Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 2
Ray Concept / Kia poprzednie następne
01.03.2010

Kia Ray Concept - promyk nowego

Kia Ray Concept - promyk nowego  

Koreańska Kia poczyna sobie coraz śmielej. Zdecydowanie nie zadowala się rolą producenta niezłych, ale przeciętnych samochodów i stara się nadganiać za światową czołówką - zarówno wizerunkowo, jak i technologicznie. Właśnie przedstawiła swoją wizję motoryzacyjnej przyszłości, hybrydę typu plug-in o nazwie Ray.
REKLAMA
Ray ConceptKiaRay Concept

Samochody z Korei do niedawna były jeszcze obiektem drwin (jak dawno temu japońskie, a teraz chińskie), lecz to się stopniowo - choć zauważalnie - zmienia. Cee’d konkuruje z Golfem jak równy z równym, Picanto bierze zamach na Pandę, a Soul przeciera nowe, nieznane szlaki. Rywalom jest coraz mniej do śmiechu, a za sprawą nowego concept cara mogą na poważnie zacząć się bać...

Futurystyczny Ray to prototypowy przedstawiciel coraz modniejszego i liczniejszego gatunku plug-in hybrid, czyli auto przede wszystkim elektryczne, ale wyposażone w mały silnik spalinowy służący jako rezerwowe źródło napędu. Sprawia on, że samochód na prąd przestaje być wyłącznie miejskim środkiem transportu, a dalsze trasy - nawet pomimo braku odpowiedniej infrastruktury do ładowania akumulatorów - są mu niestraszne.

Raya zbudowano jednak w taki sposób, by korzystanie z benzyny było sporadyczną przygodą, a nie nawykiem. Kia twierdzi, że zasięg w trybie wyłącznie elektrycznym wynosi 80 km, co z pewnością nie poraża (mimo że samochód z natury jest „pod napięciem”), ale powinno w zupełności wystarczać do codziennej jazdy na dystansie praca-dom-zakupy-obiad u mamy. Raz na 2-3 dni auto podłącza się na noc do zwykłego gniazdka i znów można jeździć bez spalin, ponosząc przy tym minimalne koszty.

Ray ConceptKiaRay Concept

Wydatki na konwencjonalne paliwo zaczynają się dopiero w momencie wybrania się w dłuższą podróż. Warto tu odnotować, że i w takim wypadku nie można mówić o kwotach, jakie znamy z dzisiejszych samochodów. Według producenta, koncepcyjny Ray, wyposażony w elektryczny silnik generujący 78 kW, jednostkę spalinową o pojemności 1,4 l z bezpośrednim wtryskiem, wytwarzającą moc 153 KM i bezstopniową przekładnię CVT, zużywa średnio 1,2 l benzyny na 100 km. Tak jest - nie 12, nie 11,2, ale właśnie 1,2 l/100 km, co oznacza zasięg 1200 km na pojedynczym tankowaniu. Ciekawe tylko, jakie przyjęto założenia dla osiągnięcia takiej wartości, tzn. ile razy w międzyczasie należy napełniać polimerowe baterie litowo-jonowe. W trybie konwencjonalnej hybrydy (bez międzyładowań), Ray pali średnio 3,03 l/100 km.

Siła napędowa może być przekazywana na oś przednią (z silnika benzynowego), tylną (z elektrycznego) lub na obie naraz, gdy obydwa „serca” biją jednocześnie. Trzeba tylko mieć tego świadomość, ponieważ każdy wariant zachowuje się na drodze nieco inaczej. Póki co, mało komu przyjdzie prawdopodobnie mierzyć się z tego rodzaju problemami, ponieważ zaprezentowany w Chicago prototyp to na razie jedynie zapowiedź modeli, których rynkowa premiera jeszcze daleko przed nami.

Ray ConceptKiaRay Concept

Nie znaczy to jednak, że Ray Concept to tylko niczemu nie służąca pokazówka. Można się spodziewać, że wkrótce pod maskami „cywilnych” Kii zadebiutuje użyty w nim silnik Gamma GDI, a doświadczenia zebrane podczas projektowania spalinowo-elektrycznego napędu posłużą inżynierom do konstruowania prostszych układów hybrydowych. Na tym polu zresztą Kia ma już pewne doświadczenia, takie jak napędzany elektronami i LPG model Forte LPI. Kolejne auta ponoć już w drodze...




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Kia



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.