Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 3
fot. BMW / Czyżby nowoczesny i ekologiczny następca legendarnego BMW serii 8? Czemu nie... poprzednie następne
12.08.2013

BMW i8 - kontrolowany wyciek

BMW i8 - kontrolowany wyciek fot. BMW

Co za czasy! Kiedyś samochodowi szpiedzy siedzieli na drzewach i kryli się po krzakach, żeby zrobić nieostre zdjęcie zamaskowanego prototypu. Dziś producenci aut sami organizują sesje zakamuflowanych modeli, by trochę poszczuć przyszłych nabywców. Kolejny „oficjalnie przyłapany” to hybrydowy supersportowiec BMW i8.
REKLAMA
BMW i8fot. BMWRęce do góry - nadjeżdża BMW i8!

Żeby elektrycznemu i3 nie było smutno i źle na rynku, bawarski producent przygotowuje mu większego i silniejszego brata. Będzie miał się kto wstawić za maluchem, gdy na podwórku zaczepią go jakieś łobuzy. Należało się tego zresztą spodziewać, ponieważ BMW od samego początku prezentowało i3 i i8 (najpierw w postaci pojazdów koncepcyjnych) jako tandem, przypominający jednak swoim fizycznym niedopasowaniem bardziej Flipa i Flapa niż Jacka i Placka. Ale do rzeczy...

BMW i8, biorące na celownik nie kogo innego jak samo Porsche 911, to 2+2-miejscowe coupé z nożycowymi drzwiami i hybrydowym układem napędowym typu plug-in. Rasowego dźwięku sześciocylindrowego boksera wprawdzie się nie uświadczy, ale osiągami „bawara” wcale nie zamierza odstawać od legendy z Zuffenhausen, przy okazji bijąc ją na głowę parametrami ekologicznymi, na które niedawno nikt nie zwróciłby uwagę w przypadku samochodu sportowego. Signum temporis...

Jak już wcześniej zapowiadano, monachijska maszyna ma 1,5-litrowy, trzycylindrowy silnik spalinowy o mocy 231 KM sprzężony ze 131-konną jednostką elektryczną. Ta pierwsza przekazuje siłę napędową na koła tylnej osi za pośrednictwem sześciobiegowego automatu, druga – na „północ”, używając do tego dwustopniowej przekładni. Zależnie od warunków i ustawień, dwa „serca” mogą pracować jednocześnie (oferując pełną moc 362 KM, 570 Nm momentu obrotowego i napęd 4x4) lub osobno. Ciekawe tylko, jak moment zmiany napędu z przedniego na tylny lub odwrotnie wpływa na zachowanie auta w czasie jazdy.

BMW i8 na torze testowymfot. BMWNie tylko z technologicznego punktu widzenia, ale również pod względem wyglądu zewnętrznego i8 to samochód z innej planety

Auto ma akumulator litowo-jonowy, którego naładowanie z domowego gniazdka powinno zająć ok. 1,5 godziny i wystarczyć na pokonanie 35 km bez używania benzyny. Gdy już zasoby się wyczerpią i do akcji wkroczy spalinowiec, zasięg wzrasta do nawet 500 km, pod warunkiem jednakże korzystania z relatywnie oszczędnego trybu COMFORT. Jeżeli komuś w głowie spokojne podróżowanie, a nie osiągi, może jeszcze zwiększyć dostępny dystans o 20% wybierając tryb ECO PRO. Może kiedyś się przyda, ale przecież nie po to zainwestowano grube miliony w zbudowanie samochodu z tworzywa wzmacnianego włóknem węglowym (struktura nadwozia) i aluminium (ramy pomocnicze z przodu i z tyłu) wyposażonego w dwa silniki o łącznej mocy ponad 360 KM, żeby walczyć o każdą kropelkę paliwa jak o niepodległość. No chyba że...

Zbijanie masy własnej i8 za pomocą lekkich, lecz wytrzymałych materiałów to nie sztuka dla sztuki. Chodziło o to, by „para” wytwarzana przez spalinowo-elektryczny tandem nie szła w gwizdek (tzn. żeby nie marnotrawić koni mechanicznych i niutonometrów na dźwiganie kilogramów), lecz przekładała się na czystą przyjemność z jazdy. Powinno się udać, bo gotowe do jazdy auto waży 1490 kg, czyli zaledwie o 22,7 kg więcej niż porównywalne Porsche 911 Carrera 4S PDK Coupé, któremu sportowe BMW chce przecież podbierać klientów.

BMW i8 - układ napędowyfot. BMWCo by nie mówić, hybrydowy układ napędowy pomaga optymalnie rozłożyć masę i obniżyć środek ciężkości

Skoro już dożyliśmy czasów, kiedy zużycie paliwa w samochodzie o zapierających dech w piersiach osiągach ma znaczenie, musimy wspomnieć o zapotrzebowaniu i8 na energię, ale najpierw powiedzmy, w jakim stopniu innowacyjne BMW zamierza zapierać dech kierowcy i pasażerów. Sprint od 0 do 100 km/h ma zajmować 4,5 s, czyli tylko o 0,2 s więcej, niż potrzebuje  stanowiące punkt odniesienia wspomniane już Porsche (w czym niemała zasługa niskiego współczynnika oporu aerodynamicznego Cx = 0,26). Prędkość maksymalna? Ograniczona elektronicznie do 250 km/h (pozbawiona smyczy „911” rozpędza się do 297 km/h), ale w zamian dostaje się nisko położony środek ciężkości, niemal idealny rozkład masy pomiędzy osiami i rewelacyjnie niskie spalanie, zmierzone na poziomie 2,5 l/100 km, przy emisji CO2 wynoszącej 59 g/km. Porsche „żłopie” średnio 9,1 l/100 km i wydycha obrzydliwie dużo dwutlenku węgla – 215 g/km.

Supersportowe auto, którego przez pierwsze kilkadziesiąt kilometrów jazdy nie słychać wcale, a jeżeli nawet, to przypomina bardziej tramwaj niż rwącą asfalt bestię? A kiedy już uruchomi benzynowy silnik, „łechce” on uszy warkotem trzech cylindrów zamiast rasowego pomruku rzędowej szóstki lub widlastej ósemki? Chętnych na pewno nie zabraknie, ale nie jesteśmy pewni, czy będą wśród nich akurat fani Porsche, którzy porzucą hołubioną przez siebie markę na rzecz niskiego zapotrzebowania na benzynę. Gadżeciarzom jednak i8 na pewno się spodoba.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: BMW



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.