REKLAMA
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 7
C30 EV / Volvo poprzednie następne
18.01.2010

Volvo C30 EV - mały, a się wpina

Volvo C30 EV - mały, a się wpina  

Volvo - kupione zresztą ostatnio przez chiński koncern Geely - konsekwentnie rozwija alternatywne technologie napędu, inne niż oparte na paliwach pozyskiwanych z rafinacji ropy naftowej. Po autach na gaz ziemny, biometan i bioetanol przyszła pora na energię elektryczną.
REKLAMA
C30 EVVolvoC30 EV

Na salon samochodowy w Detroit AD 2010 zaplanowano premierę koncepcyjnego egzemplarza C30 EV, czyli auta otwierającego paletę szwedzkiego (?) producenta. Kompakt stanowiący duchowego spadkobiercę Volvo 480 otrzymał niedawno nową, świeżą twarz, zgodną z najnowszą filozofią stylistyczną marki, co czyni go idealnym materiałem do przeprowadzenia elektryfikacji. Z nieco już podstarzałym S40 nie poszłoby tak gładko...

Ale do rzeczy! Prototyp, zwiastujący testową flotę 50 elektrycznych „C-trzydziestek”, dzięki umieszczonym w tunelu środkowym i pod tylną kanapą akumulatorom, osiąga 150 km na jednym ładowaniu. Niewiele w porównaniu z nowoczesnymi autami spalinowymi, ale za to bezszelestnie i bez grama dwutlenku węgla czy jakichkolwiek innych spalin. Poza tym producent zapewnia, że wersja EV zapewnia ten sam poziom bezpieczeństwa, komfortu i przestronności wnętrza co standardowe egzemplarze znane już teraz. Dodatkowym bonusem może być estetyczne, biało-niebieskie wykończenie nadwozia i wnętrza, z dwukolorową tapicerką foteli szytą błękitną nicią i oryginalnym wybierakiem kierunku jazdy. O dźwigni zmiany biegów trudno tu mówić - tym bardziej, że przekładnia jest bezstopniowa.

Model zaprezentowany na największej imprezie motoryzacyjnej w USA, w stolicy tamtejszego przemysłu samochodowego, to tak naprawdę drugie stadium C30 „na elektrony”.

C30 EVVolvoC30 EV

Pierwsza wersja powstała we wrześniu 2009 r. bardziej jako pokaz możliwości niż prawdziwy samochód do jazdy, natomiast teraz dopracowano takie kwestie jak: bezpieczeństwo, rozmieszczenie baterii (obecnie o pojemności 24 kWh i masie 280 kg) czy dodatkowe instrumentarium na desce rozdzielczej. Kompaktowe elektryczne Volvo jest więc gotowe na dwuletnie testy, dofinansowane sumą 150 milionów koron (ok. 15 mln euro) przez Szwedzką Agencję Energetyczną.

Producent podaje, że elektryczny samochód zużywa jedynie ok. ¼ energii potrzebnej do jazdy spalinowemu odpowiednikowi, a to dzięki dużo wyższej sprawności silnika na prąd. Charakterystyczną cechą aut napędzanych takimi jednostkami, dzieloną również przez C30 EV, jest także wysoki moment obrotowy, dostępny tuż po starcie. Według Volvo, pojazd osiąga maksymalnie 130 km/h, a do 100 km/h przyspiesza w ok. 11 s. Dynamiczny wygląd nadwozia obiecuje więcej, ale to nie jest zły wynik. Gdyby jeszcze zasięg chciał być większy... Szwedzi argumentują, że w pełni wystarcza on dla spełnienia dziennych potrzeb transportowych ponad 90% europejskich kierowców, ale perspektywa 8-godzinnego ładowania w garażu co noc lub nawet raz na 2-3 dni nie brzmi zachęcająco. Wolimy też nie myśleć co by było, gdyby 111-konny silnik C30 pochłaniał energię w takim tempie, jak konwencjonalne jednostki tłokowe - wtedy niemożliwe byłoby pokonanie na jednym „tankowaniu” więcej niż 40-50 km!

C30 EVVolvoC30 EV

Przed samochodami elektrycznymi jeszcze długa droga, nim staną się codziennością i „wygryzą” z rynku znane dziś rozwiązania z dziedziny napędu. Gdyby nie kilka dziesięcioleci zaniedbań, dziś pewnie sytuacja byłaby diametralnie odmienna, ale to przecież nie wina ropy naftowej jako takiej, że była tańsza i łatwiejsza w stosowaniu. Trzeba poczekać, aż niepotrzebnie przyhamowany postęp zrobi swoje. W końcu i tak jest nieunikniony.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Volvo



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.