Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 2
fot. Mercedes / Aż trudno uwierzyć, że tak potężne auto będzie poruszać się bezszelestnie, generując jedynie szum opon. A jednak... poprzednie następne
25.09.2013

Mercedes S 500 Plug-in Hybrid - czysty luksus

Mercedes S 500 Plug-in Hybrid - czysty luksus fot. Mercedes

Choć oficjalną premierę zaplanowano dopiero na salon samochodowy we Frankfurcie jesienią 2013 r., Mercedes postanowił przedstawić mocno zelektryfikowaną wersję limuzyny klasy S nowej generacji podczas niewielkiej konferencji prasowej. I choć nie wydano oficjalnego komunikatu na temat auta, informacje na jego temat szybko wypłynęły w sieci. Ot, potęga internetu...
REKLAMA
fot. MercedesS 500 Plug-in Hybrid - z tej perspektywy niczym szczególnym się nie wyróżnia. Oprócz tego, że to nadal najdroższy model Mercedesa...

Czy to się komuś podoba czy nie, Mercedes od jakiegoś już czasu oferuje S-klasę z czterocylindrowymi silnikami. Nie dlatego, że kryzys zmusił firmę do poszerzenia oferty w dół i wprowadzenia nowego, tańszego wariantu podstawowego, który uratowałby sprzedaż flagowego modelu przed zapaścią. Chodzi oczywiście o jak najniższe zużycie paliwa i redukcję emisji CO2, na co zresztą nabywcy w większości prawdopodobnie gwiżdżą. Już wkrótce pojawi się jednak interesująca alternatywa – hybryda typu plug-in z rzędową benzynową „szóstką” pod maską.

Spalinowy silnik – choćby ze względu na swoje niebagatelne parametry, wyrażające się wartościami 333 KM i 480 Nm – pozostanie podstawowym źródłem napędu (będzie to więc nadal hybryda, tyle że z wtyczką, a nie auto elektryczne z range extenderem), ale producent chwali się, że po naładowaniu akumulatorów z gniazdka będzie można przejechać przynajmniej 30 km w trybie EV, bez użycia benzyny. Przy regularnym ładowaniu i umiarkowanych przebiegach dziennych nie zazna się więc brzmienia sześciocylindrowca, ale przynajmniej nie będzie się skazanym na słuchanie pospolitej „czwórki”.

fot. Mercedes"Schodek" w bagażniku nieco razi. Okienka rewizyjnego w wersji seryjnej nie spodziewamy się

Co ciekawe, w trybie elektrycznym S-klasa Plug-in Hybrid będzie samochodem przednionapędowym. Dopiero uruchomienie jednostki benzynowej przywróci Mercedesowi jego tradycyjną, tylnonapędową naturę. Korzystając z niej odpowiednio rzadko poprzez systematyczne uzupełnianie zasobów baterii mieszczącej 8,7 kWh energii, można – według danych fabrycznych – uczynić potężną klasę S samochodem trzylitrowym i nie chodzi tu bynajmniej o pojemność silnika, ale o zużycie paliwa. Emisja dwutlenku węgla ma przy tym wynosić mniej niż 75 g/km, co jest wynikiem nieosiągalnym nawet dla wielu modeli rynkowego segmentu A. Wady? Akumulator umieszczono w przestrzeni bagażnika, ograniczając jego użyteczną objętość, co dziwi o tyle, że wersja plug-in powstała w oparciu o zupełnie świeży model. Można więc było zaprojektować podwozie tak, by baterię ulokować w jakimś neutralnym miejscu pod podłogą. Z drugiej strony, najwyraźniej nie dało się tego zrobić – trudno podejrzewać Mercedesa o niedbalstwo podczas projektowania tak ważnego dla wizerunku marki samochodu...

fot. MercedesA tutaj się "tankuje"...

Nabywcy nowej S-klasy mają twardy orzech do zgryzienia – wybrać tańszą i z natury oszczędną wersję z silnikiem czterocylindrowym, narażając się na uszczypliwości i szepty za plecami, czy dopłacić i kupić technologiczną wizytówkę marki ze Stuttgartu, przy okazji demonstrując fanatyczną dbałość o środowisko naturalne, na dodatek ciesząc się w duchu, że ma się rzędowego sześciocylindrowca (którego z reguły w ogóle nie słychać)? Kompromisem może być niepoprawna politycznie, ale za to skłaniająca do przesiadki z tylnej kanapy na fotel kierowcy wersja AMG, na którą trzeba jednak nieco poczekać.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Mercedes



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.