REKLAMA
21.03.2011

Infiniti Etherea Concept - hybrydowy kompakt premium

Kiedyś było prosto: samochody dawały się łatwo przyporządkować do konkretnych klas, a w ramach jednej kategorii nie było modeli „dla równych i równiejszych”. Dziś to tylko wspomnień czar, ponieważ z jednej strony atakują wszelkiej maści crossovery, a z drugiej mnożą się auta z plakietką „premium”. Oto kolejne - pod względem rozmiarów niby konkurent Golfa, ale na pewno nie „dla ludu”.
REKLAMA
Etherea ConceptInfinitiEtherea Concept

Kto myśli, że Mini i Audi A1 to bezpośredni rywale Opla Corsy czy Peugeota 207, prawdopodobnie niedawno wyszedł ze schronu po wielu latach ukrywania się. Tradycyjne klasy podzieliły się wewnątrz na mniejsze podgrupy - prawdopodobnie w momencie, gdy producenci tacy jak BMW czy Mercedes uznali, że oferowanie mniejszych modeli nie urąga ich wizerunkowi - których przedstawiciele trzymają się w swoim gronie i nie „bratają” z pozostałymi. BMW serii 3 czy Lexus IS250 są skierowane do innych klientów niż Ford Mondeo czy Citroen C5 i nawet jeżeli nie oferują tyle miejsca w bagażniku co „ubożsi” koledzy, znajdą nabywców wśród osób, które modelami mniej prestiżowymi i tak nie są zainteresowane.

Etherea ConceptInfinitiEtherea Concept

 

Wnioskując z miejsca pochodzenia i rodzaju zastosowanego napędu, Etherea bierze na celownik przede wszystkim hybrydowego konkurenta z własnego podwórka, czyli Lexusa CT200h. 4,4 m długości oraz spalinowo-elektryczna natura predysponują nowy koncept luksusowej marki Nissana właśnie do takiej roli. Aby móc coś ugrać dla siebie, nowicjusz musi zawsze oferować jakąś wartość dodaną w stosunku do zadomowionych w świadomości nabywców modeli. Infiniti zdaje się stawiać na oryginalną, może wręcz nieco karkołomną stylistykę, łączącą ponoć elementy coupé, sedana, hatchbacka i crossovera. Bryła nadwozia ma jednak wszelkie szanse, by się podobać.

Etherea ConceptInfinitiEtherea Concept
 

Etherea ma wyznaczać kierunek, w jakim podążać będzie cała marka i to zarówno pod względem stylistycznym - kontynuując linię zapoczątkowaną przez dobrze przyjęty showcar o nazwie Essence, pokazany w Genewie wiosną 2009 - jak i technologicznym (hybrydowy napęd to również kontynuacja koncepcji Essence oraz seryjnego M35h). Co to oznacza dla „zwykłego zjadacza samochodów”? Bardzo dużo: kiedy klienci „premium” pobiegną do salonów po spalinowo-elektryczne auta z wyższych półek, technologia stanieje, a producenci modeli „dla mas” zobaczą, że to się opłaca i cieszy się wzięciem. W pewnym sensie więc od powodzenia futurystycznego Infiniti zależy, czy za kilka lub kilkanaście lat wszyscy będziemy jeździć hybrydami popularniejszych marek. Kto by tego chciał, niech zaciska za niego kciuki.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Infiniti



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.