28.11.2011

Suzuki Swift EV Hybrid - Volt po japońsku

Nie macie wrażenia deja-vu? Podczas poprzedniej edycji Tokyo Motor Show, w 2009 r., kiedy ze względu na początek kryzysu większość producentów spoza Japonii zrezygnowała z udziału w imprezie, Suzuki pokazało już hybrydowego Swifta. Wtedy nazywał się Plug-in Hybrid, dziś EV Hybrid. Czy cokolwiek więcej się zmieniło?
REKLAMA
Swift EV Hybrid - czy bez napisu na drzwiach byłoby po nim na pierwszy rzut oka widać odmienność od klasycznych Swiftów?SuzukiSwift EV Hybrid - czy bez napisu na drzwiach byłoby po nim na pierwszy rzut oka widać odmienność od klasycznych Swiftów?

Po pierwsze, nowe wcielenie „świstaka” z wtyczką bazuje na kolejnej, najnowszej generacji tego popularnego i lubianego modelu. Musisz, Drogi Czytelniku, uwierzyć nam na słowo, choć zdajemy sobie sprawę, że obecne wcielenie wygląda niemal identycznie jak poprzednik. Uznano widocznie - i nie bez racji - że zwyciężającej drużyny się nie zmienia i zastosowano ewolucję zamiast rewolucji. Cóż, Volkswagen od prawie 40 lat z powodzeniem stosuje taką taktykę wobec Golfa i niezmiennie odnosi sukcesy, więc może w tym szaleństwie jest metoda. Ale do rzeczy.

Swift EV Hybrid - największe zmiany zaszły tutaj, bowiem zamiast jegnego silnika są teraz dwa mniejszeSuzukiSwift EV Hybrid - największe zmiany zaszły tutaj, bowiem zamiast jegnego silnika są teraz dwa mniejsze


Informacje techniczne dotyczące zespołu napędowego są niestety bardzo ograniczone. Wiadomo tylko, że po odłączeniu od gniazdka elektrycznego auto jest w stanie pokonać ok. 30 km na samej tylko energii zgromadzonej w akumulatorze litowo-jonowym, ulokowanym pod podłogą bagażnika (na czym z pewnością zyskuje rozkład mas pomiędzy osiami, z reguły niekorzystny w autach przednionapędowych). Kiedy to źródło się wyczerpie, a jazdę trzeba kontynuować, uruchamia się uśpiony do tej pory niewielki silnik spalinowy, który na bieżąco doładowuje ogniwa, aby jednostka napędzana elektronami mogła dalej działać. Szczegółów nie znamy, ale pierwowzór z 2009 r. miał 73-konny motor na prąd i benzynowy „agregat” o pojemności zaledwie 660 cm3, więc w najnowszym wcieleniu można spodziewać się podobnych rozwiązań.

Swift EV Hybrid - o kole zapasowym można zapomnieć, ale przy dzisiejszej technologii z zakresu ogumienia to nie problemSuzukiSwift EV Hybrid - o kole zapasowym można zapomnieć, ale przy dzisiejszej technologii z zakresu ogumienia to nie problem

 

Swift EV Hybrid - jasno, z ekologicznymi akcentami i nowocześnie, ale jak takie wnętrze utrzymać w czystości?SuzukiSwift EV Hybrid - jasno, z ekologicznymi akcentami i nowocześnie, ale jak takie wnętrze utrzymać w czystości?

Auto, oprócz mieszanego, spalinowo-elektrycznego (a może już elektryczno-spalinowego?) napędu wyróżnia się kilkoma akcentami na zewnątrz i w kabinie pasażerskiej. Swift EV Hybrid otrzymał nowe reflektory przednie i lampy tylne - choć o takim samym obrysie, jak te w konwencjonalnie zasilanych egzemplarzach seryjnych - oraz aerodynamiczne, zmniejszające opory w czasie jazdy felgi w kolorze zielonym. Wewnątrz zagościła nowa, estetyczna, ale niekoniecznie równie praktyczna kolorystyka, a także zmodyfikowany pod kątem nowej, dwoistej natury zestaw wskaźników. W sumie, samochód wydaje się bliski produkcji seryjnej, ale tak samo można było pomyśleć w 2009 r. o Swifcie Plug-in Hybrid, który mimo to pozostał jednorazowym eksperymentem. Następca AD 2011 nie odziedziczył niestety po poprzedniku nowatorskich foteli o lekkiej i oszczędzającej przestrzeń konstrukcji, ale to wbrew pozorom może oznaczać rychłe wprowadzenie hybrydowego Suzuki na linie montażowe. Czy tak się stanie? Może. Ale może nie.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Suzuki



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.