Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 4
NCC / Volkswagen poprzednie następne
21.01.2010

Volkswagen NCC - więcej życia

Volkswagen NCC - więcej życia  

Samochody z Wolfsburga zawsze były dobre w ogóle, ale dość nijakie w szczególe - brakowało im wyrazistych cech, którymi mogłyby się wyróżniać i utrwalać w świadomości. Ostatnie modele wysyłają jednak jasny sygnał, że od teraz auta z logiem VW będą bardziej rzucać się w oczy i działać na zmysły. Oto kolejny, bardzo dobry przykład.
REKLAMA
NCCVolkswagenNCC

Po zachowawczym, choć „ostrzejszym” niż poprzedni Golfie, dość charakternym nowym Polo i naprawdę jadowitym Scirocco, przyszła kolej na pojazd, który zapowiada nową Jettę. Trudno dziś wyrokować, czy niemiecka firma poprzestanie na sedanie (tak już kiedyś było z Borą, zwiastowaną przez dwudrzwiowego CJ) czy wypuści na rynek coupé jak to zaprezentowane w Detroit, ale i tak widać, że Volkswagenowi znudziło się dyskretne znikanie w tłumie. A ponieważ czasy mamy takie, że bez podkreślenia dbałości o środowisko i chęci powstrzymania efektu cieplarnianego ani rusz, NCC (New Compact Coupé) otrzymał modny i nowoczesny napęd hybrydowy.

W jego skład wszedł sztandarowy ostatnio benzynowy silnik koncernu VW, czyli wyposażony w bezpośredni wtrysk paliwa i „uturbiony” 1,4 TSI. Krzesze on z głębi swoich czterocylindrowych trzewi 150 KM mocy oraz 220 Nm momentu obrotowego, a do pomocy i obniżania apetytu otrzymał 27-konną jednostkę elektryczną.

NCCVolkswagenNCC

Ta zaś, zasilana z akumulatora litowo-jonowego, może przez pewien ograniczony czas samodzielnie wprawiać auto w ruch, co pozwala zakwalifikować NCC do grupy tzw. pełnych hybryd (w odróżnieniu od półhybryd w rodzaju Hondy Insight - w których motor na prąd jedynie wspomaga spalinowe „serce” w momentach najwyższego obciążenia - i mikrohybryd, jak Smart MHD, wyposażonych wyłącznie w system start-stop). Siła napędowa przekazywana jest na przednie koła za pośrednictwem superszybkiej, 7-biegowej zautomatyzowanej przekładni DSG o dwóch sprzęgłach.

Ponieważ dynamiczna - choć zarazem dyskretna - stylizacja obiecuje sporo, zadbano o należyte osiągi. Jak podaje producent, auto pierwszą „setkę” na prędkościomierzu zamyka w 8,6 s, a przestaje się rozpędzać dopiero po osiągnięciu 227 km/h. Zapotrzebowanie na benzynę ma mimo to nad wyraz skromne - ponoć zaledwie 4,5 l/100 km, przy emisji dwutlenku węgla na poziomie 98 g/km. Jak dotąd, takimi wynikami mogły pochwalić się jedynie najoszczędniejsze wersje popularnych maluchów, takie jak Skoda Fabia Greenline, Seat Ibiza Ecomotive czy Peugeot 207 99g Economique. Poza ekonomiczną i ekologiczną jazdą, oferują one jednak znacznie uboższe wrażenia z jazdy niż to, co proponuje - przynajmniej na papierze - nowy VW.

NCCVolkswagenNCC

W materiałach prasowych dużo miejsca poświęcono oczywiście detalom stanowiącym o wyjątkowości wystawowego egzemplarza, takim jak kolor lakieru, tapicerka siedzeń itp. Szczerze mówiąc, niespecjalnie nas obchodzi to PR-owskie „pianobicie”. Dużo chętniej przeczytalibyśmy, kiedy seryjne samochody z podobnym układem napędowym wyjadą na ulice, jednak w tej kwestii producent milczy jak zaklęty. Mamy nadzieję, że „hybrydyzacja” NCC odbyła się nie tylko ze względu na panujący trend, ale po prostu dlatego, że Volkswagen zamierza skorzystać z technologii spalinowo-elektrycznej już w bardzo nieodległej przyszłości. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać, oby nie za długo!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Volkswagen



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.