Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 5
fot. Bentley / Hybryda typu plug-in z silnikiem spalinowym o pojemności 6,75 l? A kto bogatemu zabroni... poprzednie następne
30.04.2014

Bentley Hybrid Concept - oszczędza, bo musi

Bentley Hybrid Concept - oszczędza, bo musi fot. Bentley

Nabywcy najbardziej luksusowych modeli pewnie w większości nie wiedzą, ile palą ich samochody – ich to po prostu nie obchodzi. Interesuje to jednak samego producenta, bo zaostrzające się normy emisji spalin nikomu już nie pozwalają produkować aut, które wydychają zbyt wiele szkodliwych związków. Dlatego nawet tak niszowe marki jak Bentley przygotowują hybrydy.
REKLAMA
Bentley Hybrid Conceptfot. BentleyHybrydowy czy nie, Mulsanne to rzadki widok na naszych ulicach

Świat się zmienia i nie ma co przyzwyczajać się do aktualnego stanu rzeczy, bo i tak nie będzie on trwał wiecznie. Jaguar na przykład nie miał kiedyś diesli, nadwozi typu kombi ani SUV-ów, a teraz brakuje im już tylko tego ostatniego (do czasu, bo koncepcyjny model C-X17 lada moment przekształci się w seryjny), Bentley zaś swego czasu wyraźnie odżegnywał się od diesli, a dziś już nie wyklucza ich tak zdecydowanie. Możliwe jednak, że pierwsze na rynku pojawią się hybrydy ze znakiem uskrzydlonego B na masce.

Posiadaczom własnych szybów naftowych i innym możnym tego świata jest dokładnie wszystko jedno, czy ich ociekające mocą i luksusem mastodonty palą 20, 30 czy 50 l paliwa na 100 km. Nie zmienia to jednak faktu, że wkrótce nawet oni mogą zacząć jeździć hybrydami – czy się im to podoba, czy nie. Podczas pekińskiej wystawy samochodowej Beijing Motor Show Bentley zaprezentuje bliski produkcji, bazujący na topowym Mulsanne model Hybrid Concept, czyli nie dość, że pierwszą hybrydę tej nobliwej marki, ale od razu taką, którą można naładować z gniazdka.

Bentley Hybrid Concept - ładowanie akumulatora z gniazdkafot. BentleyBentley ładowany z gniazdka zamiast tankowany najlepszą benzyną? Takie czasy, zresztą benzyny też będzie potrzebował i to wcale niemało

Częściowa elektryfikacja ma kilka zalet. Najważniejszą dla potencjalnych nabywców może okazać się jednak wcale nie emisja dwutlenku węgla zmniejszona o 70% czy możliwość pokonania pierwszych 50 km w trybie EV, bez użycia kropli benzyny, ale 25-procentowy zastrzyk dodatkowej mocy. Cóż, póki jedno drugiemu nie przeszkadza... Wszystko to ma jednak w żaden sposób nie zmniejszać zawartości Bentleya w Bentleyu – wszystkie tradycyjne dla marki przymioty pozostaną nietknięte.

Pierwszą seryjną hybrydą Bentleya nie będzie jednak Mulsanne, lecz zapowiadany na 2016 r. SUV. Nawet i on nie pojawi się jednak w wersji spalinowo-elektrycznej od razu, a w rok po premierze odmiany napędzanej konwencjonalnie (czy również silnikami wysokoprężnymi?). Brytyjczycy zapowiadają natomiast, że do 2020 r. co najmniej 90% oferowanych przez nich modeli będzie mieć opcję napędu hybrydowego typu plug-in. O ile się orientujemy, Bentley nie ma aż tak szerokiej gamy, by mówić o „ponad 90%” (chyba że np. każdą wersję nadwoziową Continentala rozpatrujemy osobno), ale to oni zostaną rozliczeni ze swoich deklaracji, więc niech im będzie.

Co do samego Hybrid Concept, ilość dostępnych informacji jest na razie bardzo skromna. Wyróżnikiem tego modelu są na pewno miedziane akcenty na zewnątrz i w kabinie, ale szczegółowej specyfikacji technicznej dotąd nie podano. Być może dowiemy się więcej, gdy auto zalśni oficjalnie w blasku fleszy i reflektorów na parkiecie Beijing Motor Show 20 kwietnia, chyba że Bentley uzna, iż dżentelmeni nie dyskutują na tematy tak trywialne jak moc czy zużycie paliwa...


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Bentley



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.