26.04.2010

Porsche Cayenne S Hybrid - dwoista natura

Podczas salonu samochodowego w Nowym Jorku Porsche zaprezentowało benzynowo-elektryczną wersję drugiej generacji swojego popularnego SUV-a. Nic w tym zresztą dziwnego, skoro ledwie kilka tygodni wcześniej zadebiutował hybrydowy brat bliźniak Cayenne - Volkswagen Touareg.
REKLAMA
Cayenne S HybridPorscheCayenne S Hybrid

Jak to zwykle bywa, silnik spalinowy (w tym wypadku 3-litowe V6 z doładowaniem mechanicznym) zdecydowanie góruje mocą nad elektrycznym. W tym wypadku dysproporcja wynosi 333:47 KM, co naturalnie nie dziwi, ponieważ motory na prąd nadal spełniają jedynie rolę uzupełniającą, a ich możliwości napędowe „w pojedynkę” są jeszcze mocno ograniczone. Wrażenie robi natomiast wysoki łączny moment obrotowy (580 Nm, osiągane już przy 1000 obr/min), w którym elektryczna jednostka ma już sporą zasługę. Cayenne S Hybrid zapewnia dynamikę charakterystyczną dla modeli V8 przy spalaniu na poziomie silnika 6-cylindrowego.

Cayenne S HybridPorscheCayenne S Hybrid

Obydwa „serca” Porsche połączone są za pośrednictwem sprzęgła, które - wespół z kierowcą, wybierającym konkretny tryb pracy zespołu napędowego - „deleguje pracę” pomiędzy silniki zależnie od aktualnych potrzeb. Do wyboru jest także opcja jazdy bez paliwa, wyłącznie dzięki energii zgromadzonej w akumulatorach (typu NiMH) przy zasięgu wynoszącym kilka kilometrów oraz maksymalnej dostępnej prędkości 60 km/h. Co innego zmniejszona w porównaniu z poprzednikiem masa - pomimo większej o niespełna 5 cm długości (a przez to rozstawu osi o 4 cm), samochód „zrzucił” 180 kg, co pozytywnie wpłynie na własności jezdne i zużycie paliwa.

Cayenne S HybridPorscheCayenne S Hybrid

Kuracja odchudzająca i hybrydowy napęd to nie jedyne powody, dla których nowy model potrzebuje o 23% mniej benzyny i emituje mniej dwutlenku węgla, od jakiegoś czasu postrzeganego jako wróg numer 1 ludzkości. W rozsądnym obchodzeniu się z zawartością baku pomagają także: ośmiobiegowa, automatyczna skrzynia biegów, system start-stop, odzysk energii w układzie zasilania elektrycznych urządzeń pokładowych, zoptymalizowane chłodzenie silnika i skrzyni czy wydajny cut-off, odcinający zasilanie podczas toczenia się na biegu zawsze tak, by jak najwięcej zaoszczędzić w imieniu kierowcy. Okazuje się więc, że duże i drogie samochody nie muszą „szastać” paliwem i nikt nie podnosi larum, że Porsche „dziaduje” lub zaczyna produkować samochody „dla biednych”. Wręcz przeciwnie - oszczędzanie zaczyna być postrzegane jako „cool”, a przecież o to właśnie chodzi.

Cayenne S HybridPorscheCayenne S Hybrid

Czy tego chcemy czy nie - era hybryd rozpoczęła się na dobre. Nie znaczy to oczywiście, że w krótkim czasie technologia spalinowo-elektryczna zawita pod strzechę, czyli do modeli popularnych klas (np. maluchów i kompaktów), ale w dłuższej perspektywie zapewne tak się stanie. Póki co, od jesieni 2010 będzie można stawać w kolejce po Cayenne S Hybrid. Gdyby jeszcze upowszechniło się łączenie silników na prąd z jednostkami używającymi gazu, bylibyśmy w siódmym niebie. Kto wie...


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Porsche



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.