25.08.2014

Porsche Cayenne S E-Hybrid - świętoszek

Facelifting to dla producenta zawsze dobra okazja, by nie tylko uaktualnić wygląd danego modelu, ale też wprowadzić zmiany w gamie silnikowej, oczywiście pod kątem obniżania zużycia paliwa i emisji spalin. Tym sposobem Porsche Cayenne „dorobiło się” odmiany hybrydowej typu plug-in.
REKLAMA
Porsche Cayenne S E-Hybridfot. PorscheHybrydy Porsche zazwyczaj wyróżniają się zielonymi obudowami zacisków hamulcowych, jednak Cayenne pozostaje jeszcze bardziej dyskretne

Choć Cayenne jest pierwszym SUV-em marki z Zuffenhausen, nie jest jej pierwszym modelem Porsche wyposażonym w układ hybrydowy z akumulatorem, który można naładować z gniazdka i przejechać określony dystans w pogardzie mając interesy koncernów paliwowych. Wcześniej zaawansowana hybrydyzacja stała się udziałem modeli Panamera i supersportowego, hiperekskluzywnego 918 Spyder (niedostępnego zresztą w wersji wyłącznie spalinowej). W kolejce czekają jeszcze nowy Macan, Boxster oraz klasyczna „911” i prędzej czy później pewnie się doczekają.

Jeżeli ktoś postrzega temperament samochodu z napędem mieszanym przez pryzmat rodzinnego, statecznego Priusa, ma szansę zrewidować swoje poglądy – Porsche Cayenne S E-Hybrid dysponuje łączną mocą 416 KM, a więc o niemrawym toczeniu się absolutnie nie ma mowy. Sam silnik benzynowy (3-litrowa V-szóstka z doładowaniem mechanicznym) generuje 333 konie, jednostka pracująca po elektrycznej stronie mocy dorzuca zaś maksymalnie 95 KM. Nie mniej ważny pozostaje łączny moment obrotowy o niebagatelnej wartości 590 Nm, który wespół z mocą katapultuje Cayenne'a od 0 do 100 km/h w 5,9 s i rozpędza go do 243 km/h.

Porsche Cayenne S E-Hybridfot. PorscheJadąc za hybrydowym Cayenne'em wiesz tylko, że masz do czynienia z wersją S. Dopiero nienaturalna cichość może naprowadzić Cię na trop hybrydowej natury auta

Używając samych elektronów można rozpędzić się do 124 km/h, lecz ze względu na umiarkowaną pojemność litowo-jonowego akumulatora (10,9 kWh) lepiej wykorzystać energię elektryczną do przebijania się przez miejskie korki. Według danych producenta, jednorazowe ładowanie wystarcza do pokonania bez krzty benzyny od 18 do 36 km, potem zaś auto staje się „zwykłą” hybrydą, wspomaganą przez bezemisyjną część napędu zawsze wtedy, kiedy układowi rekuperacji uda się odzyskać dostatecznie dużo energii kinetycznej, by podładować baterie w czasie jazdy.

Jak dotąd Porsche nie opublikowało danych o zużyciu paliwa przez spalinowo-elektrycznego Cayenne'a, ale i tak zapewne nie mielibyśmy z nich wielkiego pożytku, bo w przypadku hybryd typu plug-in zawsze uwzględniają one regularne doładowywanie akumulatora, co skutkuje wartościami rzędu 2 l/100 km w odniesieniu do wielkich, ciężkich i piekielnie szybkich samochodów. Przyjmijmy, że wersja S E-Hybrid pali tyle, co odmiana z dieslem pod maską, a jako wartość dodaną oferuje rasowe brzmienie benzynowego silnika. A wszystko to za 76400 dolarów (cena w USA). Dużo? Niemało, ale tylko o 2300 dolarów więcej, niż Porsche żąda za wyłącznie benzynowe Cayenne S (z 3,6-litrowym, 420-konnym silnikiem V6 biturbo, który zastąpił paliwożerną V-ósemkę o pojemności 4,8 l bez uszczerbku dla osiągów). Cóż, oszczędzanie na kosztach paliwa zawsze wiąże się z wydatkami na samym początku...


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Porsche



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.