REKLAMA
25.02.2013

Qoros 3 Cross Hybrid - hybrydowe pochodzenie

Chińczycy już kilka razy próbowali zawojować europejski rynek swoimi samochodami. Najbardziej starał się Brilliance, który – wbrew nazwie – z doskonałością miał niewiele wspólnego, a jego auta przepadły w testach zderzeniowych, uzyskawszy mizerne wyniki. Ktoś wyciągnął wnioski i teraz o wymagających klientów na Starym Kontynencie zamierza powalczyć nowa marka – Qoros. Orężem ma być między innymi modnie wyglądająca kompaktowa hybryda.
REKLAMA
Qoros 3 Cross Hybridfot. QorosWłasnego charakteru jeszcze niewiele, ale dobre proporcje i brak bezwstydnych plagiatów w projekcie nadwozia bronią się same

„Ładna ta nowa Kia” – można by w pierwszej chwili powiedzieć o którymkolwiek modelu z rodzącej się rodziny Qorosa. Prawda jest taka, że wchodząc na rynek gęsto usiany autami bardziej doświadczonej konkurencji trudno być oryginalnym, a od czegoś trzeba zacząć. Niewiele łatwiej jest w kwestii nazewnictwa – mające zadebiutować w Genewie kompakty planowano początkowo ochrzcić mianem GQ3, ale propozycję tę oprotestowało Audi, w związku ze skojarzeniami z SUV-em Q3. Została więc sama cyfra 3, ale czas pokaże, czy teraz dla odmiany nie przyczepi się BMW. A warto jeszcze wiedzieć, że Qoros w ostatniej chwili obronił samą markę, udaremniając próbę wprowadzenia przez Kię modelu o nazwie Quoros. Mało brakowało, a trzeba by wszystko zaczynać od zera...

Skoro jednak nic nie wydaje się już stać chińsko-izraelskiemu przedsięwzięciu na drodze, firma przedstawia konkretne plany, a te są ambitne. Fabrykę będzie mogło od samego początku opuszczać 150 tys. egzemplarzy wszystkich wersji rocznie, ale przedstawiciele Qorosa twierdzą, że potencjał można w razie potrzeby zwiększyć do 450 tys. sztuk. Nie podano na razie, jaką część zapowiadanej produkcji stanowić będą poszczególne warianty nadwoziowe, ale spodziewamy się, że najwięcej chętnych znajdzie klasyczny sedan. My jednak przyjrzymy się pokrótce jego „bratu”, hatchbackowi, którego upozowano na bojowo wyglądającego crossovera. Wszystko, co przypomina SUV-a, ma szansę sprzedawać się lepiej niż podobnej wielkości modele bez inklinacji do wyróżniania się w tłumie, a więc posunięcie jak najbardziej słuszne. Ale najważniejsze, że modne nadwozie skrywa spalinowo-elektryczny napęd.

Qoros 3 Cross Hybrid - widok z tyłufot. QorosKia Rio spotyka Citroëna DS4 i po upojnej nocy powstaje... Qoros 3 Cross Hybrid! Efekt może się podobać

Składają się nań 1,2-litrowy, benzynowy trzycylindrowiec z turbodoładowaniem, napędzający koła przedniej osi, oraz silnik elektryczny zamontowany z tyłu i przekazująca siłę napędową kołom tylnym. Pomiędzy nimi znajduje się jeszcze jedna jednostka zasilana elektronami, pełniąca rolę rozrusznika i generatora. Całość sprawia, że Cross Hybrid może mieć napęd wyłącznie przedni (spalając paliwo), tylko tylny (zerowa emisja spalin) lub 4x4 (współpraca obu silników przy umiarkowanym zapotrzebowaniu na benzynę). Podczas hamowania, umieszczony pośrodku moduł odzyskuje energię kinetyczną i przetwarza ją na elektryczną, kierowaną następnie do akumulatora. Ot, jeżdżąca definicja hybrydy.

Jakie szanse na powodzenie? Jeżeli jakość będzie europejska, a cena chińska, klienci znudzeni wciąż tymi samymi markami i modelami mogą łaskawym okiem spojrzeć na propozycje Qorosa. Zwłaszcza ciekawie prezentuje się właśnie hybrydowy hatchback z offroadowym zacięciem, ponieważ rywale w tej klasie nie mają żadnej kontroferty. Sensownie wyceniony, Qoros 3 Cross Hybrid może okazać się czymś więcej niż tylko magnesem przyciągającym nabywców do salonów tylko po to, by ostatecznie wyjechali konwencjonalnie napędzanymi sedanami i kombi. Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Qoros



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.