Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 4
Camry Hybrid - jeżeli uda ci się dojrzeć podkreślone na niebiesko logo na osłonie chłodnicy, masz pewność obcowania z hybrydą / Toyota poprzednie następne
26.09.2011

Toyota Camry Hybrid - z wysokiego C

Toyota Camry Hybrid - z wysokiego C  

Choć w Europie Camry była (już się jej nie oferuje) największym osobowym modelem Toyoty, po drugiej stronie Atlantyku to zaledwie auto klasy mid-size, czyli średniak. W swoim segmencie od lat trzyma w szachu rywali, a dzięki nowemu wcieleniu, debiutującemu od razu w odmianie hybrydowej, status bestsellera z pewnością zostanie utrzymany.
REKLAMA
Camry Hybrid - aż trudno uwierzyć, że ten mieszczański sedan to król amerykańskich list sprzedaży, a jednak...ToyotaCamry Hybrid - aż trudno uwierzyć, że ten mieszczański sedan to król amerykańskich list sprzedaży, a jednak...

Problemem Camry w Europie był przede wszystkim Avensis - prawie tak samo obszerny, tańszy, a przy tym nie aż tak nijaki (nawet jak na standardy Toyoty). W USA czy Kanadzie Avensisa nie ma, a kierowcy uwielbiają konserwatywnie stylizowane sedany mierzące po 5 m długości. Camry od lat idealnie trafiało w ich gusta (1. miejsce na listach sprzedaży przez 13 z 14 ostatnich lat, w tym przez 9 ostatnich z rzędu) i można się tylko zastanawiać, czy w najnowszym wcieleniu nie stało się aż zanadto wyraziste. Wyniki sprzedaży szybko zweryfikują słuszność szefów firmy, którzy zatwierdzili taki design do produkcji, ale według nas przed salonami japońskiej marki powinny nadal ustawiać się kolejki.

Camry Hybrid - deska rozdzielcza schludna, na oko ergonomiczna i nawet nieprzesadnie nudnaToyotaCamry Hybrid - deska rozdzielcza schludna, na oko ergonomiczna i nawet nieprzesadnie nudna


Tym bardziej, że spalinowo-elektryczny sedan Toyoty jest już na papierze lepszy od schodzącego ze sceny poprzednika - pomijając wygląd, który jest kwestią do osobistego rozpatrzenia, ma więcej mocy, bardziej wstrzemięźliwie obchodzi się z paliwem i, co najlepsze, mniej kosztuje! 200-konny zespół napędowy (o 13 KM mocniejszy niż dotychczas), połączony z 6-biegową skrzynią automatyczną, ma po benzynowej stronie 2,5-litrowy, 156-konny silnik VVT-i (ze zmiennymi fazami rozrządu) o czterech cylindrach, pracujący według cyklu Atkinsona, a za sprawą poprawionej wydajności benzynowo-elektrycznego tandemu Camry ma zamiar zdetronizować Forda Fusion i stać się najoszczędniejszym modelem w klasie.

Camry Hybrid - można odmawiać jej polotu, ale za to na tylnej kanapie można rozsiąść się jak królToyotaCamry Hybrid - można odmawiać jej polotu, ale za to na tylnej kanapie można rozsiąść się jak król


Według producenta, auto będzie spalać niespełna 5,5 l/100 km w mieście, 6 l/100 km w trasie i 5,7 l/100 km średnio. To wyraźny postęp w stosunku do ustępującego wcielenia, które zużywało 7,6 l/100 km w mieście i 6,7 l/100 w trasie. Hybryda wypada dobrze również na tle wersji czysto spalinowej napędzanej takim samym silnikiem, która potrzebuje 9,4, 6,7 i 8,4 l/100 km (odpowiednio, w mieście, w trasie i średnio). Nie jesteśmy tylko pewni, czy dla Amerykanów ma to jakiekolwiek znaczenie.

Camry Hybrid - kształt tylnych lamp to największa stylizacyjna ekstrawagancja, na jaką pozwolili sobie projektanciToyotaCamry Hybrid - kształt tylnych lamp to największa stylizacyjna ekstrawagancja, na jaką pozwolili sobie projektanci

 

Camry Hybrid - pod maską oczywiście sprawdzony w trzech milionach Toyot z napędem mieszanym system Hybrid Synergy DriveToyotaCamry Hybrid - pod maską oczywiście sprawdzony w trzech milionach Toyot z napędem mieszanym system Hybrid Synergy Drive

Ponieważ jednak kryzys za Oceanem nie tylko nie odpuszcza, ale wręcz zdaje się przybierać na sile, obniżone ceny debiutującego modelu mogą przykuć uwagę potencjalnych kupujących. Właścicielem nowiutkiego Camry można będzie (od listopada 2011) stać się za 25900 dolarów (plus 760 dolarów w tzw. opłatach docelowych), czyli o 1150 dolarów mniej niż do tej pory. Najdroższą wersję XLE wyceniono zaś na 27400 dolarów, co oznacza 800-dolarową obniżkę w porównaniu z podobnie wyposażonym wariantem z dotychczasowego cennika. Najtańsza odmiana benzynowa kosztuje zaś 21955 dolarów (czyli może 10 pensji człowieka, którego interesują takie samochody), tyle że jest znacznie mniej „lansiarska” od jakże modnych w USA hybryd. Czy w takich okolicznościach Camry ma w ogóle jakiekolwiek szanse nie kontynuować triumfalnego marszu zapoczątkowanego przez kilka generacji poprzedników? Wydaje się, że auto jest po prostu skazane na sukces. Może rywale już przyjęli do wiadomości, że z Toyotą w tym segmencie się nie wygra i nastawili się z góry na walkę o drugie miejsce?


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Toyota



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.