23.02.2009

Porsche na gorsze? Nadjeżdża Cayenne S Hybrid

Dynamika silnika V8 przy zużyciu paliwa na poziomie skromnego czterocylindrowca? Takie właśnie zestawienie obiecuje Porsche w hybrydowej odmianie swojego słynnego SUV-a, który ma zadebiutować w przyszłym roku. Co na to fani marki? Po niedawnej informacji o wprowadzeniu do gamy Cayenne silnika Diesla, może to być dla nich kolejny cios.
REKLAMA
Cayenne S HybridPorscheCayenne S Hybrid
Cayenne S HybridPorscheCayenne S Hybrid

Producent sportowych maszyn ze Stuttgartu wystawia miłośników swoich produktów na coraz cięższe próby. Najpierw pojawiło się Cayenne, czyli samochód, którego Porsche teoretycznie nie powinno w ogóle stworzyć, bo to trochę tak, jakby Rolls-Royce nagle wziął się za robienie pick-upów. Samochód odniósł jednak sukces, a więc firma poszła za ciosem i niedawno zaszczepiła pod maską wysokoprężne „serce”. Cóż, takie czasy - nawet Subaru ma już diesla, choć kilka lat temu na myśl o takim połączeniu skręcalibyśmy się z obrzydzeniem. Dziś też jest nam nie w smak, ale takie są prawa rynku. Najdziwniejsze, że to my, klienci, rzekomo wymuszamy na producentach tego typu „bezeceństwa”. A może to oni sami nam je „wciskają”, szukając nabywców w coraz szerszych kręgach? Mniejsza o to, bo się pogubimy. Wracamy jednak do Cayenne.

Już w roku 2010 samochód ma zadebiutować w wersji hybrydowej, wyposażonej w trzylitrową jednostkę V6 rodem z Audi. Silnik dysponuje bezpośrednim wtryskiem paliwa i pokaźną mocą 333 KM, a uzupełnia go 52-konny motor elektryczny, generujący 221 Nm momentu obrotowego (wobec 324 Nm benzynowca). Obydwa współpracują i przekazują siłę napędową za pośrednictwem 8-biegowej, automatycznej skrzyni biegów. Miejsce koła zapasowego zajął akumulator niklowo-metalowy. A pomyśleć, że mógłby tam być zbiornik LPG...
Pracą całego układu zawiaduje tzw. Hybrid Manager, który optymalizuje „przydział zadań” dla obydwu silników pod kątem osiągów i oszczędności paliwa. Przełączanie pomiędzy trybem elektrycznym i spalinowym trwa w wykonaniu tego systemu jedynie 0,3 s, a więc kierowca i pasażerowie powinni w ogóle nie odczuwać momentu zmiany źródła mocy. Oczywiście zadbano także o to, by para nie szła w gwizdek - jeśli gaz zostanie wciśnięty za głęboko, nadmiar energii zostanie przetworzony na elektryczność i zmagazynowany w baterii. Układ start/stop to już we współczesnej hybrydzie konieczność, więc wspomnimy o nim tylko dla spełnienia redaktorskiego obowiązku.

Cayenne S HybridPorscheCayenne S Hybrid

Samochód osiąga maksymalną prędkość na szóstym biegu, dwa najwyższe służą wyłącznie redukowaniu obrotów i oszczędzaniu benzyny. Na „ósemce” można jednak jechać z autostradową szybkością ok. 140 km/h i to bez użycia jednostki spalinowej. Według Porsche, Cayenne S Hybrid ma dzięki wszystkim technologicznym sztuczkom zużywać poniżej 9 l/100 km, co na pewno jest miłym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę jego masę i osiągi.

Czy hybrydowe Porsche to koniec świata czy właśnie początek nowej ery, której nadejście jest i tak nieuniknione? Lepiej się oswajać, bo firma przy okazji prezentacji prototypu swojego SUV-a zapowiedziała, że taki sam system spalinowo-elektryczny znajdzie się w kolejnym modelu wymykającym się schematom tego producenta, czyli czterodrzwiowej Panamerze. Że też człowiek z benzyną i LPG we krwi musi dożywać takich dni...


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Porsche



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.