25.03.2013

Lexus IS 300h - za trzecim razem

Lexus, czyli marka segmentu premium koncernu Toyota, ma najwidoczniej ambicje, by poddać hybrydyzacji wszystkie modele w gamie. Ostatni w kolejce był należący do klasy średniej IS, aż wreszcie – przy okazji zmiany pokoleniowej – doczekał się wariantu o napędzie mieszanym. Nie na wszystkich rynkach będzie on jednak oferowany.
REKLAMA
Lexus IS 300hfot. LexusIS 300h - nowy samuraj gotowy do walki z A4, "trójką" i C-klasą

Japoński konkurent marek na litery A, B i M dopasowuje swoją linię modelową do potrzeb danego rynku. W Stanach nie ma na przykład najmniejszego, kompaktowego CT 200h, są za to potężne SUV-y na bazie Toyoty Land Cruiser – GX 460 oraz LX 570. Był także niewielki sedan HS 250h (minimalnie większy od IS-a), ale że spotkał się z chłodnym przyjęciem, w 2012 r. zniknął z amerykańskiego rynku i teraz oferowany jest jedynie w Japonii (Europa nigdy nie była jego przeznaczeniem). Rolę HS-a jako najmniejszej hybrydy przejął o rozmiar większy ES 300h (również nieznany na Starym Kontynencie), a pod względem wielkości – IS trzeciej generacji. Ten ostatni zaś nie będzie sprzedawany po tamtej stronie Atlantyku z napędem spalinowo-elektrycznym, a u nas owszem. Nadążacie?

Jeżeli nie, to nic nie szkodzi, bo teraz skupiamy się na naszym zasadniczym bohaterze, czyli nowym IS 300h. Stylistycznie auto stanowi ewolucję poprzedników, tyle że przyprawioną garścią designerskich rozwiązań charakterystycznych dla najnowszych modeli marki. Ciekawie np. rozwiązano kwestię przedniego oświetlenia – umieszczony u dołu pasek diod LED stanowiących światła do jazdy dziennej wydaje się integralną częścią zamontowanych wyżej reflektorów, choć w rzeczywistości oddzielono je nie tylko pod względem funkcji, ale i formy. Uwagę zwracają także „podwinięty” w tylnej części próg oraz „wrzynające się” w nadwozie lampy tylne. Całość prezentuje się efektownie i może przyciągnąć klientów, którym znudziły się samochody niemieckie.

Lexus IS 300h - widok z tyłufot. LexusTył agresywniejszy od przodu - tego się często nie ogląda

Atrakcyjna powłoka zewnętrzna skrywa oczywiście efektywny zespół napędowy, na który składają się 4-cylindrowy silnik benzynowy o pojemności 2,5 litra, działający w cyklu Atkinsona, jednostka elektryczna oraz przenosząca efekty ich pracy na koła tylnej osi przekładnia bezstopniowa (CVT). Lexus nie ujawnił niestety na razie osiągów ani szacunkowego zużycia paliwa – na takie dane przyjdzie nam prawdopodobnie poczekać do momentu debiutu auta na parkiecie salonu samochodowego w Genewie w marcu 2013 r. Kto ponad oszczędność paliwa przedkłada innowacyjność i satysfakcję z posiadania „gadżeciarskiego” auta, powinien rozważyć zakup Lexusa – rywale spod znaku Audi, BMW i Mercedesa nie mają w tym segmencie hybrydy do zaoferowania, przynajmniej na razie. Także Infiniti pozostaje technologicznie w tyle, więc potencjał dla sukcesu jest. Czy Japończycy przełożą go na realne wyniki sprzedaży? Na pewno będą próbować...




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Lexus



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.