06.12.2010

Toyota RAV4 EV - SUV-em pod prąd

Po miesiącach zapowiedzi i „szczucia” zdjęciami odsłaniającymi jedynie detale, wreszcie oficjalnie jest - prekursor segmentu kompaktowych pseudoterenówek w wersji elektrycznej. Widocznie i na tym polu popularna „Toyka” chce być pierwsza. Aby nie wyważać otwartych drzwi, japońska firma połączyła siły ze specjalistami w dziedzinie budowy takich pojazdów.
REKLAMA
RAV4 EV; Sądząc po oznaczeniu z przodu, rodzaj napędu staje się ważniejszy niż nazwa producentaToyotaRAV4 EV; Sądząc po oznaczeniu z przodu, rodzaj napędu staje się ważniejszy niż nazwa producenta

Choć mówiło się o tym w kuluarach od dawna, wszystko stało się jasne i pewne na tydzień przed rozpoczęciem salonu samochodowego w Los Angeles, kiedy Toyota opublikowała fotografię prędkościomierza „RAV-ki” z nie pozostawiającym żadnych niedopowiedzeń napisem „powered by Tesla”. Wprawdzie Japończycy już nieraz prezentowali światu samochody na baterie, jednak tym razem postanowili zewrzeć szeregi z niekwestionowanymi fachowcami, spod rąk których wyszedł prawdopodobnie najbardziej emocjonujący pojazd elektryczny świata - Teslę Roadster. Brzmi obiecująco...

RAV4 EV; Stosownej plakietki nie brakuje i na drzwiach bagażnika - niech patrzą, niech zazdroszczą!ToyotaRAV4 EV; Stosownej plakietki nie brakuje i na drzwiach bagażnika - niech patrzą, niech zazdroszczą!

Prototyp, zbudowany na mocy wartego 50 milionów dolarów kontraktu między Toyotą i firmą Tesla Motors, opiera się na amerykańskiej odmianie RAV4, z przedłużonym rozstawem osi.

Z zewnątrz od pierwowzoru różni się tylko detalami, ale pod metalową „skórą” skrywa prawdziwą rewolucję. Producent nie ujawnił wprawdzie zbyt wielu szczegółów dotyczących strony technicznej, ale wiadomo, że źródłem mocy jest akumulator litowo-metalowy o pojemności powyżej 30 kWh, a pod maską pracuje mocny silnik elektryczny produkcji Tesli (prawdopodobnie 292-konna jednostka z Roadstera). Pojedyncze ładowanie ma pozwalać na pokonanie odległości 160 km (100 mil), a czas rozpędzania od 0 do 100 km/h będzie porównywalny z tym osiąganym przez wersję spalinową z silnikiem V6 (niedostępną w Europie), i to pomimo masy własnej wyższej o 100 kg.

RAV4 EV; Rzut oka na zegary i wszystko jasneToyotaRAV4 EV; Rzut oka na zegary i wszystko jasne

Wewnątrz, w oczy najbardziej rzuca się brak dźwigni zmiany biegów, którą zastąpił - znany notabene z modeli Tesli - zestaw przycisków do wybierania trybu jazdy (do przodu, do tyłu, bieg jałowy i przełożenie postojowe). Jak na nasz gust, jest to dużo mniej wygodne niż dobrze leżący w dłoni lewarek, który wystarczy przesunąć w odpowiednim kierunku, bez szukania klawiszy na konsoli. Może to kwestia wprawy, ale my wolelibyśmy „po staremu”. Przestrzeń bagażowa pozostała nietknięta pod względem objętości i funkcjonalności, choć nie obyło się bez głębszych zmian „podskórnych” - z powodu zaburzenia rozkładu masy na osie niektóre ważne podzespoły należało przenieść, a także zmodyfikować zawieszenie i zainstalować nowy układ kierowniczy.

Pozostaje najważniejsze pytanie: czy RAV4 EV to tylko kolejny „salonowy lew”? Szkoda byłoby tak znacznego nakładu pracy inżynierów obu współpracujących firm, by auto stało się jedynie muzealnym eksponatem. Dlatego też w 2011 r. powstanie 35 sztuk tego pojazdu, w celach pokazowo-badawczych, a już rok później seryjne elektryczne crossovery z logo Toyoty na masce mają zacząć zjeżdżać z taśm produkcyjnych. Wraz z nimi na rynku mają pojawić się kolejne modele gardzące - przynajmniej częściowo - paliwami ropopochodnymi, czyli Prius PHV (hybryda typu plug-in) oraz mały, miejski samochód napędzany wyłącznie z akumulatorów. Ale o tym w następnych odcinkach...




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Toyota



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.