REKLAMA
LPG
17.09.2010

Mercedes 280 SE - elegancja za pół ceny

Pamiętacie „potwornego” Rovera z silnikiem od czołgu i instalacją gazową? To nie jedyny ciekawy pojazd należący do redaktorów czasopisma Practical Performance Car, choć nasz dzisiejszy bohater na pewno nie dorównuje oryginalnością tamtemu autu. Ma jednak również napęd LPG i nie mniej ciekawą, choć zupełnie inną historię.
REKLAMA
Mercedes 280 SEPPC MagazineMercedes 280 SE

Zaczęło się daleko stąd i jeszcze dalej od Wielkiej Brytanii, gdzie samochód obecnie jeździ. Will Holman znalazł swoją „dwieścieosiemdziesiątkę”, rocznik 1971, na parkingu przed centrum handlowym w Johannesburgu w RPA - wtedy miała jeszcze oryginalny beżowy lakier, nieco „wypiaskowany” wiatrem i wyblakły od użytkowania w klimacie, w którym deszcz pada przez ok. sześć tygodni w roku. Wyglądem auto nie rzucało na kolana, ponieważ robiło wrażenie ogólnie zmęczonego życiem, ale przynajmniej było całkowicie wolne od rdzy. W każdym razie do momentu przeprowadzki do Anglii i spędzenia półtora roku w warunkach permanentnej wilgoci...

Ratunek nadszedł ze strony redakcyjnego kolegi, Mike’a Comana, który zorganizował grupę własnych studentów z Politechniki w Leeds, aby zabezpieczyli nadwozie (po jego uprzedniej renowacji) i na nowo je pomalowali, tym razem na czarno - w sam raz dla grupki czarnych charakterów z filmów o przygodach agenta 007. Nim jednak to wszystko nastąpiło, elegancki Merc otrzymał instalację LPG produkcji włoskiej firmy Romano, dzięki czemu awansował z poziomu wozu na niedzielę do roli codziennego środka lokomocji właściciela. W samochodzie zamontowano pokaźnych rozmiarów zbiornik walcowy, umieszczony w bagażniku wzdłuż oparcia tylnej kanapy.

Mercedes 280 SE - sterownik instalacji gazowejPPC MagazineMercedes 280 SE - sterownik instalacji gazowej

Człowiek piszący dla tytułu takiego jak Practical Performance Car nie byłby chyba sobą, gdyby zadowalał się seryjną mocą i osiągami. Oryginalna rzędowa „szóstka” o pojemności 2,8 l, krzesząca 160 KM, byłaby w sam raz do niespiesznego przemieszczania się i zadawania szyku, ale Will Holman postanowił tchnąć w auto więcej życia. Rozważywszy doładowanie, zarówno mechaniczne, jak i turbo, doszedł do nieuchronnego wniosku, że tylko solidna V-ósemka spełni wymagania kierowcy o bardziej sportowym zacięciu. Dawcą „serca” miał stać się młodszy o 14 lat „wnuk”, 560 SEL rocznik 1985, lecz w momencie powstawania niniejszego tekstu przeszczep pozostawał jeszcze w sferze planów. Mamy nadzieję, że także nowy silnik otrzyma „generator oszczędności” w postaci systemu LPG, jednak śpimy spokojnie - skoro Will Holman adaptował niewysilony pierwotny silnik swojej „280”, dlaczego nie miałby tego zrobić z jednostką o dwukrotnie większej pojemności skokowej?

Przedsięwzięcie zapowiada się nader ciekawie, a to, co w jego wyniku powstanie, jest określane bardzo adekwatnym mianem „sleeper”, czyli śpioch - niepozorny z wierzchu samochód, pozbawiony krzykliwych i zdradzających charakter auta modyfikacji nadwozia, pod którego maską drzemie jednak wygłodniała, agresywna, żądna asfaltu bestia. Mniam! Życzymy powodzenia podczas przeprowadzania przeróbki i osiągów zapierających dech w piersiach bardziej niż rachunki na stacji benzynowej.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Practical Performance Magazine



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.