16.08.2010

Wóz policyjny z wtyczką

Stołeczna policja już niedługo będzie patrolować ulice za pomocą elektrycznego Fiata Pandy. Sześć takich aut trafi w ramach programu pilotażowego do różnych służb, m. in. straży miejskiej i wodociągów. Policja, od pewnego już czasu szukająca ekologicznych pojazdów, chętnie włączyła się w przedsięwzięcie, wnosząc weń także własny wkład.
REKLAMA
elektryczna PandaKomenda Stołeczna Policjielektryczna Panda

Warszawscy stróże prawa przez kilka miesięcy będą mogli jeździć po mieście bezszelestnym Fiatem Pandą, wyposażonym w silnik elektryczny o mocy 15 kW (20 KM) i rozwijającym prędkość maksymalną 70 km/h. O ile do prowadzenia pościgów auto niespecjalnie się nadaje, można się nim niepostrzeżenie skradać za przestępcami, a poza tym jest śmiesznie tanie w utrzymaniu. Koszty pokonania 100 km wynoszą ok. 3 zł, a więc dziesięciokrotnie mniej niż w przypadku radiowozów spalinowych. Warto jednak zaznaczyć, że początkowy wydatek jest znaczny - w Pandę trzeba najpierw zainwestować ok. 60-70 tys. zł netto. Na szczęście samochody policyjne służą długo i intensywnie, a więc miałyby szansę na siebie zarobić.

elektryczna PandaKomenda Stołeczna Policjielektryczna Panda


Panda została przygotowana we współpracy z Klastrem Green Stream i jest częścią szerszego projektu wdrażania elektrycznych samochodów na polski rynek, finansowanego ze środków Funduszu Rozwoju Regionalnego. Samochód waży rozsądne 840 kg i został wyposażony w akumulatory litowo-jonowe (typu LiFePO4, czyli litowo-żelazowo-fosforkowe), umieszczone z przodu nad silnikiem oraz pod podłogą bagażnika. Panda „na baterie” nie ma skrzyni biegów, co czyni eksploatację w warunkach miejskich mniej męczącą, a jej naturalnie kompaktowe wymiary czynią ją stworzoną do jazdy po ciasnych uliczkach Starego Miasta, gdzie będzie pełniła służbę.

elektryczna PandaKomenda Stołeczna Policjielektryczna Panda


Dzięki „elektryfikacji”, przeprowadzonej w Akademii Morskiej w Gdyni pod okiem dra Andrzeja Łebkowskiego (współorganizatora corocznego Zlotu Pojazdów Elektrycznych i Hybrydowych), patrolowe autko nie przyczyni się do zwiększenia ilości hałasu ani spalin w ścisłym centrum stolicy.

Fiatowski maluch ma pokonywać dziennie ok. 70-80 km, przy czym jego maksymalny zasięg to co najmniej 100 km (uzyskany do tej pory rekord wyniósł 140 km). Ładowanie potrwa kilka godzin, a dokładny czas jego trwania zależy od stopnia wyczerpania baterii. Charakterystyka napełniania ogniw jest taka, że pierwsze i ostatnie 20% uzupełnia się dość długo, natomiast środkowe 60% szybciej.

elektryczna PandaKomenda Stołeczna Policjielektryczna Panda


„Tankowanie” od zera do pełnej pojemności zajmuje 7-8 godzin. W ramach całego przedsięwzięcia, mającego potrwać półtora roku, na użytek policji i innych uczestników powstaną punkty ładowania, wybudowane na parkingach przy posterunkach policji. Po zakończeniu projektu zostaną one oddane do użytku publicznego.

A co stanie się z Pandą? Zależy to częściowo od uzyskanych wyników, jednak stołeczna policja tak czy inaczej zainteresowana jest zakupem pojazdów na prąd. Na razie jest jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretnych modelach i o tym, czy będą to konwersje czy seryjne auta elektryczne, ale zostało już właściwie przesądzone, że wyjadą na ulice warszawskiej Starówki. Póki co, spoglądający ze szczytu kolumny Zygmunt III Waza powinien uważać, by się nie zapatrzeć na bezgłośnie przemierzającego Plac Zamkowy Fiacika i nie stracić równowagi!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Komenda Stołeczna Policji, Klaster Green Stream



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.