REKLAMA
LPG
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 4
Opel Antara LPG / Irmscher poprzednie następne
14.08.2009

Opel Antara LPG - sportowy, nie użytkowy

Opel Antara LPG - sportowy, nie użytkowy fot. Irmscher

Ktoś kiedyś określił Antarę, poniekąd słusznie zresztą, jako jednego z niewielu SUV-ów, po które nie ustawiają się kolejki chętnych. Pakiet „uatrakcyjniający optycznie” i instalacja gazowa powinny okazać się skutecznymi lekarstwami na brak wyrazistego charakteru auta. Kurację przygotował Irmscher, nadworny tuner marki z Rüsselsheim.
REKLAMA
Opel Antara LPGfot. IrmscherOpel Antara LPG

W porównaniu z wersją seryjną, modyfikacje są wyraźnie widoczne, jednak dokonano ich ze smakiem i umiarem. W oczy rzucają się: kit aerodynamiczny ze spoilerem dachowym i przednim (pod zderzakiem), ozdobne progi, chromowane końcówki wydechu, imitacje osłon podwozia i firmowy grill „w kratkę”. Wewnątrz obrazu dopełniają aluminiowe nakładki na pedały. Na szczęście obyło się bez orurowania przodu, służącego w naszym odczuciu mordowaniu przechodniów na pasach bardziej niż czemukolwiek innemu. Samochód postawiono na 20-calowych kołach z lekkich stopów, co dodatkowo ograniczyło (i tak już stosunkowo skromne) możliwości poruszania się poza utwardzonymi duktami. Ale kto dziś kupuje SUV-a, by jeździć nim w dzikie ostępy? Pewnie nikt, a przynajmniej Antara zaczęła wreszcie wyglądać. Zdaje się wręcz krzyczeć: „Tu jestem, zauważ mnie!” No tak, teraz ją widać.

Opel Antara LPGfot. IrmscherOpel Antara LPG

Styl stylem, ale Irmscher zawsze stawiał także na osiągi. Tych oplowskiej pseudoterenówce nie powinno zabraknąć, ponieważ pod maską pracuje silnik o pojemności 2,4 l, przystosowany do zaspokajania swego apetytu nie benzyną, ale LPG. Tak naprawdę, to właśnie instalacja gazowa stanowi „gwóźdź programu”, a wszystkie pozostałe „bajery”, o których już wspomnieliśmy, są tylko... no właśnie - bajerami. W połączeniu jednego z drugim powstaje samochód oszczędny i wpadający w oko, choć na pewno dosyć szpanerski i z tego powodu nieszczególnie nadający się dla statecznych tatusiów czy mam wożących dzieci do szkoły. Zresztą, wszystko zależy od mamy...

Koszt samego systemu zasilania płynnym gazem firma Irmscher skalkulowała w Niemczech na poziomie 2695 euro, „ozdobniki” są płatne ekstra. Można więc postawić tylko na niższe koszty eksploatacji i zrezygnować z drogowego ekshibicjonizmu na rzecz dyskretnego mieszania się z tłumem. Tak czy inaczej, przestronna i nowoczesna Antara pokazuje, że samochód na LPG nie musi być rozklekotanym toczydłem, za którego kierownicą siedzi wąsaty pan w styranym podkoszulku na ramiączkach. My o tym dobrze wiemy, ale warto, żeby inni też wiedzieli.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Irmscher



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.