToyota jako auto niewyróżniające się w tłumie? Tej na pewno nie przeoczysz!

Zaprezentowana niedawno druga generacja Aygo powinna była nas przygotować na taką ewentualność, jednak daliśmy się przyłapać z opuszczoną gardą i teraz stoimy zamroczeni po ciosie, jakim jest dla nas wygląd FCV, jakże bliski kształtowi zapowiadającego go FCV Concept. Jeszcze niedawno Toyota należała do grona producentów, którzy mogliby się uczyć, jak utrzymać wygląd modelu produkcyjnego blisko zwiastującego go konceptu, a dziś sama może w tej materii pouczać innych (np. Subaru). Szok poznawczy na widok tego auta w końcu jednak ustąpi, a jedno pozostanie faktem na zawsze – oto mamy przed sobą pierwszy naprawdę seryjny, dostępny publicznie samochód zasilany wodorowym ogniwem paliwowym.

Samochód wszedł już do sprzedaży w rodzimej Japonii (w cenie 7 mln jenów, czyli ok. 68700 dolarów), jednak sprzedaż będzie ograniczona do tych regionów kraju, gdzie sieć stacji tankowania wodoru już istnieje lub jest przynajmniej w fazie rozwoju. Auto pojawi się w 2015 r. także na rynku amerykańskim, jednak tamtejsze przedstawicielstwo Toyoty nie ujawniło jeszcze ceny. Wiadomo natomiast, że na początek przywilej kupienia FCV przypadnie mieszkańcom Kalifornii, ponieważ w tym słonecznym stanie jest już odpowiednia infrastruktura (odbywały się tam m. in. testy konsumenckie leasingowanej w ograniczonym zakresie Hondy FCX Clarity, również napędzanej wodorowym ogniwem paliwowym).

Toyota FCV - widok z tyłufot. ToyotaOkazuje się, że sedan nie musi być stylistycznie nudny, ale najważniejsze, że to auto jest nietypowe również pod względem technologicznym

FCV to, jak każde auto z wodorowym ogniwem, w zasadzie auto elektryczne – wodór nie jest spalany, a energia z niego pochodząca nie służy napędzaniu kół, a jedynie wytwarzaniu prądu, który następnie zasila silnik. To powoduje, że futurystyczny sedan nie potrzebuje dużych i ciężkich akumulatorów, by osiągnąć przyzwoity zasięg, a uzupełnianie zapasów „siły sprawczej” nie trwa godzinami. Zdaniem producenta, FCV oferuje osiągi podobnej wielkości auta z napędem konwencjonalnym, a tankować go wystarczy raz na 700 km. Proces ten trwa zaś ok. 3 minut, a więc tyle, co napełnianie zbiornika klasycznym paliwem. Jeżeli sieć stacji będzie rozwijać się w zadowalającym tempie, wodorowe ogniwa paliwowe mogą stać się wiodącą technologią napędową w motoryzacji jutra. Czy także w Europie? W Niemczech, Danii czy Czechach stacje już działają, a w Polsce... no, cóż.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Toyota



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.