REKLAMA
02.09.2013

Peugeot 208 HYbrid FE Concept - hybrydowe GTI

Dzisiejsze samochody są, w porównaniu ze swoimi przodkami z lat 70. i 80. XX w., przerośniętymi spaślakami, potrzebującymi coraz więcej mocy nie po to, by poprawiać osiągi, lecz by móc wprawiać w ruch zbędne kilogramy. Okazuje się jednak, że można zbudować auto lekkie, szybkie i mocne – trzeba tylko chcieć.
REKLAMA
Peugeot 208 HYbrid FE Conceptfot. PeugeotJako pierwsze w oczy rzucają się inne felgi. Dopiero po chwili zwraca się uwagę na brak lusterek

Cóż to były za czasy, kiedy małe samochody ważyły po 800 kg i wystarczały im 60- czy 70-konne silniki... Fakt, że nie były tak bezpieczne i komfortowe jak ich współczesne odpowiedniki i wcale niekoniecznie zużywały mniej paliwa, ale jakiś sentyment pozostaje. Peugeot postanowił udowodnić, że nawet dziś można zbudować malucha o masie dawnego modelu 104, ale wielkością przypominającego bardziej 309, a może i 306. Nie obyło się oczywiście bez zastrzyku nowoczesnej technologii, która poprawiła aerodynamikę, zmniejszyła zapotrzebowanie na benzynę i pomogła zrzucić 200 (dwieście!!!) kg nadwagi.

To zacznijmy od aerodynamiki. Na wzór samochodów sportowych przez wielkie S, 208 HYbrid FE Concept otrzymał tylny dyfuzor, który „porządkuje” i usprawnia przepływ powietrza pod samochodem. 19-calowe felgi z lekkich stopów zaprojektowano tak, by nie stawiały nadmiernego oporu i „nawleczono” na nie wąskie opony (które łatwiej przecinają powietrze i lżej się toczą), a lusterek zewnętrznych pozbyto się całkowicie na rzecz opływowych kamer. Trzeba przyznać, że 30 czy 40 lat temu ten ostatni „patent” nie byłby możliwy...

Peugeot 208 HYbrid FE Concept - widok z tyłufot. PeugeotZ tej perspektywy zmiany widać bardziej wyraźnie - trudno nawet jednoznacznie stwierdzić, że to "208"

Co do procesu odchudzania, kluczową rolę odegrały w nim lekkie materiały, z włóknem węglowym i szklanym na czele. Największa ciekawostka to przednie i tylne zawieszenie, w którym wahacze, sprężyny i stabilizatory zastąpiono pojedynczymi „piórami” z włókna szklanego właśnie. Tylko dzięki temu rozwiązaniu udało się zaoszczędzić 20 spośród 975 kg masy „208” w podstawowej wersji 1,0 VTi. Poszycie nadwozia wykonano z włókna węglowego, a szyby (oprócz tych w drzwiach) z poliwęglanów. Pomimo montażu dodatkowych komponentów hybrydowego układu napędowego, takich jak elektryczny silnik i akumulator litowo-jonowy przejęte „żywcem” z wyścigowego 908 HYbrid4 Le Mans, koncepcyjny maluch nadal waży znacznie mniej niż jego seryjni krewniacy. Karmiona elektronami jednostka dostarcza 41 KM dodatkowej mocy za pośrednictwem 5-biegowej przekładni półautomatycznej, a złożona z 90 ogniw bateria jest wystarczająco pojemna, by napędzać Peugeota przez 19 km bez użycia kropli konwencjonalnego paliwa.

Peugeot 208 HYbrid FE Concept - zawieszenie z włókna szklanegofot. PeugeotTemu rozwiązaniu kibicujemy - element z włókna szklanego zastępuje kilka innych i ogranicza nie tylko masę samego auta, ale też masę nieresorowaną, poprawiając właściwości jezdne

Warto jeszcze wspomnieć o silniku spalinowym, który pozostaje podstawowym źródłem motywacji „dwieścieósemki”. Stanowi on zmodyfikowaną wersję 1-litrowca pochodzącego z modelu podstawowego – po rozwierceniu cylindrów jego pojemność wzrosła do 1,2 l, głowicę wymieniono na wyczynową, a sprawność poprawiono dzięki zastosowaniu tzw. cyklu Atkinsona, czyli w praktyce zmiennych faz rozrządu, za sprawą których suw sprężania jest krótszy niż suw pracy. Silnik pracujący w ten sposób poświęca część swojej mocy w imię niższego zużycia paliwa, ale na szczęście w sukurs przychodzi elektryczny „pomagier”. Jednostki pracujące wg cyklu Atkinsona są zresztą najczęściej stosowane właśnie w aplikacjach hybrydowych.

Myli się jednak, kto kojarzy Peugeota 208 Hybrid FE Concept z niemrawym miejskim „jeździdełkiem”, bowiem zamiarem producenta było stworzenie „kieszonkowej rakiety” pokroju wersji GTI, tyle że ostrzejszej w zachowaniu na drodze (dzięki niższej masie) i oszczędniejszej w utrzymaniu (za sprawą mieszanego napędu). Jeżeli wierzyć deklaracjom, czerpiący z doświadczeń Francuzów w 24-godzinnym wyścigu Le Mans prototyp rozpędza się od 0 do 100 km/h w 8 s i potrzebuje jedynie 2,1 l paliwa na 100 km, co odpowiada emisji CO2 na poziomie 49 g/km. Przy takim spalaniu nic dziwnego, że pełnowymiarowy zbiornik benzyny zastąpiono mniejszym, 20-litrowym. W końcu benzyna swoje waży i też podnosi zużycie benzyny!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Peugeot



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.