REKLAMA
15.04.2013

Volkswagen e-up! - e, ty!

Festiwal nowych wersji najmniejszego Volkswagena trwa – po modelu benzynowym i jego odmianie z instalacją CNG przyszedł czas na najdłużej zapowiadaną wersję – z napędem elektrycznym. A najlepsze w tym wszystkim pozostaje to, że do tej pory up! nie doczekał się rodzeństwa z oznaczeniem TDI na tylnej klapie!
REKLAMA
Volkswagen e-up - widok z przodufot. VolkswagenZnajdź 10 szczegółów, którymi e-up! różni się od "zwykłego" up!-a

Najmniejszy VW z wtyczką i akumulatorem zamiast baku i wlewu paliwa pojawił się po raz pierwszy – wtedy w wersji koncepcyjnej – już w 2009 r. Wyglądał wówczas nieco inaczej, a w środku oferował miejsca siedzące w konfiguracji 3+1 (oraz naturalnie zero miejsc stojących, co akurat się w międzyczasie nie zmieniło). Teraz blisko przypomina swoich spalinowych pobratymców i, jak każdy z nich, ma we wnętrzu pełnowartościowe siedzenia dla czterech osób. Pod względem funkcjonalnym pozostał więc tym samym miejskim spryciarzem, a największa rewolucja zaszła tam, gdzie wzrok nie sięga.

Zastąpienie silnika benzynowego elektrycznym to oczywiście nie problem, ponieważ jednostka „na prąd” ma bardzo kompaktowe wymiary, oferując przy tym osiągi zbliżone do „spalinowych”. Moc wynosi 82 KM, czyli więcej niż mocniejszy z motorów 1,0 MPI, ale przyspieszenie 0-100 km/h nie oszałamia – zajmuje całe 14 s. Prędkość maksymalna, niewątpliwie ograniczona elektronicznie dla oszczędności energii w akumulatorze, wynosi 135 km/h. A skoro już mowa o „baterii”, warto napomknąć, że ma ona pojemność 18,7 kWh i powinna wystarczać na 150 km jazdy (według standardu NEDC). Gdy zaś poziom naładowania spadnie do niskiego poziomu, „tankowanie” z gniazda trójfazowego trwa zaledwie 30 minut (do 80% pojemności). Gniazdo w aucie pozwala na podłączenie zarówno źródła prądu stałego, jak i przemiennego.

Volkswagen e-up - kabinafot. VolkswagenWewnątrz największe różnice zaszły w obszarze wskaźników przed kierowcą

Modelem e-up! Volkswagen rozpoczyna swoją przygodę z seryjnymi samochodami elektrycznymi. Praktycznie gotowy jest także Golf-e, którego pozwolimy sobie w szczegółach zaprezentować osobno, przy innej okazji. A tymczasem zastanawiamy się, czy wolfsburski maluch z wtyczką stanie się „dawcą” technologii dla równie cichych i ekologicznych wersji swoich bliźniaków spod znaku Skody i Seata, czyli Citigo i Mii. Któryś z nich mógłby stać się najtańszym nowym samochodem elektrycznym na rynku, choć nie spodziewamy się, by to oznaczało przystępność i realną alternatywę dla modeli benzynowych, o tych z instalacjami gazowymi nie wspominając. Ale fakt, że e-up!-em będzie się jeździć praktycznie za darmo.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Volkswagen



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.